Niezbędnik Imprezowicza

Spis Treści

 

A SŁOŃCE SOBIE LŚNI – ELENI 11

A PRZECIEŻ MI ŻAL – BUŁAT OKUDŻAWA.. 12

A TY MASZERUJ – BIESIADNA.. 13

A WSZYSTKO TO BO CIEBIE KOCHAM – ICH TROJE. 14

ACH ŚPIJ KOCHANIE – A. DYMASZA I E.BODO.. 15

AGNIESZKA -ŁZY.. 16

AI SE EU TE PEGO – MICHEL TELO.. 17

AICHA – MAGMA.. 18

ALE TO JUŻ BYŁO – MARYLA RODOWICZ. 19

ALLALIJA  – WAWELE. 20

ALLELUJA – LEONARD COHEN.. 21

ANGELINA – CARMELO.. 22

ANNA – STAN BORYS I BIZONY.. 23

ANNA MARIA – CZERWONE GITARY.. 24

APASZEM STASIEK BYŁ – STANISŁAW GRZESIUK.. 25

ARRIVEDERCI MOJA DZIEWCZYNO – KRZYSZTOF KRAWCZYK.. 26

AUGUSTOWSKIE NOCE – MARIA KOTERBSKA.. 26

AUTOBIOGRAFIA – PERFEKT. 27

AUTOSTOP – KARIN STANEK.. 28

BAJU – BAJ – ANNA JANTAR. 28

BAL NA GNOJNEJ – STANISŁAW GRZESIUK.. 29

BAL WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH – BUDKA SUFLERA.. 29

BALONIK – BUŁAT OKUDŻAWA.. 30

BALLADA AMERYKAŃSKIEGO ŻOŁNIERZA – BUŁAT OKUDŻAWA.. 30

BALLADA O CIOTCE MATYLDZIE – POD BUDĄ.. 31

BALLADA O DRUGIM BRZEGU – POD BUDĄ.. 32

BALLADA O KRZYŻOWCU – HARCERSKA.. 33

BALLADA O ŁYSYCH – BIESIADNA.. 34

BALLADA O NOCY CZERWCOWEJ – TURYSTYCZNA.. 34

BALLADA WAGONOWA – MARYLA RODOWICZ. 35

BALLADO HEJ – ELENI 36

BANANOWY SONG – VOX.. 37

BARDZO SMUTNA PIOSENKA RETRO – POD BUDĄ.. 39

BAŚKA – WILKI 39

BATORY STATKU JEDYNY – BIESIADNA.. 40

BATUMI – FILIPINKI 40

BĄDŹ GOTOWY DZIŚ DO DROGI – HALINA FRĄCKOWIAK.. 41

BĄDŹ TYLKO CHWILĘ (BABY O BABY KOCHANIE) – DYSTANS. 42

BEATA Z ALBATROSA – JANUSZ LASKOWSKI 43

BELA DONNA – BIESIADNA.. 44

BEZ CIEBIE UMIERAM – MAANAM.. 45

BĘDZIESZ MOJĄ PANIĄ – MAREK GRECHUTA.. 45

BIAŁY MIŚ – BIESIADNA.. 46

BIAŁY RĘCZNIK – BIESIADNA.. 47

BIEGŁAŚ ZBOCZEM BRĄZOWO-ZIELONA – TURYSTYCZNA.. 47

BIESZCZADZKA CIUCHCIA – TURYSTYCZNA.. 48

BLA BLA BLE BLE – POD BUDĄ.. 49

BLISKA MOIM MYŚLOM – BIESIADNA.. 50

BLONDYNECZKA – BAYER FULL. 50

BLUES O 4.40 – UNIVERSE. 51

Blues o starych sąsiadach – POD BUDĄ.. 52

BO JA MAM TYLKO JEDEN ŚWIAT – TURYSTYCZNA.. 53

BO JA NIKOGO NIE POTRAFIĘ KOCHAĆ JUŻ – BIESIADNA.. 54

BO JESTEŚ TY – KRZYSZTOF KRAWCZYK.. 55

BO TY SIĘ BOISZ MYSZY – CZERWONE GITARY.. 55

BO TYLKO MI CIEBIE BRAK – WAŁY JAGIELOŃSKIE. 56

BO WSZYSCY POLACY – BIESIADNA.. 57

BOHEMA – WILKI 57

BRATNIE SŁOWO – HARCERSKA.. 58

BUTY – BUŁAT OKUDŻAWA.. 58

CAPRI – BIESIADNA.. 59

CHA-CHA DLA ANNY DYMNEJ – POD BUDĄ.. 60

CHACHARY- BIESIADNA.. 61

CHAŁUPY WELCOME TO – ZBIGNIEW WODECKI 62

CHCĘ KOCHAĆ – ELENI 63

CHCĘ WYJECHAĆ  NA  WIEŚ – URSZULA SIPIŃSKA.. 64

CHŁOP  Z  MAZUR – BOYS. 65

CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ – T.LOVE. 66

CHŁOPCY RADAROWCY – ANDRZEJ ROSIEWICZ. 67

CHŁOPIEC Z GITARĄ – KARIN STANEK.. 68

CHODŹ POMALUJ MÓJ ŚWIAT – DWA PLUS JEDEN.. 69

CHODŹ PRZYTUL PRZEBACZ – ANDRZEJ „PIASEK” PIASECZNY.. 70

CIĄGLE PADA – CZERWONE GITARY.. 71

CIĄGLE ZA CIENKO – TURYSTYCZNA.. 72

CICHA WODA – ZBIGNIEW KURTYCZ. 73

CICHOSZA – GRZEGORZ TURNAU.. 74

CIEMNA NOCKA KSIĘŻYCOWA – BIESIADNA.. 75

Chihuahua – DJ BOBO.. 76

CISZA JAK TA – BUDKA SUFLERA.. 77

CO JEJ MOGŁEŚ DAĆ – JACEK LECH.. 77

COUNTRY ROAD – JOHN DENVER. 78

CÓRKA RYBAKA  – WAŁY JAGIELOŃSKIE. 79

CYGANECZKA (z tamtej strony Wisły) – BIESIADNA.. 80

CYGANECZKA ZOSIA – BIESIADNA.. 80

CYGANERIA – IRENA SANTOR.. 81

CYGANKA (Ach ty cyganko) – BIESIADNA.. 82

CYGAŃSKA BALLADA – TURYSTYCZNA.. 83

CYGAŃSKA WRÓŻBA – JACEK LECH.. 84

CYKADY NA CYKLADACH – MAANAM.. 84

CYSORZ TO MA KLAWE ŻYCIE- TADEUSZ CHYŁA.. 85

CYT CYT – BIESIADNA.. 86

CZARNY CHLEB CZARNA KAWA – BIESIADNA.. 87

CZARNY ALIBABA – ANDRZEJ ZAUCHA.. 87

CZAROWNICA – FANATIC.. 88

CZAS RELAKSU – ANDRZEJ I ELIZA.. 89

CZEGO SIĘ BOISZ GŁUPIA –  KABARET ELITA.. 90

CZERWONA JARZĘBINA – BIESIADNA.. 92

CZERWONA RÓŻA, BIAŁY KWIAT – HARCERSKA.. 93

CZERWONE JAGODY – BIESIADNA.. 94

CZERWONE RÓŻE SĄ – eLENI 94

CZERWONE SŁONECZKO – DWA PLUS JEDEN.. 95

CZERWONY JAK CEGŁA – DŻEM.. 96

CZERWONY KAPTUREK – TURYSTYCZNA.. 97

CZTERY RAZY PO DWA RAZY – BIESIADNA.. 98

CZY TEN PAN I PANI – ANIA WYSZKONI 99

DAJ MI TĘ NOC – BOLTER.. 99

DALEJ WESOŁO – BIESIADNA.. 100

DESZCZ JESIENNY DESZCZ – ŻOŁNIERSKA.. 100

DESZCZE NIESPOKOJNE – EDMUND FETTING.. 101

DIAMENTOWA KULA – LOMBARD.. 101

DIANA – PAUL ANKA.. 102

DŁUGOŚĆ DŹWIĘKU SAMOTNOŚCI  – MYSLOWITZ. 102

DMUCHAWCE, LATAWCE, WIATR – URSZULA.. 103

DO PRACY RODACY – WAŁY JABIELOŃSKIE. 105

DO WIDZENIA MÓJ KOCHANY – ELENI 105

DO ZAKOCHANIA JEDEN KROK – ANDRZEJ DĄBROWSKI 106

DOZWOLONE OD LAT 18 –  CZERWONE GITARY.. 107

DRAPIEŻNY PROTESTSONG – WAŁY JAGIELOŃSKIE. 108

DUMKA NA DWA SERCA – EDYTA GÓRNIAK I MIECZYSŁAW SZCZEŚNIAK.. 109

DWA JABŁUSZKA – BIESIADNA.. 110

DWADZIEŚCIA LAT A MOŻE MNIEJ – JACEK LECH.. 111

DWIE BAJKI – VIRGIN.. 111

DWIE TĘSKNOTY  ANNA JANTAR. 112

DZIECI – ELEKTRYCZNE GITARY.. 113

DZIECI PIREUSU – ELENI 114

DZIESIĘC W SKALI BEAUFORTA – KRZYSZTOF KLENCZON.. 114

DZIEWCZYNA O PERŁOWYCH WŁOSACH – OMEGA.. 115

DZIEWCZYNA Z PRL-U – JAN PIETRZAK.. 116

DZIEWCZYNO NIE KOCHAJ BOGATEGO – BIESIADNA.. 117

DZIŚ PRAWDZIWYCH CYGANÓW JUŻ NIE MA – MARYLA RODOWICZ. 117

FAJNY CHŁOP – BIESIADNA.. 118

FRANCOIS VILLON  – BUŁAT OKUDŻAWA.. 118

GAWĘDZIARZE – BIESIADNA.. 119

GDY BYŁEM CHŁOPCEM CHCIAŁEM BYĆ ŻOŁNIERZEM – PIOTR JANCZARSKI 119

GDY MNIE KOCHAĆ PRZESTANIESZ – POD BUDĄ.. 120

GDY NIE MA W DOMU DZIECI – KULT. 121

GDZIE TA KEJA -JUREK PORĘBSKI – SZANTY.. 123

GDYBYM MIAŁ GITARĘ – BIESIADNA.. 124

GDYBYŚ KOCHAŁ, HEJ – BREAKOUT. 125

GDZIE JESTEŚ MAŁY KSIĄŻĘ – KASIA SOBCZYK.. 125

GDZIE SĄ KWIATY Z TAMTYCH LAT – SŁAWA PRZYBYLSKA.. 126

GĘSI ZA WODĄ – BIESIADNA.. 128

GŁĘBOKA STUDZIENKA – BIESIADNA.. 129

GONIĄC KORMORANY – PIOTR SZCZEPANIK.. 129

GONIĆ MARZENIA – TURYSTYCZNA.. 130

GÓRALKA HALKA – BIESIADNA.. 130

GRAJ CYGANIE GRAJ – BIESIADNA.. 132

GRANICA – BIESIADNA.. 133

HAWAJ JEST PIĘKNY – BIESIADNA.. 133

HAWIARSKA KOLIBA – TURYSTYCZNA.. 134

HEJ BYSTRA WODA – BIESIADNA.. 134

HEJ CHŁOPCY BAGNET NA BROŃ – ŻOŁNIERSKA.. 135

HEJ CZY TY WIESZ –  CLASSIC.. 135

HEJ HOLA – HOLA, ROLNICZA DOLA – BIESIADNA.. 136

HEJ, IDĘ W LAS – BIESIADNA.. 137

HEY JUDE   – THE BEATLES. 138

HEJ PRZYJACIELE – TURYSTYCZNA.. 139

HEJ SOKOŁY (UKRAINA) – BIESIADNA.. 140

HEJ SZABLE W DŁOŃ – KABARET ELITA.. 141

HEJ Z GÓRY Z GÓRY JADĄ MAZURY- BIESIADNA.. 143

HISTORIA JEDNEJ ZNAJOMOŚCI – CZERWONE GITARY.. 144

HISZPAŃSKIE DZIEWCZYNY – SZANTY.. 145

HOTLE CALIFORNIA – THE EAGLES. 146

I CO JA ROBIĘ TU – ELEKTRYCZNE GITARY.. 147

I JO SE TEŻ MUSIOŁ – BIESIADNA.. 148

IDZIE DYSC – BIESIADNA.. 148

IT’S A HEARTACHE – BONIE TAYLOR.. 149

IMAGINE – JOHN LENNON.. 150

IŚĆ W STRONĘ SŁOŃCA  – DWA PLUS JEDEN.. 151

JADĄ WOZY KOLOROWE – MARYLA RODOWICZ. 152

JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY – TURYSTYCZNA.. 153

JAK DŁUGO NA WAWELU – BIESIADNA.. 154

JAK KAPITALIZM TO KAPITALIZM – POD BUDĄ.. 154

JAK SIĘ MASZ KOCHANIE – HAPPY END.. 155

JARZĘBINA CZERWONA – BIESIADNA.. 156

JEDZIE POCIĄG Z DALEKA – RYSZARD RYNKOWSKI 156

JESIENNA ZADUMA –  ELŻBIETA ADAMIAK.. 157

JEST TAKI SAMOTNY DOM – BUDKA SUFLERA.. 157

JESTEM Z MIASTA – ELEKTRYCZNE GITARY.. 158

JESTEŚ SZALONA – BOYS. 159

JESTEŚMY NA WCZASACH – WOJCIECH MŁYNARSKI 160

JEST TAKI DZIEŃ – Czerwone Gitary. 161

JOLKA JOLKA – BUDKA SUFLERA.. 162

JULIA I JA – ZDZISŁAWA SOŚNICKA.. 163

KACARABA – WAWELE. 163

KALIFORNIA –  TURYSTYCZNA.. 164

KAPITAŃSKIE TANGO  – ALIBABKI 164

KAROLINA – HOMO HOMINI 165

KAWIARENKI – IRENA JAROCKA.. 167

KIEDY BYŁEM MAŁYM CHŁOPCEM – TADEUSZ NALEPA.. 168

KILER – ELEKTRYCZNE GITARY.. 168

KLUB WESOŁEGO SZAMPANA – FORMACJA NIEZYWYCH SCHABUF. 169

KNOCKING ON THE HEAVEN’S DOOR – BOB DYLAN.. 169

KOCHAĆ – PIOTR SZCZEPANIK.. 170

KOCHAĆ INACZEJ – DE MONO.. 170

KOCHAJ MNIE CZULE – ELVIS PRESLEY.. 171

KOCHAM CIĘ JAK IRLANDIĘ – KOBRANOCKA.. 171

KOCHAM KWIATY I CIEBIE – BIESIADNA.. 172

KOLOROWE JARMARKI – jANUSZ LASKOWSKI 173

KOŁYSANKA DLA NIEZNAJOMEJ – PERFEKT. 174

KOMU DZWONIĄ TEMU DZWONIĄ –  SZWAGIER KOLASKA.. 175

KONICZYNA – BIESIADNA.. 176

KONIK NA BIEGUNACH- URSZULA.. 179

KOROWÓD – MAREK GRECHUTA.. 180

KRAKOWSKI SPLEEN – MAANAM.. 181

KRYZYSOWA NARZECZONA – LADY PANK.. 182

KUKUŁECZKO GDZIEŚ TY PRZEBYWAŁA – BIESIADNA.. 182

KWIATY WE WŁOSACH   – CZERWONE GITARY.. 183

LATO – FORMACJA NIEŻYWYCH SCHABUF. 184

LATO – LATO, LATO CZEKA – HALINA KUNICKA.. 185

LATO PACHNĄCE MIĘTĄ – TURYSTYCZNA.. 186

LET IT BE – THE BEATLES. 187

LIST DO MATKI- BIESIADNA.. 189

LORNETKA – GOLEC uORKIESTRA.. 189

LOVE IS AROUND – WET WET WET. 190

ŁADNE OCZY MASZ – CZERWONE GITARY.. 192

MAJTECZKI W KROPECZKI – BAYER FULL. 193

MALEŃKA EWO – JANUSZ GNIATKOWSKI 194

MAŁE SZCZĘŚCIA – ROBERT JANSON.. 194

MAŁY BIAŁY DOMEK – BIESIADNA.. 196

MAŁY ELF  HALINA FRĄCKOWIAK.. 197

MAMA CIAO – HARCERSKA.. 198

MARIANKA – BIESIADNA.. 199

MARIANNA – BIESIADNA.. 200

MARINA MARINA –  MARINO MARINI 201

MATURA – CZERWONE GITARY.. 202

MIŁOŚĆ JAK WINO – ELENI 203

MIŁOŚĆ OSTATNICH DNI – RENATA DĄBKOWSKA.. 204

MNIEJ NIŻ ZERO   LADY PANK.. 205

MODLITWA WĘDROWNEGO GRAJKA – TURYSTYCZNA.. 206

MOJA CYGANKO – BIESIADNA.. 207

MOJA DRUGA STRONA – POD BUDĄ.. 208

MOJE JEDYNE MARZENIE – ANNA JANTAR.. 209

MONIKA – DZIEWCZYNA RATOWNIKA –WAŁY JAGIELOŃSKIE. 210

MORSKIE OPOWIEŚCI – SZANTY.. 211

MÓJ PRZYJACIELU – KRZYSZTOF KRAWCZYK.. 212

  1. LENNON – UNIVERSE. 213

MURY – JACEK KACZMARSKI 214

MY CYGANIE – BIESIADNA.. 215

MYDEŁKO „FA”   BIESIADNA.. 216

MYŚLI I SŁOWA – BAJM.. 217

NA CAŁOŚĆ – POD BUDĄ.. 218

NA DANCINGU TAŃCZĄ GOŚCIE – BIESIADNA.. 219

NA DOBRE I NA ZŁE – ANNA JURKSZTOWICZ. 220

NA JEDNEJ Z DZIKICH PLAŻ – ROTARY.. 220

NA SEN – URSZULA.. 221

NAJTRUDNIEJSZY PIERWSZY KROK – ANNA JANTAR.. 222

NA PIERWSZY ZNAK – HANKA ORDONÓWNA.. 224

NA POKŁADZIE OD RANA – SZANTY.. 225

NA WOJTUSIA Z POPIELNIKA – BIESIADNA.. 226

NAJWIĘCEJ WITAMINY – ANDRZEJ ROSIEWICZ. 227

NAPISZĘ DO CIEBIE Z DALEKIEJ PODRÓŻY – HENRYK FABIAN.. 228

NIE BĄDŹ TAKI SZYBKI BILL – KASIA SOBCZYK.. 229

NIE BYŁO CIEBIE TYLE LAT – URSZULA SIPIŃSKA.. 230

NIE LICZĘ GODZIN I LAT   ANDRZEJ RYBIŃSKI 231

NIE OMIŃ MNIE -ELENI 232

NIE PŁACZ KIEDY ODJADĘ – MARINO MARINI 233

NIE PRZENOŚCIE NAM STOLICY DO KRAKOWA – TURNAU I SIKOROWSKI 234

NIE SPOCZNIEMY – CZERWONE GITARY.. 235

NIEBO Z MOICH STRON – CZERWONE GITARY.. 237

NIECH ŻYJE BAL – MARYLA RODOWICZ. 238

NIEPEWNOŚĆ – MAREK GRECHUTA.. 239

NIEWIELE CI MOGĘ DAĆ – PERFEKT. 240

NIGDY WIĘCEJ – PIOTR SZCZEPANIK.. 241

NINE MILION BICYCLES – KATIE MELUA.. 242

NOC Z RENATĄ – RENATA ZARĘBSKA.. 243

NOGI – CZARNO CZARNI 244

O ELA – CHŁOPCY Z PLACU BRONI 245

O MNIE SIĘ NIE MARTW – KASIA SOBCZYK.. 246

OBŁAWA – JACEK KACZMARSKI 247

OBOZOWE TANGO – HARCERSKA.. 249

OCH JAK BARDZO CIĘ  KOCHAM – BIESIADNA.. 249

OCH ZIUTA – SHACK’N DUDI 250

OD NOCY DO NOCY – HALINA KUNICKA.. 251

ODPOWIE CI WIATR – BOB DYLAN.. 252

ODROBINĘ SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI – IRENA SANTOR. 253

OGRODU SERCE – DAAB.. 254

O HELA – PIERSI 255

OKRUCHY WSPOMNIEŃ – DANUTA MIZGALSKA.. 256

ON ZIMNY ONA GORĄCA – BIESIADNA.. 256

ONA JEST ZE SNU – ARTUR GADOWSKI 257

ORAWA – KRYWAŃ.. 257

ORKIESTRY DĘTE – HALINA KUNICKA.. 258

ORŁA CIEŃ – VARIUS MANX.. 259

OSTATNI RAZ ZATAŃCZYSZ ZE MNĄ  – KRZYSZTOF KRAWCZYK.. 259

OSTATNI TANIEC – LOMBARD.. 260

PADA DESZCZ – BIESIADNA.. 261

PAMIĘTAM NAS Z TAMTYCH LAT – URSZULA SIPIŃSKA.. 263

PAMIĘTASZ SANIAMI – BIESIADNA.. 264

PANNO WALERCIU – BIESIADNA.. 265

PIECHOTĄ DO LATA – BAJM.. 266

PIEŚŃ POŻEGNALNA – BIESIADNA.. 266

PIESKI MAŁE DWA – BIESIADNA.. 267

PIJE KUBA DO JAKUBA – BIESIADNA.. 268

PIOSENKA O WALIZCE – POD BUDĄ.. 269

PLUSZOWE NIEDŹWIADKI – CZERWONE GITARY.. 269

PŁONĄ GÓRY, PŁONĄ LASY – CZERWONE GITARY.. 270

PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE – HARCERSKA.. 271

PŁONIE OGNISKO W LESIE – HARCERSKA.. 271

PO MORZA FALI – SZANTY.. 272

PO PROSTU MIŁOŚĆ – RH+. 272

PO SŁONECZNEJ STRONIE ŻYCIA – ELENI 273

PO TEN KWIAT CZEWONY – CZERWONE GITARY.. 273

POCAŁUJ MNIE MÓJ KOCHANY – BIESIADNA.. 274

POD PAPUGAMI – CZESŁAW NIEMEN.. 274

POD ŻAGLAMI ZAWISZY – SZANTY.. 275

PODMOSKIEWSKI ZMIERZCH – BIESIADNA.. 275

POSZŁA KAROLINKA DO GOGOLINA – BIESIADNA.. 276

POWIEDZ – ICH TROJE. 277

POWIEDZ MI COŚ O SOBIE – BANK.. 278

POWIEDZ MI MOJA MALEŃKA – BIESIADNA.. 279

POWIEDZ STARY GDZIEŚ TY BYŁ – CZERWONE GITARY.. 279

POŻEGNANIE LIVERPOOLU – SZANTY.. 280

PRYWATKI – WOJCIECH GĄSOWSKI 281

PRZĄŚNICZKA – BIESIADNA.. 282

PRZEMIJANIE (Dień kolejny minął) – TURYSTYCZNA.. 282

PRZEPIJEMY NASZEJ BABCI DOMEK- BIESIADNA.. 283

PRZEWRÓCIłO SIĘ – ELEKTRYCZNE GITARY.. 284

PRZEŻYJ TO SAM – LOMBARD.. 284

PRZY OGNISKU, PRZY OGNISKU – KABARET ELITA.. 285

PRZYBYLI UŁANI POD OKIENKO – ŻOŁNIERSKA.. 286

PRZYŚPIEWKI (Posadzili Bacę) – BIESIADNA.. 287

PRZYJEDŹ MAMO NA PRZYSIĘGĘ – TRUBADURZY.. 289

PUSTE KOPERTY – PIOTR SZCZEPANIK.. 290

PYTASZ MNIE, CO CI DAM – PARTITA.. 291

RAGACCO DA NAPOLI- JACEK ZWOŹNIAK.. 292

REBEKA – EWA KUKLIŃSKA.. 293

REMEDIUM – MARYLA RODOWICZ. 294

RIO BRAVO – BIESIADNA.. 296

ROŚNIEMY DLA ŚPIEWU – HARCERSKA.. 297

ROZKWITAŁY PĄKI BIAŁYCH RÓŻ – ŻOŁNIERSKA.. 298

ROZMOWA PRZEZ OCEAN – MARYLA RODOWICZ. 299

ROZSZUMIAŁY SIĘ WIERZBY PŁACZĄCE – ŻOŁNIERSKA.. 300

RÓŻA CZERWONO BIAŁO KWITNIE BEZ – ŻOŁNIERSKA.. 301

RUDY RYDZ – HELENA MAJDANIEC. 302

RYCZ MAŁA RYCZ – VOX.. 303

SĄ TAKIE DNI W TYGODNIU – URSZULA SIPIŃSKA.. 303

SERCE W PLECAKU – ŻOŁNIERSKA.. 304

SERDUSZKO PUKA W RYTMIE CHA-CHA – MARIA KOTERBSKA.. 304

SĘPY MAJĄ TO DO SIEBIE – TURYSTYCZNA.. 305

SIADŁA PSZCZÓŁKA – BIESIADNA.. 306

SIEKIERA MOTYKA – BIESIADNA.. 306

SKÓRA – AYA RL. 307

SKRZYPECZKI – BIESIADNA.. 307

SŁODYCZE – GOLEC uORKIESTRA.. 308

SŁOŃCE W RAMIONACH – TURYSTYCZNA.. 309

SMAK I ZAPACH POMARAŃCZY – TADEUSZ WOŹNIAK.. 310

SOFT – ANIA WYSZKONI&VIDEO.. 311

SPACER DZIKĄ PLAŻĄ – STAN BORYS I BIZONY.. 312

SPITY GONZALES – PORĘBSKI&MOKULSKI 313

SPOTKAMY SIĘ W CHICAGO – BIESIADNA.. 314

STACJA WARSZAWA- LADY PANK.. 315

STAND BY ME – BEN E. KING.. 316

STAND BY ME PL – ZOSTAŃ TU – 4 THE CAUSE. 316

STARY BRYG – SZANTY.. 317

STARY KOWBOJ (Na prerię spływa nocny mrok) – TURYSTYCZNA.. 318

STATKI NA NIEBIE – DE MONO.. 319

SZALAŁA, SZALAŁA – KRYWAŃ.. 319

SZCZĘŚLIWEJ DROGI JUŻ CZAS – RYSZARD RYNKOWSKI 320

SZEROKIE POLE ŚPIĄ CHATY W DOLE – HARCERSKA.. 321

SZŁA DZIEWECZKA DO LASECZKA – BIESIADNA.. 322

ŚNIEGU CIENIUTKI OPŁATEK – POD BUDĄ.. 323

TA SAMA CHWILA – BAJM.. 324

TAK BARDZO SIĘ STARAŁEM – CZERWONE GITARY.. 325

TAKA MAŁA – BIESIADNA.. 325

TAKIE TANGO   – BUDKA SUFLERA.. 326

TAŃCZ MNIE PO MIŁOŚCI KRES – LEONARD COHEN.. 327

TAŃCZ MOJA MIŁA – BIESIADNA.. 328

TAWERNA POD PIJANĄ ZGRAJĄ – SZANTY.. 328

TEN PIERWSZY DZIEŃ – CZERWONO CZARNI 329

TIN PAN ALLEY – HALINA FRĄCKOWIAK.. 330

TO CO DAŁ NAM ŚWIAT – KRZYSZTOF KRAWCZYK.. 331

TO JUŻ JEST KONIEC – ELEKTRYCZNE GITARY.. 332

TOLERANCJA – STANISŁAW SOJKA.. 332

TO CO BYŁO MINĘŁO – JACEK MAŁECKI – TURYSTYCZNA.. 333

TO JA TYP NIEPOKORNY – STACHURSKY.. 334

TRATWA BLUES – TURYSTYCZNA.. 334

TROSZECZKĘ ZIEMI TROSZECZKĘ SŁOŃCA – ELENI 335

TRZECH WODZÓW – BIESIADNA.. 336

TRZY MIŁOŚCI – BUŁAT OKUDŻAWA.. 337

TRZY RAZY KUKUŁECZKA – BIESIADNA.. 337

TRZYNASTEGO- KARIN STANEK.. 338

TU JEST TWOJE MIEJSCE – ANDRZEJ CIERNIEWSKI 339

TY I JA – JUSTYNA I PIOTR (na mel. CI SARA) 340

TYLE SŁOŃCA W CAŁYM MIEŚCIE – ANNA JANTAR. 341

TYLKO WRÓĆ – WOJCIECH GĄSOWSKI 342

UCIEKAJ MOJE SERCE – SEWERYN KRAJEWSKI 342

UCIEKAJ UCIEKAJ – SKALDOWIE. 343

ULICA – POD BUDĄ.. 343

UPŁYWA SZYBKO żYCIE – BIESIADNA.. 344

W SINĄ DAL – BABSZTYL. 345

W STEPIE SZEROKIM – BIESIADNA.. 345

W ZIELONYM GAJU – BIESIADNA.. 346

WAKACJE Z BLONDYNKĄ – MACIEJ KOSSOWSKI 347

WALA TWIST – FILIPINKI 347

WALIGÓRA – BIESIADNA.. 348

WATRA – TURYSTYCZNA.. 349

WCIĄŻ BARDZIEJ OBCY LADY PANK.. 349

WHAT A WONDERFUL WORLD – LOUIS ARMSTRONG.. 350

WHISKY – Dżem.. 350

WIŁA WIANKI – BRATHANKI 351

WIND OF CHANGE – SCORPIONS. 351

WINDĄ DO NIEBA – DWA PLUS JEDEN.. 352

WŁOSY – ELEKTRYCZNE GITARY.. 353

WOJENKO WOJENKO – ŻOŁNIERSKA.. 354

WOLNOŚĆ – BOYS. 355

WOŁANIE PRZEZ CISZĘ – UNIVERSE. 356

WRÓŻKA CZARODZIEJKA – BIESIADNA.. 357

WSPOMNIENIE – CZESŁAW NIEMEN.. 357

WSZYSTKIE RYBKI – BIESIADNA.. 358

WSZYSTKIM NAM BRAKUJE SZCZĘŚCIA – KASIA KOWALSKA.. 359

WSZYSTKO MI MÓWI, ŻE MNIE KTOŚ POKOCHAŁ – SKALDOWIE. 360

WYPIJMY ZA BŁĘDY – RYSZARD RYNKOWSKI 361

YESTERDAY- The Beatles. 362

ZA GÓRAMI ZA LASAMI – BIESIADNA.. 363

ZA MŁODZI ZA STARZY – RYSZARD RYNKOWSKI 364

ZA NAMI MIŁOŚĆ– (OJCIEC CHRZESTNY) AKCENT. 365

ZA OSTATNI GROSZ – BUDKA SUFLERA.. 366

ZA WIELKIM MORZEM TY – BRATHANKI 367

ZAGRAJ MI PIĘKNY CYGANIE – BIESIADNA.. 368

ZAMIAST – EDYTA GEPERT. 369

ZAMIAST GWIAZD (WIND OF CHANGE) – MAGMA.. 370

ZAWSZE TAM, GDZIE TY – LADY PANK.. 371

ZAWSZE Z TOBĄ CHCIAŁBYM BYĆ – Ich troje. 372

ZEGARMISTRZ ŚWIATŁA – TADEUSZ WOŹNIAK.. 372

ZŁAMANO JUŻ TYLE SERC – GANG MARCELA.. 372

ZŁOTY KRĄŻEK – JUSTYNA I PIOTR – BIESIADNA.. 373

ZIELONE WZGÓRZA NAD SOLINĄ – WOJCIECH GĄSOWSKI 374

ŻEGNAJ PAMELO – TERCET EGZOTYCZNY.. 374

ŻÓŁTY JESIENNY LIŚĆ – JANUSZ LASKOWSKI 375

a wczora z wieczora – kolędA.. 376

aCH UBOGI ŻŁOBIE – KOLĘDA.. 377

aNIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ – kolędA.. 377

aRCHANIOŁ BOŻY GABRIEL – KOLĘDA.. 378

BÓG SIĘ RODZI MOC TRUCHLEJE – KOLĘDA.. 379

CICHA NOC – KOLĘDA.. 379

DO SZOPY HEJ PASTERZE – KOLĘDA.. 380

DZISIAJ W BETLEJEM – KOLĘDA.. 381

GDY SIĘ CHRYSTUS RODZI – KOLĘDA.. 382

GDY ŚLICZNA PANNA – KOLĘDA.. 383

JEST TAKI DZIEŃ – KOLĘDA.. 383

JEZUS MALUSIEŃKI – KOLĘDA.. 384

JEZUSA NARODZONEGO – KOLĘDA.. 385

LULAJŻE JEZUNIU – KOLĘDA.. 385

MĘDRCY ŚWIATA, MONARCHOWIE – KOLĘDA.. 386

MIZERNA CICHA – KOLĘDA.. 386

NIE BYŁO MIEJSCA DLA CIEBIE – KOLĘDA.. 387

OJ MALUŚKI MALUŚKI – KOLĘDA.. 388

PADA ŚNIEG – KOLĘDA.. 389

PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI – KOLĘDA.. 390

PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM – KOLĘDA.. 391

PRZEKAŻMY SOBIE ZNAK POKOJU – KOLĘDA.. 392

TRIUMFY KRÓLA NIEBIESKIEGO – KOLĘDA.. 393

W ŻŁOBIE LEŻY – KOLĘDA.. 393

WESOŁĄ NOWINĘ – KOLĘDA.. 394

WŚRÓD NOCNEJ CISZY – KOLĘDA.. 395

 

 

 

 

 

 

A SŁOŃCE SOBIE LŚNI – ELENI

Na stole nieskończony list nadzieja gdzieś za szafą śpi

W wazonie więdną kwiaty, brak cukru do herbaty

A zresztą czajnik spalił się

 

Czarny fortepian pokrył kurz, bo mu brakuje kilku nut,

by zagrać to co było, co w słowach się rozmyło

choć miało istnieć tyle lat…

 

Refren: A słońce sobie lśni, jak gdyby nigdy nic.

Nie wierzy w szare dni, gorzkie łzy, głupie sny

i w miłości, których brak.

 

A słońca złoty krąg, jak wyciągnięta dłoń,

jak roześmiana twarz, wzywa nas, jeszcze raz!

Do nadziei ponad świat.

Zegar popycha naprzód dzień, ktokolwiek przyjdzie spóźni się.
Tak sobie myślisz teraz, bo życie cię uwiera,
bo święty spokój chciałbyś mieć

 

Jeszcze papieros albo dwa i zdecydujesz tak, czy tak

czy warto list dokończyć, czy z tą miłością skończyć,
z tą różą, która kolce ma.

 

Refren: A słońce sobie lśni, jak gdyby nigdy nic.

Nie wierzy w szare dni, gorzkie łzy, głupie sny

i w miłości, których brak.

 

A PRZECIEŻ MI ŻAL – BUŁAT OKUDŻAWA

Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno

Cóż każda epoka ma własny porządek i ład.

A przecież mi żal, że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin,

Tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł /2x

 

Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie

I tyle już aut, i rakiety unoszą nas w dal.

A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie

I nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal./2x

 

Pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza,

Pojętny mój wiek, zdolny wiek mój chcę cenić i czcić

A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza

I jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić. 2x

 

No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił

I wszystko już jest: cicha przystań, „non iron” i wikt,

A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym

Górują cokoły, na których nie stoi już nikt. 2x

 

Co było – nie wróci wychodzę wieczorem na spacer

Spojrzałem na Arbat i nagle – ach, co za gość! 

Rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się,

Ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś. 2x

 

A TY MASZERUJ – BIESIADNA

Dziś wszystkie kwiaty, wszystkie ptaki, wszystkie drzewa,
Cała przyroda o Leninie dzisiaj śpiewa.

Refren: A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz

niech żyje nam Wołodia Iljicz

Pewnego razu zapytała mnie dziewczyna
Czemu tak mało przypominasz mi Lenina

Dziś w telewizji nie wystąpi zespół Novi,
Bo cały program poświęcony Leninowi.

Dziś w telewizji nie wystąpi zespół Breakout,
Bo rząd radziecki znów na program by narzekał.

Dziś w Poroninie żyje jeszcze taki baca
Co Leninowi zsiadłym mlekiem leczył kaca

Dziś w Poroninie stoi jeszcze ten piaskowiec,
Z którego Lenin obserwował stado owiec.

Dziś w Poroninie rosną jeszcze takie drzewa,
Pod które Lenin kiedyś chodził się odlewać.

Dziś cała Moskwa pełna nocnych jest polucji,
Na samą myśl o wielkim wodzu rewolucji.

Pewnego razu przywieziono mi trofeum,
Czerwone ucho ukradzione z mauzoleum.

A gdy przekroczysz mauzoleum progi,
To wstrzymaj oddech, bo tam leżą Wodza nogi.

A kiedy rano nie chce ci się podnieść dupska
Przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska

Podało radio i moskiewska pisze prasa,
W Moskwie widziano Lenina na golasa.

Kiedy do łóżka wpycha tobie się dziewczyna
Wykopsaj ją i weź za dzieła się Lenina

Dziś na ulicy spotkałem Murzyna,
Który z profilu przypominał mi LeNina

 

A WSZYSTKO TO BO CIEBIE KOCHAM – ICH TROJE

Czy wiesz malutka może jak ciebie mi brak

Czy czujesz to co ja, gdy jestem sam

Jestem opętany jak w niewoli pies

Kto jest temu winien wiesz

Nie ma takich prostych słów, co oddadzą to co boli mnie

Przeczucie mam, że jednak spyta ktoś

czy ta bajka się nie skończy źle

 

Refren: A wszystko to, bo ciebie kocham

I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć

Chodź pokażę ci czym moja miłość jest,

dla ciebie zabiję się |x2

 

To tylko zazdrość zżera mnie

zawsze wtedy kiedy obok ciebie nie ma mnie

Raz jestem doktor Jekyl raz Mr. Hyde

transformacja trwa, nie zatrzymam jej

Oko w oko stań, co za twarz no powiedz boisz się

Za późno już zwalam stąd będzie lepiej jak zapomnisz mnie

 

Refren: A wszystko to, bo ciebie kocham

I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć

Chodź pokażę ci czym moja miłość jest,

dla ciebie zabiję się |x2

 

Zdarza mi się być na haju, wiesz jak jest,

Dziwne wizje wchodzą, nie pożądasz mnie

Pragniesz kogoś bardziej, żegnaj więc,

Nie chcesz nic tłumaczyć, no to odwal się

Ochoty nie mam słuchać i stać na milczenie nie stać mnie

Przechodzi nas oboje zimny dreszcz czy ta bajka się nie skończy źle

 

Refren: A wszystko to, bo ciebie kocham

I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć

Chodź pokażę ci czym moja miłość jest,

dla ciebie zabiję się |x2

 

Oko w oko stań, co za twarz no powiedz boisz się

Za późno już zwalam stąd będzie lepiej jak zapomnisz mnie

 

Refren: A wszystko to, bo ciebie kocham

I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć

Chodź pokażę ci czym moja miłość jest,

dla ciebie zabiję się |x2

 

ACH ŚPIJ KOCHANIE – A. DYMASZA I E.BODO

W górze tyle gwiazd W dole tyle miast

Gwiazdy miastom dają znać Że dzieci muszą spać

 

Ach śpij kochanie Jeśli gwiazdki z nieba chcesz – dostaniesz

Czego pragniesz daj mi znać ja ci wszystko mogę dać

Więc dlaczego nie chcesz spać?

 

Ach śpij bo nocą kiedy gwiazdy się na niebie złocą

Wszystkie dzieci nawet złe pogrążone są we śnie

A ty jedna tylko nie

 

Ach śpij bo właśnie Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie

A gdy rano przyjdzie świt księżycowi będzie wstyd,

że on zasnął a nie ty

 

AGNIESZKA -ŁZY

Było ciepłe lato choć czasem padało

Dużo wina się piło i mało się spało

Tak zaczęła się wakacyjna przygoda

On był jeszcze młody i ona była młoda

 

Zakochani, przy świetle księżyca nocami

chodzili długimi leśnymi ścieżkami

Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas

Zawsze mówił jedno zdanie: “Moje śliczne ty kochanie”

 

Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji

Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji

I przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną

Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będą

 

Tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne

W samotności przeżył jesień zimę wiosnę

Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić
Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi

Gdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróży
Cieszył się że ją zobaczy w końcu tyle dla niej znaczy
Lecz gdy ona go ujrzała szybko się schowała
Drzwi mu matka otworzyła no i tak mu powiedziała:

Refren: Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka. .. x4

 

Rozczarował się bo takie są zawody miłosne
Cierpiał całą jesień, trochę zimy no i wiosnę
A gdy przeszło mu zupełnie pojechał na wakacje
W tamto miejsce by zobaczy tę pamiętną ubikację

Tak się stało że przypadkiem ona też tam była
Ucieszyła się ogromnie gdy go tylko zobaczyła
Zapytała się czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka
Odpowiedział jednym zdaniem: “Moje śliczne ty kochanie :

Refren: Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka. .. x4

 

 

AI SE EU TE PEGO – MICHEL TELO

 

Capo na 4 progu

http://youtu.be/8KNiuAQpD84

 

Boska, boska Twe ciało mnie zabija

[G]Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać

Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija

Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać. Opa

 

W sobotę na baletach

Na baletach wszyscy ludzie tańczą

Przeszła obok najpiękniejsza dziewczyna

Zdobyłem się na odwagę i zagadałem:

 

Boska, boska Twe ciało mnie zabija

[G]Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać

Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija

Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać. Opa

 

W sobotę na baletach

Na baletach wszyscy ludzie tańczą

Przeszła obok najpiękniejsza dziewczyna

Zdobyłem się na odwagę i zagadałem:

 

Boska, boska Twe ciało mnie zabija

[G]Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać

Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija

Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać. Opa

 

Boska, boska Twe ciało mnie zabija

[G]Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać

Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija

Ai chcę Cię złapać

Ai, ai chcę Cię złapać. Opa

 

 

AICHA – MAGMA

Znów dziś przeszła obok mnie
Nie istnieję dla niej chociaż wiem
Na spojrzenie czekam lub gest
Proszę – Aicha – żądaj czego chcesz !

Rzucę Ci klejnoty do stóp
złoto i pereł jasny sznur
Owoce znajdę słodsze niż miód
Za miłość Twoją – życie me.

Bo źródło miłości to Ty
Daj mi z niego kroplę, abym mógł żyć
Na kres świata po śladach twych biec
Choćby głupcem nazywano mnie.

Refren:  Aicha, Aicha, ecoute moi
Aicha, Aicha, t’en vas pas
Aicha, Aicha, regarde moi
Aicha, Aicha, reponds moi

Chcę jej mówić słowa lekkie jak wiatr
Chcę jej niebiańską muzykę grać
Dla niej promienie słońca chcę kraść
By w jej oczach zajaśniał ich blask.

Znów dziś przeszła obok mnie
Nie istnieję dla niej chociaż wiem
Na spojrzenie czekam lub gest
Proszę – Aicha – żądaj czego chcesz !

 

ALE TO JUŻ BYŁO – MARYLA RODOWICZ

Z wielu pieców się jadło chleb bo od lat przyglądam się światu

Nieraz rano zabolał łeb I mówili zmiana klimatu

Czasem zdarzył się wielki raut albo feta proletariatu

Czasem podróż najlepszym z aut Częściej szare drogi powiatu

 

Refren: Ale to już było i nie wróci więcej

I choć tyle się zdarzyło To do przodu wciąż wyrywa głupie serce

Ale to już było znikło gdzieś za nami

Choć w papierach lat przybyło to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami /2x

 

Na regale kolekcja płyt i wywiadów pełne gazety

Za oknami kolejny świt I w sypialni dzieci oddechy

One lecą drogą do gwiazd Przez niebieski ocean nieba

Ale przecież za jakiś czas Będą mogły same zaśpiewać

 

Refren: Ale to już było i nie wróci więcej

I choć tyle się zdarzyło To do przodu wciąż wyrywa głupie serce

Ale to już było znikło gdzieś za nami

Choć w papierach lat przybyło to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami /2x

 

ALLALIJA  – WAWELE

Kiedy śnieg, kiedy wiatr, choć na głowie stanął świat;

kiedy deszcz, kiedy mgła, że nie wygnasz nawet psa –

o Alalija, o Alalija, kto zgadnie, co to znaczyć ma? Mhmm…

Kto to wie, kto to zna, czy to imię, czy to gra,

czy to sens jakiś ma, czy to tylko woła ptak?

 

o Alalija, o Alalija, kto zgadnie, co to znaczyć ma? Mhmm…

Ref: Ona wie, gdy ci smutno, gdy ci źle, przyjdzie tu, ofiaruje bukiet snów.

Ona wie, że nie warto martwić się, byle znać dobry sposób na ten świat…

Alalija… Alala…

Kiedy dzień mija źle, a godziny dłużą się,

zamiast rwać z głowy włos i za sobą palić most,

o Alalija, o Alalija,za chwilę możesz spotkać ją mhmm.

Zawsze jest jakiś cel, ślad marzenia w biały dzień

szukasz tam, znajdziesz tu, wtedy wołaj, ile tchu:

o Alalija, o Alalija, zielona łąko pełna snu, mhmm

Ref: Ona wie, gdy ci smutno, gdy ci źle, przyjdzie tu, ofiaruje bukiet snów.

Ona wie, że nie warto martwić się, byle znać dobry sposób na ten świat…

Alalija… Alala…

 

ALLELUJA – LEONARD COHEN

Capo na 1 prógu

Tajemny akord kiedyś brzmiał

Pan cieszył się gdy Dawid grał
Ale muzyki dziś tak nikt nie czuje
Kwarta i kwinta tak to szło
Raz wyżej w dur, raz niżej w mol
Nieszczęsny król ułożył Alleluja

Alleluja, Alleluj a, Alleluja, Alleluuuuja

Na wiarę nic nie chciałeś brać
Lecz sprawił to księżyca blask
Że piękność jej na zawsze Cię pobiła
Kuchenne krzesło tronem twym
Ostrzygła cię, już nie masz sił
I z gardła Ci wydarła Alleluja

Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluuuuja

Dlaczego mi zarzucasz wciąż
Że nadaremno wzywam Go
Ja przecież nawet nie znam Go z imienia
Jest w każdym słowie światła błysk
Nieważne czy usłyszy dziś
Najświętsze, czy pęknięte Alleluja

Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluuuuja

Tak się starałem ale cóż
Dotykam tylko zamiast czuć
Lecz mówię prawdę nie chcę was oszukać
I chociaż wszystko poszło źle
Przed panem pieśni stawię się
śpiewając tylko moje Alleluja

 

Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluuuuja

 

ANGELINA – CARMELO

W majowy piękny wieczór, gdy zobaczyłem cię

Twe włosy wiatr rozwiewał a ty wciąż śmiałaś się

Spostrzegłem, że na pewno, już zakochałem się

W cudownej Angelinie co ciągle śmieje się

 

Refen: Andżelino, pozostań mą jedyną

O,Andżelino na zawsze moją bądź

Andżelino, ja kocham imię twe

O, Andżelino czy wierzysz mi czy nie

 

Przyjęłaś moją miłość, szczęście dawałaś mi

Cieszyłem się jak dziecko, gdy tak mówiłaś mi

Że nigdy nie odjedziesz, chcesz zawsze przy mnie być

Pocieszać mnie uśmiechem, gdy ciężko będzie mi

 

Refen:  Andżelino, pozostań mą jedyną

O,Andżelino na zawsze moją bądź

Andżelino, ja kocham imię twe

O, Andżelino czy wierzysz mi czy nie

 

Minęły dni radości, rozstania nadszedł czas

Już nigdy nie odwiedzi mnie Andżelina ma

Odeszła Andżelina, zostały tylko łzy

Rozpacz i tęsknotę pozostawiła mi

 

Refen:  Andżelino, pozostań mą jedyną

O,Andżelino na zawsze moją bądź

Andżelino, ja kocham imię twe

O, Andżelino czy wierzysz mi czy nie

 

ANNA – STAN BORYS I BIZONY

 

Wstęp:

Nie mównic proszę cię, no bo co można rzec

w takiej chwili

Nie mów, że wrócisz tu, że odchodzisz na dni

tylko kilka

 

Wyjdź ot jak gdyby nigdy nic, jakbyś szła kupić chleb

Do sklepiku Anno!!!

 

Nie mów nic proszę cię,

nie mów: kiedyś wrócę tu. A a

Chyba, że głos drzew i ptaków

nasze dawne noce przypomni ci

Chyba, że twym oczom blasku

słońce doda wtedy wróć Uua cha

 

Gdy obdarowałaś mnie naszyjnikiem twoich rąk

Stałem się najbogatszym z ludzi
Gdy wstępowaliśmy na schody aby miękko było ci iść

Kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni

Za poręcz miałaś moje ramiona
Mówiłaś kocham i stawało okno prosto w słońce

Teraz krzyczę kocham i wschodzi słońce bez promieni

 

Anno!!!

Nie mów nic proszę cię, nie mów: kiedyś

wrócę tu. Aa

 

Dokąd Anno, wracaj Anno,

echo Anno odpowiada mi

Powiedz Anno jak odnaleźć

słowa kocham sens i treść

 

ANNA MARIA – CZERWONE GITARY

Smutne oczy, piękne oczy,

smutne ustabez uśmiechu
Widzę co dzieńją z daleka,

stoi w oknieaż do zmierzchu

 

Refren: Anna Maria smutną ma twarz
Anna Maria wciąż patrzy w dal

 

Tylko o niej ciągle myślę

i jednego tylko pragnę

Żeby chciałachoć z daleka,

choć przez chwilęspojrzeć na mnie

 

Refren: Anna Maria smutną ma twarz
Anna Maria wciąż patrzy w dal

Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś

swe odbicie w smutnych oczach
Jakże chciałbym móc uwierzyć

w to, że kiedyś[ D7]mnie pokocha

 

Refren: Anna Maria smutną ma twarz
Anna Maria wciąż patrzy w dal

Lat minionych, dni minionych

żadne modły już nie cofną
Ten na kogo ciągle czeka

już nie przyjdzie pod jej okno

Refren: Anna Maria smutną ma twarz
Anna Maria wciąż patrzy w dal

 

APASZEM STASIEK BYŁ – STANISŁAW GRZESIUK

Apaszem Stasiek był w krąg znały go ulice
W spelunkach tam gdzie podłe życie wre
Kochanką jego była zwykła ulicznica

Co gdzieś na rogu sprzedawała ciało swe

Pomimo to Stach kochał swoją Hankę

Choć nieraz bił, skatował aż do krwi
Bo kiedy znów przepraszał swą bogdankę

Na to tak do niej szeptał czułe słowa te

Hanko o tobie marzę wśród bezsennych nocy
Hanko ja bez ciebie nie potrafię żyć
I wciąż bym się wpatrywał w twoje oczy
I przy twym boku ja tylko chciałbym być

Hanko Twe ciało słodko pręży się przegina
Hanko daj usta niech przeminie ból i żal
Że w oczach łzy to wiem że moja wina
Że życie płynie wśród tak burzliwych fal

Gdy Stach przekonał się , że Hanka go zdradziła
To się roześmiał swym okrutnym ha ha ha
W spelunkach tam gdzie granda wódkę piła
I Stasiek pił choć serce z bólu łka

Po roku znów Stach spotkał swoją Hankę
I w ręku błysnął długi ostry nóż
I nożem w serce pchnął swoją bogdankę
A nad jej trupem szeptał,  cóż jam zrobił cóż

Hanko o tobie marzę wśród bezsennychnocy
Hanko ja bez ciebie nie potrafię żyć
I wciąż bym się wpatrywał w twoje oczy
I przy twym boku ja tylko chciałbym być

 

Hanko Twe ciało słodko pręży się przegina
Hanko daj usta niech przeminie ból i żal
Że w oczach łzy to wiem że moja wina
Że życie płynie  wśród tak burzliwych fal

 

ARRIVEDERCI MOJA DZIEWCZYNO – KRZYSZTOF KRAWCZYK

Kto Ciebie przysłał, dziewczyno

I kto rozbudził nocy tej mrok, mój sen
W moich ramionachbyłaś zgubiona
Moja dziewczyno odchodzisz znów

 

Refren: Arrivederci moja dziewczyno
żegnam Ciebie, choć dobrze to wiem
Ty wrócisz do mnie, jak dzień.
Arrivederci, moja dziewczyno
Razem z nocą odeszłaś, lecz wiem,
Powrócisz jak dzień.

 

Wołam Twe imię, dziewczyno
Nie minie rok,  gdy wrócisz, gdzie mój dom
Będziemy razem, na zawsze razem,
Bo nigdy więcej nie powiem już:

Refren: Arrivederci moja dziewczyno
żegnam Ciebie, choć dobrze to wiem
Ty wrócisz do mnie, jak dzień.
Arrivederci, moja dziewczyno
Razem z nocą odeszłaś, lecz wiem,
Powrócisz jak dzień.

 

 

 

 

 

AUGUSTOWSKIE NOCE – MARIA KOTERBSKA

Augustowskie noce nad brzegami drzemiące,

Noce parne, gorące, osłonięte przez mgłę.

 

Augustowskie noce zatopione w jeziorach,

Niepoznane do wczoraj odnalazły dziś mnie.


Ty przechowasz tę muszelkę znalezioną nad Wigrami,

Długo szumieć będzie jeszcze ożywiona wspomnienia mi.

 

Kolorowy sierpień naszym żaglem opięty,

Pozostanie w pamięci przez długie dni.

 

AUTOBIOGRAFIA – PERFEKT

Miałem dziesięć lat gdy usłyszał o nim świat w mej piwnicy był nasz klub

Kumpel radio zniósł usłyszałem „Blue Sued Shoes” i nie mogłem w nocy spać

Wiatr odnowy wiał darowano reszty kar, znów się można było śmiać

W kawiarniany gwar jak tornado jazz się wdarł i ja też chciałem grać

 

Ojciec, Bóg wie gdzie martenowski stawiał piec mnie paznokieć z palca zszedł

Z gryfu został wiór grałem milion różnych bzdur i poznałem co to seks

Pocztówkowy szał każdy z nas ich pięćset miał zamiast nowej pary dżins

A w sobotnią noc był Luksemburg, chata, szkło jakże się chciało żyć!

 

Było nas trzech w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel
Za kilka lat  mieć u stóp cały świat wszystkiego w bród
Alpagi łyk i dyskusje po świt niecierpliwy w nas ciskał się duch

Ktoś dostał w nos to popłakał się ktoś coś działo się

 

Poróżniła nas za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał

W pewną letnią noc gdzieś na dach wyniosłem koc i dostałem to, com chciał

Powiedziała mi że kłopoty mogą być ja jej, że egzamin mam

Odkręciła gaz nie zapukał nikt na czas znów jak pies byłem sam

 

Stu różnych ról czym ugasić mój ból nauczyło mnie życie jak nikt

W wyrku na wznak przechlapałem swój czas najlepszy czas

W knajpie dla braw klezmer kazał mi grać takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd

Pewnego dnia zrozumiałem, że ja nie umiem nic

 

Słuchaj mnie, tam pokonałem się sam, oto wyśnił się wielki mój sen

Tysięczny tłum spija słowa z mych ust kochają mnie

W hotelu fan mówi: Na taśmie mam to, jak w gardłach im rodzi się śpiew

Otwieram drzwi i nie mówię już nic do czterech ścian

 

AUTOSTOP – KARIN STANEK

Jedziemy autostopem, jedziemy autostopem.
W ten sposób możesz bracie przejechać Europę.
Gdzie szosy biała nić, tam bracie śmiało wyjdź.

I nie martw się co będzie potem.

 

Ref. Autostop, autostop, wsiadaj bracie dalej hop.

Rusza wóz, będzie wiózł, będzie wiózł nas dziś ten wóz.

 

Jedziemy autostopem, jedziemy autostopem.
Cóż dla nas znaczy pociąg na spółkę z samolotem.

Gdzie szosy biała nić, tam bracie chce się żyć.
Czy naprzód jedziesz, czy z powrotem

 

Ref. Autostop, autostop, wsiadaj bracie dalej hop.

Rusza wóz, będzie wiózł, będzie wiózł nas dziś ten wóz.

 

 

 

BAJU – BAJ – ANNA JANTAR
Było to na mój wzrok, było w maju

Pachniał bez wzdłuż i wszerz w całym kraju

A pewien pan, miły pan  z Amsterdamu

Powiedział wprost: ty moją bądź, drogaAniu

 

Refren: Baju – baj, baju – baj proszę pana

Ja nie jestem taka pierwsza  lepsza Anna

Mam swój styl, znam ten flirt już na pamięć

Czego pan chce – poskarżę się mojej mamie.

Skoro świt ja i ty wyjeżdżamy

Mam swój dom tam gdzie są tulipany

A będziesz tam – mówi pan – pierwszą damą

Dlatego dziś mą musisz być droga Aniu.

 

Lecz ten pan w oczach miał łzy prawdziwe

Pełen sznur leciał mu w kufel z piwem

Pachniał bez wzdłuż i wszerz w całym kraju

A on tak wciąż: ty moją bądź, droga Aniu.

 

Refren: Baju – baj, baju – baj proszę pana

Ja nie jestem taka pierwsza  lepsza Anna

Mam swój styl, znam ten flirt już na pamięć

Czego pan chce – poskarżę się mojej mamie.

 

BAL NA GNOJNEJ – STANISŁAW GRZESIUK

Nieprzespanej nocy znojnej jeszcze mam na ustach ślad.

U grubego Joska przy ulicy Gnojnej zebrał się ferajny kwiat.

 

Bez jedzenia i bez spania, byle byłoby co pić,

Kiedy na harmonii Feluś zaiwania, trzeba tańczyć, trzeba żyć!

 

Harmonia z cicha na trzy czwarte rżnie ferajna tańczy, wszystko z drogi!

Z szaconkiem bo się może skończyć źle, Gdy na Gnojnej bawimy się.

 

Kto zna Antka, czuje mojrę, ale jeden nie znał jej

I naraził się dlatego na dintojrę, skończył się z przyczyny tej

 

Jak latarnie blado świcą, smętnie gwiżdże nocny stróż,

A kat Maciejewski tam, pod szubienicą, na Antosia czeka już.

 

Harmonia z cicha na trzy czwarte rżnie ferajna tańczy, wszystko z drogi!

Z szaconkiem bo się może skończyć źle, Gdy na Gnojnej bawimy się.

 

 

BAL WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH – BUDKA SUFLERA

Ta niedziela jest jak film tani, klasy “B”

Facet sie pałęta w nim w nieciekawym tle

Scenarzysta forsę wziął potem zaczął pić

I z dialogów wyszło dno zero, czyli nic

 

Refren: Wszyscy święci balują w niebie złoty sypie się kurz

A ja włóczę się znów bez Ciebie i do piekła mam tuż..

 

Tak bym chciał Cię spotkać raz w ten jeden dzień

Lub o tydzień cofnąć czas ale nie da się

Chociaż samotności smak aż do bólu znam

Kiedy innych niedziel brak trudno, co mi tam

 

Refren: Wszyscy święci balują w niebie złoty sypie się kurz

A ja włóczę się znów bez Ciebie i do piekła mam tuż..

Świat się tylko już ze mną kręci gwiazdy płoną jak stal
Skasowałaś mnie w swej pamięci aż mi siebie jest żal…

 

W niebie dzisiaj wszyscy, wszyscy święci mabal

 

BALONIK – BUŁAT OKUDŻAWA

Płacze dziewczynka balon uciekł jej

Ludzie mówiąnie płacza balonikhen

 

Płacze dziewczyna Chłopca trzeba jej

Ludzie mówią „nie płacz” a balonik hen

 

Płacze kobieta mąż porzucił

Ludzie pocieszają a balonik hen

 

Płacze staruszka matko dosyć łez

A balonik wrócił i niebieski jest

 

 

BALLADA AMERYKAŃSKIEGO ŻOŁNIERZA – BUŁAT OKUDŻAWA

Dostanę mundur, broń, do szafki kluczyk,
Dowódca baczność, spocznij mnie nauczy,
Butami naszą piękną ziemię zmierzę –

Jak łatwo być żołnierzem, być żołnierzem…

Wnet wszystkie ze łba spadną mi kłopoty.

Nie trzeba mi wypłaty ni roboty

Gdy każą – idę, gdy nie każą –leżę.

Jak łatwo być żołnierzem, być żołnierzem.

 

A gdyby się historia jakaś działa,

Ty jedno wiesz – Ojczyzna ci kazała

I możesz w swą niewinność wierzyć szczerze

Jak łatwo być żołnierzem, być żołnierzem…

 

 

BALLADA O CIOTCE MATYLDZIE – POD BUDĄ

Między strychem a piwnicą w jakiejś starej kamienicy
mieszka ktoś kto rozumy wszystkie zjadł..
dobrze wie co lubią kwiaty i pamięta wszystkie daty
a kłopoty zna rodzinne od stu lat

Refren: Ciotka Matylda cała w papilotach
ma rozpieszczonego kota
i nadzieję że się jeszcze zmieni świat
Ciotka Matylda w podartych bamboszach
Czeka wciąż na listonosza
który rentę nosi i do łask się wkradł

Aż pewnego dnia zastukał a za drzwiami cisza głucha
Zniknął ktoś kto rozumy wszystkie zjadł

nie podlane zwiędły kwiaty w zapomnienie poszły daty
a na moje biurko mały kamyk spadł

Refren: Ciotka Matylda do niebieskich kroczy bram
Już podoba jej się tam
i na Pana woła głośno: wpuść mnie Pan!
Ciotka Matylda ma koronę z papilotów
I pod pachą taszczy kota
przecież biedak nie mógł zostać całkiem sam

 

 

 

BALLADA O DRUGIM BRZEGU – POD BUDĄ

Capo na 1progu

Gdy wydeptamy wszystkie ścieżki lata
gdy nam nie starczy cień wysokich drew
gdy już poznamy sens naszego świata
to przeprawimy się na drugi brzeg…

Niech nie przeszkadza nam niesforna rzeka….
i łodzi szybki pokieruje bieg…
bo choć nie wiemy co w oddali czeka
to przeprawimy się na drugi brzeg…

Refren: I w ciszy, w ciszy steru nic nie trudzi
w szalikach ciepłych w paltach jak na jesień
tak obok siebie paru zwykłych ludzi
i tak nas niesie tak nas dokądś niesie

I tylko czasem łódź z przeciwka cicho
tego się przecież nie spodziewał człek
jak my podobnych co zuchwale płyną
po dniach skończonych na swój drugi brzeg

 

Refren: I w ciszy, w ciszy steru nic nie trudzi
w szalikach ciepłych w paltach jak na jesień
tak obok siebie paru zwykłych ludzi
i tak nas niesie tak nas dokądś niesie

BALLADA O KRZYŻOWCU – HARCERSKA

Wolniej, wolniej wstrzymaj konia Dokąd pędzisz w stal odziany

Pewnie tam, gdzie błyszczą w dali Jeruzalem białe ściany

Pewnie myślisz, że w świątyni Zniewolony Pan twój czeka

Abyś przyszedł go ocalić Abyś przybył doń z daleka

 

Wolniej, wolniej wstrzymaj konia, Byłem dzisiaj w Jeruzalem

Przemierzyłem puste sale Pana twego nie widziałem

Pan opuścił święte miasto Przed minutą przed godziną

W chłodnym gaju na pustyni Z Mahometem pije wino

 

 Wolniej, wolniej wstrzymaj konia Chcesz oblegać Jeruzalem

Strzegą go wysokie wieże Strzegą go Mahometanie

Pan opuścił święte miasto Na cóż poświęcenie twoje

Po cóż burzyć białe wieże Po cóż ludzi niepokoić

 

Wolniej, wolniej wstrzymaj koniaPorzuć walkę niepotrzebną
Porzuć miecz i włócznię swoją I jedź ze mną i jedź ze mną

Bo gdy szlakiem ku północy  Podążały hufce ludne

Ja podnoszę dumnie głowę I podążam na południe

BALLADA O ŁYSYCH – BIESIADNA

Czterech łysych się zebrało, Rolkę papy ukraść chciało,

Lecz daleko nie uciekli, Bo aniołki ich przywlekli.

 

Posadzili łysych w więzieniu, Żeby główki mieli w cieniu,

Żeby włoski odrastały, Żeby papy już nie brały.

 

Trzeba łysych pokryć papą, Lecz funduszy nie ma na to.

My fundusze zdobędziemy Łysych papą pokryjemy

 

 

 

 

BALLADA O NOCY CZERWCOWEJ – TURYSTYCZNA

Kiedy noc się w powietrzu zaczyna Wtedy noc jest jak młoda dziewczyna

Wszystko cieszy ją i wszystko śmieszy Wszystko chciałaby w ręce brać

 

Diabeł dużo jej daje w podarku Gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku

Noc te gwiazdy do uszu przymierza I z gwiazdami chciałaby spać

 

Refren: Ja jestem noc czerwcowa Królowa jaśminowa

Zapatrzcie się w moje ręce wsłuchajcie się w śpiewny ton

 

Ale zanim mur gwiezdny ją oplótł Idzie krokiem tanecznym przez ogród

Do ogrodu przez senną ulicę Dzwonią nocy ciężkie zausznice.

 

I przy każdym tanecznym obrocie Szmaragdami błyszczą kołki w płocie.  

Wreszcie do nas pod same okna I tak tańczy i śpiewa tak

 

Refren: Ja jestem noc czerwcowa Królowa jaśminowa

Zapatrzcie się w moje ręce wsłuchajcie się w śpiewny ton

 

BALLADA WAGONOWA – MARYLA RODOWICZ

Pamiętam był ogromny mróz,

Od Cheetaway  do Syracuze

Pamiętam był ogromny mróz

Od Cheetaway do Syracuze

 

Sam diabeł szepnął: wietrze wiej

Od Syracuze do Cheetaway

Sam diabeł szepnął: wietrze wiej

Od Syracuze do Cheetaway

 

Trzech pasażerów pociąg wiózł

Od Cheetaway do Syracuze

Trzech pasażerów pociąg wiózł

Od Cheetaway do Syracuze

 

W moim przedziale wszyscy trzej

Ten z Syracuze, ten z Cheetaway

W moim przedziale wszyscy trzej

Ten z Syracuze, ten z Cheetaway

 

Ten trzeci to był na mój gust

Nie z Cheetaway, nie z Syracuze

Ten trzeci to był na mój gust

Nie z Cheetaway, nie z Syracuze

 

Mój cudzoziemcze zostać chciej

Gdzieś w Syracuze, gdzieś w Cheetaway

Mój cudzoziemcze zostać chciej

Gdzieś w Syracuze, gdzieś w Cheetaway

 

Zatęsknisz jeszcze do mych ust

Od Cheetaway do Syracuze

Zatęsknisz jeszcze do mych ust

Od Cheetaway do Syracuze

 

Wesele będzie hejże hej

Od Syracuze do Cheetaway

Wesele będzie hejże hej

Od Syracuze do Cheetaway

 

BALLADO HEJ – ELENI

W pochmurny, szary dzień zjawiła nagle się
Ballada przyniesiona z wiatremz niespokojnych miejsc.

W przeciągu paru chwil zapadła w serce mi
Jak gdybym ją na pamięć znała, znała nie od dziś. 

 

Refren: Ballado, hej, ballado niepokorna,

Wyśpiewać chcesz, co tylko w duszy gra,

Najlepiej ci gdy jesteś całkiem wolna,
Naturę masz  przekorną tak jak ja.

Kto raz usłyszał ją pamiętał dźwięk i ton
Tak, jak pamięta się kolędę gdzieś z rodzinnych stron
Kto raz usłyszał ją ten płynąć chciał pod prąd
I rąk nie załamywał nawet kiedy spadł na dno.

 

Refren: Ballado, hej, ballado niepokorna,

Wyśpiewać chcesz, co tylko w duszy gra,

Najlepiej ci gdy jesteś całkiem wolna,
Naturę masz przekorną tak jak ja.

 

Poprawił ten i ów niemodny zestaw słów
Na głosy ją niejeden chór próbował śpiewać znów
A jednak mimo to w niej ciągle o coś szło
Tak, jakbym sama układała każdy dźwięk i ton

 

Refren: Ballado, hej, ballado niepokorna,

Wyśpiewać chcesz, co tylko w duszy gra,

Najlepiej ci gdy jesteś całkiem wolna,
Naturę masz  przekorną tak jak ja.

 

BANANOWY SONG – VOX

Kiedy budzę się po prostu dziarski chwat
a za oknem znów po prostu smutny świat
zazwyczaj wtedy w myślach się wybieram
na piękną wyspę, istną dzicz
dech zapiera, taka piękna jest, po prostu  rzekłbyś kicz
o no, no, no, no, no po prostu rzekłbyś kicz

Hamak zwalnia mi leniwy myśli tok
gdzieś na niebie grzmi, leniwie wznoszę wzrok
ptakowi z blachy gdzieś tam w brzuchu burczy
po prostu połknął ludzi tłum
a ty słyszysz ten beztroski śpiew i morza cichy szum
o no, no, no, no, no i morza cichy szum

Bananowy jest po prostu żywot mój
krąży wokół mnie piękności śniadych rój
rzęsami w rytm muzyki mnie wachlują
i zataczają w transie krąg
Tak je ujął ten banalny wręcz, nasz bananowy song
o no, no, no, no, no nasz bananowy song
BARA BARA – BIESIADNA

Gdy cię tylko zobaczyłem, głowę nagle straciłem.

Zgrabne nogi, mini w kratkę, fajną mam sąsiadkę   

 

Refren: Bara, bara, barariki, tiki, tak,
jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak // x2

 

Wreszcie raz się odważyłem i do chatki zaprosiłem.

Patrzę na nią, same wdzięki, potem hola do łazienki

 

Refren: Bara, bara, barariki, tiki, tak,
jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak // x2

 

Zobaczysz kiedyś kochana, jak nam dobrze będzie z rana.

I nie gorzej też z wieczora, bo to jeszcze lepsza pora

 

Refren: Bara, bara, barariki, tiki, tak,
jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak // x2

 

Uśmiechasz się moja miła, bo to przecież już przeżyłaś.

Nie wiem, co już będzie dalej, a ty śpiewasz sobie stale

 

Refren: Bara, bara, barariki, tiki, tak,
jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak // x2

 

Mówisz mi moja malutka, dlaczego noc jest za krótka

lecz ja nie mam już ochoty na twoje… hm… zaloty

 

Refren: Bara, bara, barariki, tiki, tak,
jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak // x2

 

BARDZO SMUTNA PIOSENKA RETRO – POD BUDĄ

Lato było jakieś szare, I słowikom brakło tchu.

Smutnych wierszy parę, Ktoś napisał znów.

Smutnych wierszy nigdy dosyć, I zranionych ciężko serc,

Nieprzespanych nocy, Które trawi lęk.

 

Refren: Kap, kap, płyną łzy. W łez kałużach ja i ty.

Wypłakane oczy i przekwitłe bzy.

Płacze z nami deszcz, I fontanna szlocha też,

Trochę zadziwiona skąd ma tyle łez.

 

Nad dachami muza leci, Muza czyli weny znak

Czemu wam poeci  Miodu w sercach brak.

Muza ma sukienkę krótką, Muza skrzydła ma u rąk.

Lecz wam ciągle smutno, A mnie boli ząb.  

 

Refren: Kap, kap, płyną łzy. W łez kałużach ja i ty.

Wypłakane oczy i przekwitłe bzy.

Płacze z nami deszcz, I fontanna szlocha też,

Trochę zadziwiona skąd ma tyle łez.

 

 

BAŚKA – WILKI

Baśka miała fajny biust Ania styl a Zośka coś co lubię.

Ela całowała cudnie  nawet tuż po swoim ślubie.

Z Kaśką można było konie kraść

Chociaż wiem, że chciała przeżyć ze mną  swój pierwszy raz.

Magda zło, Olga mnie, zagłaskałaby na śmierć

A Agnieszka zdradzała mnie.

 

Refren: Piękne jak okręt, pod pełnymi żaglami,

Jak konie w galopie, jak niebo nad nami.


Karolina w Hollywood z Aśką nigdy nie było tak samo

Ewelina zimna jak lód więc na noc umówiłem się z Alą

Wszystko mógłbym Izie dać tak jak Oli ale one wcale

nie chciały brać, Małgorzata jeden grzech aż onieśmielała mnie

A Monika była Ok-ej

 

Refren: Piękne jak okręt, pod pełnymi żaglami,

Jak konie w galopie, jak niebo nad nami.

 

BATORY STATKU JEDYNY – BIESIADNA

Batory statku jedyny dokąd kierujesz swój rejs

Może do portu do Gdyni wycieczkowiczów chceszwieź /2x

 

Zatrzymaj swój rejs na chwilę zabierz ze sobą i mnie

Pożegnam swoją rodzinę rodzina pożegna mnie /2x

 

A kiedy wejdę na pokład z Chicago pożegnam się

Będę wesoły szczęśliwy do Gdyni zbliżając się /2x

 

Piękne jest miasto Chicago milion świateł tam lśni

Lecz wolę ciebie Warszawo nawet w pochmurne dni /2x

 

O matko , matko jedyna o tobie marzę i śnię

O twojej rodzinnej wiosce gdzie mieszka kochanie me /2x

 

Dla ciebie dolary rzucę, rzucę wszystko co mam

Do ciebie kochana wrócę znów będzie dobrze nam /2x

 

 

 

 

BATUMI – FILIPINKI

W swych wędrówkach przeszłyśmy wiele miast
Wiele gór i rzek, wiele mórz wśród gwiad
Ale miasto, o którym śpiewamy dziś
Milsze jest, bo z nim wiążą się nasze sny /2x

Refren: Batumi, ech, Batumi Herbaciane pola Batumi
Cykadami dźwięczący świt Świadkiem był szczęścia chwil.
Batumi, ech, Batumi Herbaciane róże Batumi
Cykadami dźwięczący świt Świadkiem był szczęścia chwil.

Z wielkim smutkiem żegnamy Gruzji brzeg
Śpiew nasz dźwięczy, wiatr goni echa pieśń
Dziś, gdy oczy przymkniemy widzimy znów
Obraz ten, to marzenie jest naszych snów. /2x

Refren: Batumi, ech, Batumi Herbaciane pola Batumi
Cykadami dźwięczący świt Świadkiem był szczęścia chwil.
Batumi, ech, Batumi Herbaciane róże Batumi
Cykadami dźwięczący świt Świadkiem był szczęścia chwil.

 

BĄDŹ GOTOWY DZIŚ DO DROGI – HALINA FRĄCKOWIAK

Bądź gotowy dziś do drogi, drogi którą dobrze znam

Bądź gotowy poprowadzę cię tam

Weź podróżny stary worek i butelki Coli dwie

Jutro lub we wtorek wezmę cię

 

Bądź gotowy dziś do drogi nie znasz chwili, nie znasz dnia

Bądź gotowy zaprowadzę cię tam

Weź podróżny stary worek i na drogę buty dwa

Jutro lub we wtorek przyjdzie czas

Znam plażę, która nie ma końca

nikt nie wie gdzie się rozpoczyna.

Od wschodu do zachodu słońca

można tam szlakiem piany iść

 

Bądź gotowy dziś do drogi, drogi, którą dobrze znam

Bądź gotowy poprowadzę cię tam

Weź podróżny stary worek i butelki Coli dwie

Jutro lub we wtorek wezmę cię

 

Znam wyspę snów gdzie, oprócz ptaków

i marzeń dzieci, nikt nie zbłądził.

Można tam z mydła puszczać bańki

albo pojeździć na wielbłądzie

 

Bądź gotowy dziś do drogi, drogi, którą dobrze znam

Bądź gotowy poprowadzę cię tam

Weź podróżny stary worek i butelki Coli dwie

Jutro lub we wtorek wezmę cię

 

Bądź gotowy dziś do drogi nie znasz chwili, nie znasz dnia

Bądź gotowy zaprowadzę cię tam

Weź podróżny stary worek i na drogę buty dwa

Jutro lub we wtorek przyjdzie czas

Weź podróżny stary worek i butelki Coli dwie

Jutro lub we wtorek wezmę cię

 

BĄDŹ TYLKO CHWILĘ (BABY O BABY KOCHANIE) – DYSTANS

Bądź tylko chwilę więcej nie chcę popatrz mi w oczy tak niebieskie

Zanuć po cichu tę piosenkę i powróć znów do samotności

 

Refren: Bejbi bejbi kochanie dlaczego rozstanie przynosi ciból

Kochać nie znaczy marzyć, lecz znaczy wierzyć

w szczęśliwe dni

 

Dlaczego płaczesz kiedy kochasz, wiem życie często nas rozdziela

Zanim odejdziesz szepnij słowo i krzyknij znów do samotności

 

Refren: Bejbi bejbi kochanie dlaczego rozstanie przynosi ciból

Kochać nie znaczy marzyć, lecz znaczy wierzyć

w szczęśliwe dni 

 

Chcę byś wiedziała nim wiatr znowu, rozwieje myśli tak głębokie

I me uczucia choć daremne w twe serce znowu są rzucone

 

Refren: Bejbi bejbi kochanie dlaczego rozstanie przynosi ciból

Kochać nie znaczy marzyć, lecz znaczy wierzyć

w szczęśliwe dni

 

BEATA Z ALBATROSA – JANUSZ LASKOWSKI

Capo na 1progu

Siedem dziewcząt z Albatrosa  tyś jedyna

Dziś pozostał mi po tobie smutek, żal

Miałaś wtedy siedemnaście lat, dziewczyno,

W Augustowie pierwszy raz ujrzałem Cię.

 

A na imię miałaś właśnie Beata,

Piękne imię, musisz przyznać, miła ma ,

Zabierałem ją co dzień  na fregatę, acha,

By miłością swą upajała mnie.

 

Minął dzionek, słońce zaszło za jeziorem,

I fregaty kontur ukrył się za mgłą.  

Na fregacie byliśmy znów sami,

A na brzegu ktoś nucił piosnkę

 

Już od dawna Ciebie  nie widziałem,

Tak mi smutno jest bez ciebie, tak mi źle,

Lecz myślę, że kiedyś  się spotkamy …acha,

W Augustowie tam nad Neckiem w białe dnie.

 

Lecz wspomnienia w mej pamięci pozostaną,

I na zawsze zachowam w sercu je,

Bo jestem Beatko, zakochany,

Pragnę z tobą jeszcze kiedyś spotkać się. /bis/  
BEATLEMANIA STORY – IRENA JAROCKA

Wracam czasem do szczenięcych lat,
do tych paru zdartych płyt.
Gdzieś tam stoi McCartney’a grat,
stary, że ażwstyd.
Choć cholerny ziąb, sierżant Pepper śpi,

gitarzyści tłuką szkło, muzyczka w nich się tli…


Refren:
Beatlemania story ile to już lat?

Gryfy gitar jeszcze lśnią,  choć ekran zbladł.

Beatlemania story wspomnień anioł stróż,

zmarszczki czasu liczy srebrny kurz

 

Żółta łódź podwodna w porcie już,
wolno usiadł jumbo jet
i fantasmagorii miękki plusz
rozmył się, jak deszcz…
Tylko głupiec wie, w czyje wierzyć łzy,
komu dobrze, komu źle, muzyczka w nim się tli…

Refren: Beatlemania story ile to już lat?

Gryfy gitar jeszcze lśnią,  choć ekran zbladł.

Beatlemania story wspomnień anioł stróż,

zmarszczki czasu liczy srebrny kurz

 

 

BELA DONNA – BIESIADNA

Bela, Bela Donna wieczór taki piękny
chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

będziemy w altance pili słodkie wino
i całując ją z uśmiechem powiesz ach bambina

 

Wszyscy śpią wokoło (nie budź ich, nie budź ich)

tylko w starym porcie ( w starym, w starym)

nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)

marynarzy chór ( o bela, bela, bela donna)

Bela, Bela Donna, wieczór taki piękny

chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
Popatrz cyprysów gaj, kołysze wiatr

i niesie miłą woń kwiatów i morskich traw

na niebie srebrem lśnią tysiące gwiazd

spójrz jaki urok ma wieczorny świat  /2x

 

BEZ CIEBIE UMIERAM – MAANAM

Melodia z „d d e e” d d d”

Wiem że czekasz że stoisz
Boisz się że nie przyjdę, że to był tylko żart

Nie, nie żartuję, bardzo tęsknię i czuję
Że bez ciebie umieram, powietrza mi brak //2x

Nieuchwytny, ulotny jak cień Przez blask i oczu mgnienie

Idę, nie idę, idę, biegnę Kochany biegnę do ciebie  /2x

Biegnę a serce mi drży Drży jak schwytany ptak

Mówisz kocham, kocham cię kochaj, kochaj, kochaj mnie
La la la la la la la  /2x

 

BĘDZIESZ MOJĄ PANIĄ – MAREK GRECHUTA

Capo na 3 progu

Będziesz zbierać kwiaty
Będziesz się uśmiechać

Będziesz liczyć gwiazdy
Będziesz na mnie czekać

 

I ty, właśnie ty, będziesz moją da

I ty, tylko ty będziesz moją panią

Będą ci grały skrzypce lipowe będą śpiewały jarzębinowe

Drzewa, liście, ptaki wszystkie

 

Będę z tobą tańczyć
Bajki opowiadać

Słońce z pomarańczy
W twoje dłonie składać

 

I ty, właśnie ty, będziesz moją da

I ty, tylko ty będziesz moją panią

Będą ci grały nocą sierpniową Wiatry strojone barwą i słońcem

Będą śpiewały, śpiewały bez końca

 

Będziesz miała imię
Jak wiosenna ża

Będziesz miała miłość
Jak jesienna burza

 

I ty, właśnie ty, będziesz moją da

I ty, tylko ty będziesz moją panią

Będą ci grały nocą sierpniową Wiatry strojone barwą i słońcem

Będą śpiewały, śpiewały bez końca

 

BIAŁY MIŚ – BIESIADNA

Biały miś, biały miś dla dziewczyny

Którą kocham i kochał będę wciąż,

Lecz dziewczyna, lecz dziewczyna jest już z innym

I pozostał mi tylko biały miś.

Refren: Hej dziewczyno, spójrz na misia,

Niech przypomni, przypomni chłopca ci

Nieszczęśliwego małego misia,

Który w oczach ma tylko szare łzy.

 

Minął czas, minął czas naszych spotkań,

Minął dzień, zaginął biały miś

I pozostał, i pozostał żal i smutek,

Po dziewczynie, po misiu i po snach.

 

Refren: Hej dziewczyno, spójrz na misia,

Niech przypomni, przypomni chłopca ci

Nieszczęśliwego małego misia,

Który w oczach ma tylko szare łzy.

 

Biały miś, biały miś nie kochany,

Porzucony już dawno w ciemny kąt,

Już dziewczyna, już dziewczyna, go nie weźmie,

Nie przytuli do swoich ciepłych rąk.

 

Refren: Hej dziewczyno, spójrz na misia,

Niech przypomni, przypomni chłopca ci

Nieszczęśliwego małego misia,

Który w oczach ma tylko szare łzy

 

BIAŁY RĘCZNIK – BIESIADNA

Matko moja ja wiem ile nocy nie spałaś

Gdym opuszczał nasz dom, aby pójść w obcy świat

I na drogę daleką  skromny dar biały ręcznik mi dałaś

Haftowany przez ciebie, wzorzysty i barwny jak kwiat /2x

 

Na nim kwitną do dziś tulipany i wiśnie   

Wije się zieleń łąk,  śpiew słowików wśród traw

I jedyny na świecie, drogi mi trochę smutny twój uśmiech

nade wszystko kochane matczyne twe oczy są tu.  /2x

 

Gdy mi smutno i źle idę w leśną gęstwinę

W szumie dębów i traw, wspomnę znów tamte dni

Na spalonym przez burzę starym pniu biały ręcznik rozłożę

Wtedy wraca twa miłość  matczyna i szczęście i łzy

 

BIEGŁAŚ ZBOCZEM BRĄZOWO-ZIELONA – TURYSTYCZNA

Biegłaś zboczem brązowo-zielona

Miedzią Słońca i trawy zielenią

Biegłaś zboczem strumienia spragniona

Twoje włosy targał  górski wiatr

 

Refren: tabu-dibu tabu-dibu….

 

Zanurzyłaś swe dłonie w potoku

Który głazy w poszumie omijał

Burza kropel w srebrzystej pogoni

Obraz twój porwała wartko w dal

 

Ref: tabu-dibu tabu-dibu….

 

I wracałaś do góry powoli

Zielonością i brązem strzelista  

Gdy cię wchłaniał cień lasu znajomy

Znów twe włosy, sosno, targał  wiatr

 

Refren: tabu-dibu tabu-dibu….

 

BIESZCZADZKA CIUCHCIA – TURYSTYCZNA

Jedzie bieszczadzka ciuchcia, sypie, strzela iskrami
Taka co przed stu laty, jeździła z traperami.


Bucha dym z komina bucha dym z komina
Drzewa uciekaaa
Która to godzina, która to godzina

Koła rytm stukaaają.

Wjeżdżamy w naaasz zielony, romantyczny świat,

Z którym juuuż przyjaźnimy się od lat.

 

Bucha dym z komina bucha dym z komina
Drzewa uciekaaa
Która to godzina, która to godzina

Koła rytm stukaaają.

Jedzie bieszczadzka ciuchcia, stara i śmieszna troszkę,

Taką jeździł mój dziadek, ściągając babci pończoszkę

 

Bucha dym z komina bucha dym z komina
Drzewa uciekaaa
Która to godzina, która to godzina

Koła rytm stukaaają.

Wjeżdżamy w naaasz zielony, romantyczny świat,

Z którym juuuż przyjaźnimy się od lat.

 

Jedzie bieszczadzka ciuchcia, pokryta patyną czasu.
Dzisiaj wozi turystów, w głębi bieszczadzkich lasów.

 

 

BLA BLA BLE BLE – POD BUDĄ

Capo na 1 progu

Czy Pani wybaczy że dosiądę się
Ależ Pan mnie wystraszył już myślałam że…
Bać się nie trzeba może wina łyk

albo coś mocniejszego

W zasadzie nie piję ale jeśli już
ach serce mi bije Oto parę róż
Po co taki wydatek Toż to zwykły gest

– kwiatek ech nic wielkiego

Refren: A potem ble ble ble a potem bla bla bla
jakieś nowinki dwie komplemenciki dwa
i jeszcze jakiś żart i jeszcze w rączkę cmok

robi się kolorowo
A potem spacer w deszcz na ławce w parku ślad
na ucho jakiś wiersz i pocałunków grad
bo najważniejsza rzecz to pierwsze ciche tak

ważne jest pierwsze słowo

Milczymy latami i nie wiemy jak
własnymi słowami opowiedzieć świat
brakuje nam wiary i brakuje sił

żeby to w sobie zmienić

Więc bracie pamiętaj i ty siostro też
jest jedna sukienka jeden dom i piec
i język jest jeden i jeden jest raj

i my tam zapomnieni…

Refren: A potem ble ble ble a potem bla bla bla
jakieś nowinki dwie komplemenciki dwa
i jeszcze jakiś żart i jeszcze w rączkę cmok

robi się kolorowo
A potem spacer w deszcz na ławce w parku ślad
na ucho jakiś wiersz i pocałunków grad
bo najważniejsza rzecz to pierwsze ciche tak

ważne jest pierwsze słowo

 

 

BLISKA MOIM MYŚLOM – BIESIADNA

Bliska moim myślom chciałbym Ci powiedzieć

W życiu miałem wszystko już wszystko oprócz Ciebie

Bliska moim myślom a dłoniom daleka
Chyba nawet nie wiesz że, że na Ciebie czekam

 

Refren.: Daj mi dzień, jeden dzień, jedną noc, jeden sen.

To powinno znów wystarczyć mi do jutra
Daj mi dzień, jeden dzień, jedną noc, jeden sen.

Chociaż wiem, że chyba noc będzie za krótka

 

Bliska moim myślom marzeniom daleka
Może nawet nie wiesz że, że na Ciebie czekam

Bliska moim myślom, pragnę Ci powiedzieć
Że doprawdy wszystko mam, wszystko oprócz Ciebi

 

Refren.: Daj mi dzień, jeden dzień, jedną noc, jeden sen.

To powinno znów wystarczyć mi do jutra
Daj mi dzień, jeden dzień, jedną noc, jeden sen.

Chociaż wiem, że chyba noc będzie za krótka

 

 

BLONDYNECZKA – BAYER FULL

Od tylu dni, nie widziałem cię

Zostały mi, smutne listy twe,

w których piszesz mi, jak ci bardzo źle

jak chciałabyś, znowu ujrzeć cię


Moja mała blondyneczko, czy ty o tym wiesz

tyle razy cię spotykam , w każdym moim śnie 2x

Lecz uwierz mi, przyjdzie taki czas,

że wiosna wnet, znów połączy nas

I spotkamy się nagle u stóp gór

by razem iść, szukać własnych dróg


Moja mała blondyneczko, czy ty o tym wiesz

tyle razy cię spotykam , w każdym moim śnie 2x

 

BLUES O 4.40 – UNIVERSE

 

Wpadłeś sobie w błogi sen, właśnie śnisz o Marii M

Nagle budzik budzi Cię, wstajesz z pryczy wściekasz się

 

Wpół do piątej trzeba wstać, a tu chciałoby się spać

Trzy godziny twego snu nie wystarczą, nie wystarczą byś był zdrów

 

Lewy but na prawą nogę myślisz sobie już nie mogę

Masz od rana głowy ból, do herbaty sypiesz sól

 

Bułka z serem nie smakuje, z bramy domu wyskakujesz

Na przystanek biegniesz by stać jak posąg, stać jak posąg całe dni

 

Refren: Szalony, szalony, szalony glob

Tramwaje i szyny, i wieczny tłok

I ludzie ci sami i ten sam chłód

Jak krew wolno płynie od stóp, od stóp do głów

 

Do roboty spóźniasz się wysłuchujesz cały dzień

Tak nie można mówią ci a ty czekasz zeby wyjść

 

I tak samo jak co rano wsiadasz w tramwaj numer sześć

Premię dawno obiecaną możesz tylko, możesz tylko w myślach mieć

 

Refren: Szalony, szalony, szalony glob

Tramwaje i szyny, i wieczny tłok

I ludzie ci sami i ten sam chłód

Jak krew wolno płynie od stóp, od stóp do głów

 

Blues o starych sąsiadach – POD BUDĄ

 

Capo na 2 lub 3 progu

Powiedz sąsiedzie, jak ci się wiedzie

Za ścianą, która ponoć uszy ma

Mówią, że w świecie wielkie zamiecie

Może ich tutaj nie przyniesie wiatr

 

Wpadnij na chwilę, wieści mam tyle

Ile się razy mąż generał śnił

Podam herbatę z lipowym kwiatem

I konfiturę z przedwojennych dni

 

Refren: Pogawędzimy sobie nieco

Kart zapytamy co nas czeka

Starzy znajomi skądś przylecą

Może się uda nie narzekać

Pogawędzimy sobie nieco

Kart zapytamy co nas czeka

Starzy znajomi skądś przylecą

Może się uda nie narzekać

 

 

Wybacz spóźnienie, już się nie zmienię

Ale pamiętam co to gest i szyk

Kwiat w butonierce, na dłoni serce

I po kryjomu gdzieś nalewki łyk

 

Nalewka złota – życia ochota

Radości siostra i do tańca zew

Ruszę do tańca lekko na palcach

No, może całkiem lekko to już nie

 

Refren: Pogawędzimy sobie nieco

Kart zapytamy co nas czeka

Starzy znajomi skądś przylecą

Może się uda nie narzekać

Pogawędzimy sobie nieco

Kart zapytamy co nas czeka

Starzy znajomi skądś przylecą

Może się uda nie narzekać

BO JA MAM TYLKO JEDEN ŚWIAT – TURYSTYCZNA

Capo na 1 progu

Kiedy w piątek słońce świeci, Serce mi do góry wzlata,

Że w sobotę wezmę plecak W podróż do mojego świata

 

Refren: Bo ja mam tylkojeden świat-Słońce góry, pola wiatr.

I nic mnie więcej nie obchodzi, Bom turystą się urodził

 

Dla mnie w mieście jest za ciasno wśród pojazdów, kurzu, spalin

Ja w zieloną jadę ciszę, w ścieżki pełne słodkich malin

 

Refren: Bo ja mam tylkojeden świat-Słońce góry, pola wiatr.

I nic mnie więcej nie obchodzi, Bom turystą się urodził

 

Myślę, leżąc pośród kwiatów lub w jęczmienia złotym łanie

Czy przypadkiem, za pół wieku Coś z tym światem się nie stanie

 

Refren: Bo ja mam tylkojeden świat-Słońce góry, pola wiatr.

I nic mnie więcej nie obchodzi, Bom turystą się urodził

 

Chciałbym żeby ten mój świat Przetrwał jeszcze tysiąc lat.

I żeby mogły nasze dzieci z tego świata też się cieszyć  

Refren: Bo ja mam tylkojeden świat-Słońce góry, pola wiatr.

I nic mnie więcej nie obchodzi, Bom turystą się urodził

 

BO JA NIKOGO NIE POTRAFIĘ KOCHAĆ JUŻ – BIESIADNA

Gdy kina “Wolność” neon z trudem się zapala     

I na portierni spać się kładzie nocny stróż

W bramie obciągam łyk, nie czeka na mnie nikt,

Bo ja nikogo nie potrafię kochać już  /2x

 

Dziwki po udach całowały mnie zmysłowo,     

Rencistka jedna rwała dla mnie złoty ząb.

Moj arogancki śmiech rozpalał w żyłach krew,

Kipiąca młodość rozszumiała się jak dąb. /2x

 

Aż raz mnie młoda zapoznała literatka

I na pokoje willi sprowadziła swej.

Kawiorem pasła mnie, mówiła: mój ty śnie,

Będziesz miał wszystko, tylko wiernym zostać chciej.

 

Sprezentowała pidżam cztery jak artyście.

Zimą na deski,  latem wiozła mnie na Krym

Chciała dać komfort cóż, ach gdyby nie ten nóż

Tym krwawym czynem nie splamiłbym nigdy się. /2x

Siedzę na pryczy niczym król na imieninach,

że nie mam petów, słomę z wyra muszę ćmić.

księżyca misa lśni, świat cały zwisa mi,

Bo ja nikogo  nie potrafię kochać już. /2x

 

Ze studentami ja na rajdy też chodziłem,

A tam w schroniskach były dziwki, że aż hej.

Dziś dziwki rzucam w kąt, niech sobie idą won,

Bo ja nikogo nie potrafię kochać już    /2x

 

BO JESTEŚ TY – KRZYSZTOF KRAWCZYK

 

 

Na zewnątrz mgła, tylko ziąb i deszcz,

a dla mnie świat w ciepłym świetle świec.

Powietrze ma elektryczny smak,

chciałbym tak trwać nawet tysiąc lat.

 

Refren:  Bo jesteś Ty, znów przy mnie budzisz się,

Bo jesteś Ty i wciąż czuję, że…

Bo jesteś Ty, cóż więcej mógłbym chcieć?

Bo jesteś tu i proszę zostań już.

 

Ja chciałem tak zawsze biec pod wiatr,

nie liczyć dni, ciągle zmieniać twarz.

Sprawić by czas wciąż omijał mnie,

wszystko to już dziś nie liczy się.

 

Refren:  Bo jesteś Ty, znów przy mnie budzisz się,

Bo jesteś Ty i wciąż czuję, że…

Bo jesteś Ty, cóż więcej mógłbym chcieć?

Bo jesteś tu i proszę zostań już

 

 

 

BO TY SIĘ BOISZ MYSZY – CZERWONE GITARY

Jesteś taka jak inne dziewczęta,

Lubisz bawić się, być uśmiechnięta.

I choć wad masz różnych sto,

Najdziwniejsze jest jednak to:

 

Refren: To, że Ty się boisz myszy, czy nie śmieszne to?

Ale Ty się boisz myszy tak jak mało kto.

Ty się bardzo boisz myszy, nie wie o tym nikt.

O tym, że Ty się boisz myszy choć to taki wstyd.

 

Nie powinno to nikogo dziwić,

Każdy przecież ma swoją słabą stronę.

I choć ta zabawną jest,

Ciebie jednak przeraża myśl:

 

Refren: To, że Ty się boisz myszy, czy nie śmieszne to?

Ale Ty się boisz myszy tak jak mało kto.

Ty się bardzo boisz myszy, nie wie o tym nikt.

O tym, że Ty się boisz myszy choć to taki wstyd.

 

BO TYLKO MI CIEBIE BRAK – WAŁY JAGIELOŃSKIE

Dziś na ścianie wydrapałem Łyżką twoje inicjały
I kotwicę już łykałem, Bo wspomnienia spać nie dały

Obudziłem się wymięty, Cały mokry i zmęczony

Dzielą nas krat grube pręty, Czuję miękkośćwarg spragnionych,


Refren: I tylko mi Ciebie brak w tym więźniu
I tylko mi Ciebie brak, Ciebie tu /2x

 

Czy pamiętasz te gorące Noce nasze nieprzespane,

Te miłością pałające Słowa nam tak dobrze znane

Kaloryfer nie zastąpi ud gorących pożądania,

Kiedy to się wreszcie skończy Znowu dzisiaj nic ze spania.

 

Refren: I tylko mi Ciebie brak w tym więźniu
I tylko mi Ciebie brak, Ciebie tu /2x

 

Błyszczą sznyty na mych rękach Już na dworze całkiem ciemno

Gdzieś na pryczy sąsiad stęka, Kiedy będziesz razem ze mną

Kiedy wątłe Twe paluszki Pogładzą me tatuaże,

Kiedy szczupłe Twoje nóżki Oplotą mnie żądne wrażeń.

 

Refren: I tylko mi Ciebie brak w tym więźniu
I tylko mi Ciebie brak, Ciebie tu /2x

 

Znowu paczkę dziś dostałem Zawiązaną Twoją ręką,

Całą noc gorzko płakałem, Wszystko we mnie zmiękło pękło

W paczce były chleb, kiełbasa, Papierosy, puszka mleka,
A na kartce napisane Słowa trzy Ja kocham, czekam

Refren: I tylko mi Ciebie brak w tym więźniu
I tylko mi Ciebie brak, Ciebie tu /2x

 

BO WSZYSCY POLACY – BIESIADNA

Wieczorem ,wieczorem, kiedy gwiazdy mocnolśnią

Wieczorem, wieczorem, zaśpiewajmy  razemsong 

 

Refren: Bo wszyscy  Polacy, to jedna  rodzina

Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna/2x

 

A nocą , a nocą , gdy po pracy znowu śpisz

A nocą , a nocą , każdy  ma  szczęśliwe  sny

 

Refren: Bo wszyscy  Polacy, to jedna  rodzina

Starszy  czy  młodszy, chłopak  czy  dziewczyna/2x

 

A rano , a  rano , kiedy  słońce  jeszcze śpi

To wtedy , to wtedy , zaśpiewajmy  ja  i ty 

 

Refren: Bo wszyscy  Polacy, to jedna  rodzina

Starszy  czy  młodszy, chłopak  czy  dziewczyna/2x

 

A kiedy , a kiedy , z  Polski  wyjechałeś gdzieś

To nawet  po latach , my  rozpoznamy  się

 

Refren: Bo wszyscy  Polacy, to jedna  rodzina

Starszy  czy  młodszy, chłopak  czy  dziewczyna/2x

 

 

BOHEMA – WILKI

Od tego trzeba zacząć rzecz Lecę bo zgubiłem się

Niewiele pamiętam Tarariruriraj

Czuję w sobie chuć i wiatr Dobrze jest bawimy się

Myślom nie ma końca Śnieg, zawierucha w nas

 

Refren: Lecę, bo chcę Lecę, bo życie jest złe

Czy są pieniądze czy nie Lecę, bo wolność to zew

Lecę, bo wciąż kocham ciebie Kocham cię

 

Bohema ostro bawi się Płyną noce przemijają dnie

Niewiele pamiętam Upadam byle gdzie

 

Boisz się, więc będzie tak Słabe życie słaba śmierć

Wszystko w twoich rękach Obudź się

 

Refren: Lecę, bo chcę Lecę, bo życie jest złe

Czy są pieniądze czy nie Lecę, bo wolność to zew

Lecę, bo wciąż kocham ciebie Kocham cię

 

BRATNIE SŁOWO – HARCERSKA

Bratnie słowo sobie dajem, Ze pomagać będziem wzajem,
Druh druhowi, druchnie druh, Hasło znaj: Czuj duch!

 

W troskach, smutkach i zmartwieniach, W dni słoneczne i w dni cienia,
W jasny dzień i chłodną noc Przyjaźń da ci moc.

 

Bacz, by słowo raz już dane Było zawsze dotrzymane.
Druh druhowi, druchnie druh, Hasło znaj: Czuj duch!

 

 

 

 

BUTY – BUŁAT OKUDŻAWA

Znów buty, buty, buty, tupot nóg

I ptaków oszalałych czarny wiatr.
Kobiety stoją u rozstajnych dróg

Piechocie odchodzącej patrzą w ślad /2x

 

Czy słyszysz? werbel, werbel, werbel gra

Żołnierzu żegnaj ją, pożegnaj ją,
Odchodzi pluton tylko mgła i mgła

I tylko przeszłość  nie zachodzi mgłą. /2x

A męstwo nasze gdzie, na miły Bóg,

Gdy wracać przyjdzie na rodzinny próg,

Kobiety za pazuchę kładą je

Jak pisklę ukradzione nam we śnie. /2x

A gdzie kobiety nasze powiedz gdzie

I gdy nadejdzie upragniony dzień
Witają w progu nas i wiodą tam

Gdzie wszystko nasze ukradziono nam. /2x

 

A nam nie łzy nie załamanie rąk,

A my z nadzieją w nadchodzące dni,
A pośród pól żerują stada wron

A pośród lat echami wojna grzmi. /2x

I znów w zaułkach buty, tupot nóg,

I ptaków oszalałych czarny targ.
Kobiety stoją u rozstajnych dróg

W żołnierski podgolony patrzą kark.

 

CAPRI – BIESIADNA

Pamiętasz Capri wsród blasku i słońca

pamiętasz morze niebieskie wśród skał

tam nasza miłość zakwitła gorąca

jak nasz świat cały do nas się śmiał

Pamiętasz Capri to nasze poznanie

wycieczki łodzią, spacery wśród skał

w mojej pamięci ten obraz zostanie

a w mym sercu tęsknota i żal.

W lazurowej grocie czekasz,

tak jak dawniej dzisiaj znów,

aż zawołasz mnie z daleka,

Dźwiękiem melodyjnych Twych słów.

Pamiętasz Capri i wyspę Sollado

gdzie nasza miłość skończyła się już

w chłodzie wieczorów i słocie poranków

piękna Capri wśród słońca i róż

 

 

CHA-CHA DLA ANNY DYMNEJ – POD BUDĄ

 

Kiedy w listowiu ptak zakląska żeby obwieścić nowy świt
ze snu się budzi nasza Rząska wioska niewielka zbyt
Łza rosy płynie po rabatkach na znak, że wiosna jest tuż, tuż
słodko przeciąga się sąsiadka w pościeli lila róż

Właśnie wróciła wczoraj z planu

więc jutro spadnie nagród deszcz
znów w niej się kocha kilku panów

i ja od dawna też

Ale sąsiadka jest zajęta przez złych przypadków dla mnie splot
więc niechaj chociaż ta piosenka przeskoczy przez jej płot

Refren:Śpiewamy cha-chę dla sąsiadki przykładnej żony oraz matki
która trafiła na okładki za talent wielki oraz czar
Więc niech tę cha-chę zamiast kwiatka do serca tuli dziś sąsiadka
i wie, że dla nas to jest gratka mieć obok taką super star

Kiedy księżyca smuga wąska zagląda w okna co za wstyd
do snu się kładzie nasza Rząska wioska niewielka zbyt
I mgła się ściele na rabatkach i frunie w górę srebrny kurz
i będzie słodko spać sąsiadka w pościeli lila róż

Bo w nosie płatne ma reklamy

i serialowy cały śmieć
i wszystko to co wielkie damy

za nic powinny mieć

A skąd na cha-chę ta ochota? i latynoska nuta gra
sąsiadka jest szefową kota, który na imię Czacza ma

Refren:Śpiewamy cha-chę dla sąsiadki przykładnej żony oraz matki
która trafiła na okładki za talent wielki oraz czar
Więc zamiast chłopa fest gagatka tę cha-chę tuli dziś sąsiadka
i wie, że dla nas to jest gratka mieć obok taką super star

 

 

CHACHARY- BIESIADNA

Stare baby powiadały że chachary wyzdychały

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

A mój dziadek był fryzjeremgolił ludzi glanc papierem

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Moja ciocia z Ciechocinka robi siusiu co godzinka

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Co godzinka, co momencik,bo mom mały instrumencik

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Jedna baba drugiej babie wsadziła do oka grabie

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Baba krzyczy, baba wrzeszczy a grabisko w oku trzeszczy

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Jak jej grabie wyciągali  to jej oko rozerwali

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

A mój wujek był górnikiem kopoł węgiel scyzorykiem

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

Nasypali babci soli  niech się babcia odpinkoli

Refren:  A Chachary żyją i gorzołę piją

Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają

 

CHAŁUPY WELCOME TO – ZBIGNIEW WODECKI

Jak co roku w Chałupach,gdy zaczyna się upał

słychać wielki szum

Można spotkać golasa jak na plaży w Mombasa

golców cały tłum

 

Znów się będą rozbierać Miss-Natura wybierać,

przez wieś przeszedł dreszcz

W krzakach siedzą tekstylni gryzą palce bezsilni,

zaklinają deszcz

 

Refren: Chałupy welcome to, Bahama Mama luz

Afryka dzika dawno odkryta, Chałupy welcome to

Chałupy welcome to, sun of Jamaica blues

Polish Barbados i Galapagos  Chałupy welcome to

Biorą namiar na plaże ci tekstylni nudziarze

opalają sztruks

Jak rozpędzić dzikusy może sadzić kaktusy,

przejdzie im ten luz

Niepotrzebny nam ubaw jak na jakiś Bermudach

strach już z domu wyjść

Robią wszystkich w bambusa przydałby się z lamusa

choć figowy liść

Refren: Chałupy welcome to, Bahama Mama luz

Afryka dzika dawno odkryta, Chałupy welcome to

Chałupy welcome to, sun of Jamaica blues

Polish Barbados i Galapagos  Chałupy welcome to

 

CHCĘ KOCHAĆ – ELENI

Dzień za dniem odmienia twarz,
liczy noc paciorki gwiazd,
kręci się świat zwykły nasz,
w rzece dat odpływa czas.

Co mi dasz, najnowszy dniu?
Śmiechu garść, czy krople łez?
Jedno wiem: że jestem tu,
miejsce me na ziemi jest.

Refren: Chcę kochać, co da mi los, gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć.
Czy droga dobra, czy zła, ma koniec gdzieś.
Chcę kochać, co los mi da i ciebie mieć.

W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm.
Jaki jest ten skarbiec twój,
ile wciąż miłości w nim?

Wpada świat do naszych rąk,
byłeś sam i jesteś sam,
przyszłych dni nieznany ciąg
razem już popłynie nam.

Refren: Chcę kochać, co da mi los, gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć.
Czy droga dobra, czy zła, ma koniec gdzieś.
Chcę kochać, co los mi da i ciebie mieć.

 

CHCĘ WYJECHAĆ  NA  WIEŚ – URSZULA SIPIŃSKA

Czy  jest  jeszcze  gdzieś  prawdziwa  ta  wieś
Zielona  pachnąca  lnem
Z ulami wśród łąk z garnkami co schną
Na płotach do góry dnem
Z chatami wśród pól i z mlekiem na stół
Z żelazkiem co duszę ma
Niech każdy jedzie tam gdzie chce
A ja swoje ścieżki znam

 

Refren: Chcę wyjechać na  wieś Gdzie się zatrzymał w polu czas
Chcę w nieruchomym stawie Zobaczyć swoją twarz
Chcę wyjechać na wieś Dojrzałe wiśnie z drzewa rwać
W glinianym piecu upiec chleb Ostatni może raz.

 

Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś

Spokojna wesoła wieś
Gdzie kisi się barszcz gdzie w piątek na targ
Furmanką się rano gna
Gdzie całe dwa dni i noce na bis
Niejedno wesele trwa
Niech każdy jedzie tam gdzie chce
A ja swoje ścieżki znam


Refren:
Chcę wyjechać na  wieś Gdzie się zatrzymał w polu czas
Chcę w nieruchomym stawie Zobaczyć swoją twarz
Chcę wyjechać na wieś W niedzielę rano wcześnie wstać
Zobaczyć stroje z dawnych lat Ostatni może raz.

Czy jest jeszcze gdzieś Prawdziwa  ta  wieś
Spokojna wesoła wieś

 

CHŁOP  Z  MAZUR – BOYS

Ja jestem chłop z Mazur , i tak wołajcie na mnie
Chłop z Mazur, to właśnie śpiewa dla was

Chłop z Mazur, więc wszyscy na Mazury, nie w góry

 

Chłop z Mazur, za siebie mówi samo

Chłop z Mazur, I jak to lux zabrzmiało

Chłop z Mazur, więc wszyscy na Mazury nie w góry

 

Refren: A jeśli coś się stanie Niebójcie się o granie

Do świtu jeszcze długi czas A my zagramy dla was

To jeszcze nie rozstanie To czas na zakochanie

Dziewczyny rozglądajcie się Ja o jedynej śnię

A jeśli złe chwile, zabiorą twoją duszę

Weź plecak, pożegnaj się z ratuszem

Kup bilet i wyjedź na Mazury nie w góry

 

Śnieg sypie, Zakopanego nie ma

Łódź płynie, już dawno odpłynęła

Kup bilet, i wyjedź na Mazury, nie w góry

 

Refren: A jeśli coś się stanie Niebójcie się o granie

Do świtu jeszcze długi czas A my zagramy dla was

To jeszcze nie rozstanie To czas na zakochanie

Dziewczyny rozglądajcie się Ja o jedynej śnię

 

CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ – T.LOVE

Capo na 1progu

Mówisz, życie jak cukierek
Gorzkie jest czasami
Mówisz panna zostawiła
Kumple dawno cię olali

Ale nie bój nic – minie jakiś czas
Poczuj chłodny świt, wszystko przejdzie ci

U-u-u chłopaki U-u-u nie płaczą
U-u-u chłopaki U-u-u nie płaczą

Nie nie nie nie nie nie

 

Nie masz kaski – odpuść sobie

Jutro przecież też jest dzień

Może kiedyś ci pomogę

Może ty nie wystawisz mnie

Ale nie bój nic – minie jakiś czas

Poczuj chłodny świt, wszystko przejdzie ci

U-u-u chłopaki U-u-u nie płaczą
U-u-u chłopaki U-u-u nie płaczą

Nie nie nie nie nie nie

 

CHŁOPCY RADAROWCY – ANDRZEJ ROSIEWICZ

Tam na polu stoi krowa,Cierpi, bo jest pełna mleka,
Biegnie do niej Maciejowa,Drogą jedzie dyskoteka

Jadą, jadą chłopcy, chłopcy radarowcy,
Niebieska czapeczka, przy boku pałeczka.

Życie takie zna przypadki,Jadą sobie na rogatki,
Staną sobie gdzieś w szuwarach,W płocie dziura, jakaś szpara –
Licznik już notuje, wszystko rejestruje,

Wszystkie przekroczenia, czeka na jelenia.

Jechał sobie raz księgowy,Robotnikom wiózł wypłatę,
Chociaż w pracy był wzorowy,Lecz przekroczył małym fiatem –

Już go mają chłopcy, chłopcy radarowcy,

I zapłacił trzysta, bo to był artysta.

Jechał sobie po wieczerzy Poborowy na rowerze,
Mijał lasy, ciemne chmury, Jechał szybko, było z góry –
Za zakrętem stali, rower mu zabrali,

Chłopcy już się cieszą, żołnierz idzie pieszo.

Jechał sobie od Dąbrowy,Młody, śliczny dzielnicowy,
Na motorze „Dezawilu”Na wycieczkę po cywilu –
Też go mają chłopcy, chłopcy radarowcy,

Dojrzeli go z dala, zapłacił górala.

A gdy już się zmierzchać miało, To się wtedy okazało,
Że to nie są milicjanci,Że to byli przebierańcy –
Czas już tu na finał, puenta się zaczyna:
Coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał.


CHŁOPIEC Z GITARĄ – KARIN STANEK

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą

Chcę przez życie śpiewająco razem iść.

Chłopiec z gitarą  byłby dla mnie parą

Może mnie o rękę prosić choćby dziś.

 

Z nim by było szczęście moje, dwie gitary i nas dwoje
To marzenie w sercu budzi niepokoje.

 

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą
Ja zawrócę mu gitarę, a on mnie.

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą,

Chłopca z gitarą chcę.

 

Były bajeczki o pannie do wzięcia,

O córce monarchy, co chciała mieć księcia.
Lecz ja nie jestem córką króla,

więc tytuł książęcy mnie nie rozczula.

 

Choćby się znalazł królewicz czy książę,

Ja nigdy na pewno z nim życia nie zwiążę

Chyba, że oprócz tytułu by miał gitarę i na niej grał.

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą

Chcę przez życie śpiewająco razem iść.

Chłopiec z gitarą  byłby dla mnie parą

Może mnie o rękę prosić choćby dziś.

Z nim by było szczęście moje, dwie gitary i nas dwoje
To marzenie w sercu budzi niepokoje.

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą
Ja zawrócę mu gitarę, a on mnie.

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą,

Chłopca z gitarą chcę.

 

CHODŹ POMALUJ MÓJ ŚWIAT – DWA PLUS JEDEN

Na na na na, na na na, na /x2
Piszesz mi w liście, że kiedy pada
Kiedy nastroje na deszczu mokną

Siadasz przy stole, wyjmujesz farby

I kolorowe otwierasz okno

 

Trawa i drzewa są takie szare

Barwę popiołu przybrało niebo

W ciszy tak smutno szepce zegarek

O czasie co mi go wcale nie trzeba

 

Refren:Więc chodź pomaluj mi świat  Na żółto i na niebiesko

Niech na niebie stanie tęcza malowana twoja kredką

Więc chodź pomaluj mi życie Niech świat mój się zarumieni

Niech na niebie zalśni tęcza kolorami całej ziemi

 

Za siódmą górą i siódmą rzeka

Swoje sny zamieniasz na pejzaże 

Niebem się wlecze wyblakłe słońce

Oświetla ludzkie wyblakle twarze

 

Trawa i drzewa są takie szare

Barwę popiołu przybrało niebo

W ciszy tak smutno szepce zegarek

O czasie co mi go wcale nie trzeba

 

Refren:Więc chodź pomaluj mi świat  Na żółto i na niebiesko

Niech na niebie stanie tęcza malowana twoja kredką

Więc chodź pomaluj mi życie Niech świat mój się zarumieni

Niech na niebie zalśni tęcza kolorami całej ziemi

 

CHODŹ PRZYTUL PRZEBACZ – ANDRZEJ „PIASEK” PIASECZNY

Capo na 1 progu

Były prawdy, choć nie całe,
z nich już siebie, nie poznaję.
Między nami oszalałem,
więc nie próbuj mnie już bardziej,
nie chcę czekać, kiedy na nic,
to czekanie niech nie ma granic.

Refren: Albo chodź, przytul mnie, albo odejdź i przebacz,
i niech stanie się to tu i teraz .
Albo teraz i już kiedy niebo cię zsyła,
albo wszystko skończone i wybacz.

Były inne, nawet łatwe,
Łatwo przyszły, poszły z czasem
Między nami popatrz na mnie
Cierpliwości już nie znajdę
Choć bym wierzył w proste słowa
życie więcej chce, chce dziś od nas.

Refren: Albo chodź, przytul mnie, albo odejdź i przebacz,
i niech stanie się to tu i teraz .
Albo teraz i już kiedy niebo cię zsyła,
albo wszystko skończone i wybacz..

 

 

CIĄGLE PADA – CZERWONE GITARY

Ciągle pada. Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej
Żeby przejrzeć się w zmarszczonej deszczem wodzie
A ja? A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę
Patrzę w niebo chwytam w usta deszczu krople
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie. To nic.

Ciągle pada. Ludzie biegną bo się bardzo boją deszczu
Stają w bramie ledwo się w tej bramie mieszcząc
Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze
A ja? A ja chodzę nie przejmując się ulewą ani spiesząc
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą
Ze złożonym parasolem idę pieszo. O tak.

Ciągle pada. Alejkami już strumienie wody płyną
Jakaś para się okryła peleryną
Przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie
A ja? A ja chodzę w strugach wody ale z czołem podniesionym
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni
Idę niby zwiastun burzy z kwiatem w dłoni. O tak!

Ciągle pada. Nagle ogniem otworzyły się niebiosa
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa
Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze
A ja? A ja chodzę i nie straszna mi wichura ni ulewa
Ani piorun który trafił obok w drzewa
Słucham wiatru który wciąż inaczej śpiewa

 

CIĄGLE ZA CIENKO – TURYSTYCZNA

Ciągle za cienko w życiu idzie nam, ciągle za cienko

Bo mamy za mało i więcej by chciało się

Wierzcie piosenkom, pijcie piwo i wierzcie piosenkom 
Że gdzieś ludzie mówią, że jest chyba nie tak źle.

Refren: Chyba  może  na pewno odpowiem,
a jutro pomyślę, że to nie tak
Chyba  może na pewno rozstrzygnąć to trudno,
bo nikt chyba nie wie jak.

Forsę na pociąg, zabieramy se forsę na pociąg
I gnamy na zachód okrągłe miliony zbić
Strasznie wysoko zamierzamy dojść za wysoko
A któż wie na pewno, czy łatwiej będziemy żyć.

Refren: Chyba  może  na pewno odpowiem,
a jutro pomyślę, że to nie tak
Chyba  może na pewno rozstrzygnąć to trudno,
bo nikt chyba nie wie jak.

Durne poglądy, uważacie, że durne poglądy
Lecz myślę, że czasy niepewne nastały nam
Czyś ty niemądry zapytacie mnie – czyś ty niemądry
A ja się zająknę i taką odpowiedź dam.

Refren: Chyba  może  na pewno odpowiem,
a jutro pomyślę, że to nie tak
Chyba  może na pewno rozstrzygnąć to trudno,
bo nikt chyba nie wie jak.

Każde jutro jest lepsze niż gdziekolwiek dzisiejszydzień
Każda chwila opóźnia tyle, że nie chce się lepiej.

 

CICHA WODA – ZBIGNIEW KURTYCZ

Płynął strumyk przez  zielony las,
A przy brzegu leżał stukilowy głaz.
Płynął strumyk – minął jakiś czas,
Stukilowy głaz zaginął,Strumyk płynie tak jak płynął.

Refren: Cicha woda brzegi rwie,
Nie wiesz nawet jak i gdzie,
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody,
By się ustrzec cichej wody.
Cicha woda brzegi rwie,

W jaki sposób kto to wie,
Ma rację, że tak powiem to przysłowie:
Cicha woda brzegi rwie.

Szła dzieweczka przez zielony las,
Popatrzyła na mnie tylko jeden raz.
Popatrzyła, minął jakiś czas,
Lecz widocznie jej uroda,Była jak ta cicha woda.

Refren: Cicha woda brzegi rwie,
Nie wiesz nawet jak i gdzie,
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody,
By się ustrzec cichej wody.
Cicha woda brzegi rwie,

W jaki sposób kto to wie,
Ma rację, że tak powiem to przysłowie:
Cicha woda brzegi rwie.

Płynął strumyk przez zielony las,
Skończył się już dla mnie kawalerski czas,
Teraz tylko czasem – proszę was –
Kiedy żona mnie nie słyszy, Śpiewam sobie jak najciszej.

Refren: Cicha woda brzegi rwie,
Nie wiesz nawet jak i gdzie,
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się
Bo nie zna nikt metody,
By się ustrzec cichej wody.
Cicha woda brzegi rwie,

W jaki sposób kto to wie,
Ma rację, że tak powiem to przysłowie:
Cicha woda brzegi rwie.

 

CICHOSZA – GRZEGORZ TURNAU

Po cichu, po wielkiemu cichu,
Idu sobie ku miastu na zwiadu i idu, i patrzu.


Ref:
Na ulicach Cichosza, na chodnikach Cichosza,

Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza.

Tu Cichosza, tam cicho, szaro, brudno i zima,

Nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima.

Po cichu, po wielkiemu cichu,

Idu sobie i idu i idu i patrzu i widzu.


Ref.
W rękach w głowach Cichosza, w ustach, oczach Cichosza,

Nie ma samozwańców i nie ma Rokoszan.

Tu Cichosza, tam Cicho, szaro brudno i śnieży,

Nie ma kosmonautów i nie ma papieży.


Na ulicach Cichosza, na chodnikach Cichosza,

Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza.

Tu Cichosza, tam Cicho, szaro brudno i śnieży,

Nie ma kosmonautów i nie ma papieży.

Tu Cichosza, tam cicho i w ogóle nic nie ma,

Wiosna to czy lato, jesień albo zima.

 

CIEMNA NOCKA KSIĘŻYCOWA – BIESIADNA

Ciemna nocka księżycowa nad doliną
a za lasem ptak szczebiocze głośno tak
Ja do Ciebie przyjść nie mogę bo mi bronią
choć tak bardzo chciałbym dzisiaj widzieć Cię /2x

Refren: Serce to nie sługa i nie da namówić się
na kompromis zapomnienia lecz na łzy
Sercem gdy pokochasz do szczęścia namówi Cię
i na dobre i na złe zostaniesz Ty

Wiem że serce Twoje płacze głośno woła
przyjdź mój miły bo mi ciebie bardzo brak
Co o Tobie mówią źli ludzie ja nie wierzę
bo Cię kocham i kochać będę wciąż  /2x

Refren: Serce to nie sługa i nie da namówić się
na kompromis zapomnienia lecz na łzy
Sercem gdy pokochasz do szczęścia namówi Cię
i na dobre i na złe zostaniesz Ty

Dziś zostawisz okieneczko uchylone
może szczęście będzie sprzyjać także mi
I przytulę Twoje serce utęsknione
i na zawsze w mej pamięci zostaniesz ty /2x

Refren: Serce to nie sługa i nie da namówić się
na kompromis zapomnienia lecz na łzy
Sercem gdy pokochasz do szczęścia namówi Cię
i na dobre i na złe zostaniesz Ty

 

Chihuahua – DJ BOBO

Capo na 4 progu

 

I’m walking in the street and the moon shines bright

A little melody is spinning on my mind tonight
I gotcha it’s the song about chihuahua
Yeah, that’s cool alright ( Chihuahua )

It means fun – and a life without sorrow
Feels young – when you think about tomorrow
Say yo – when you’re about to freak out
Just go, and then shout it out loud.

 

Chihuahua here, Chihuahua there, Everybody wants it everywhere
Sing it loud and life can be so easy.

 

Ref: What can make you move, Chihuahua

Can you feel the groove Chihuahua

What can make you dance, Oh Chihuahua!

What can make you sing Chihuahua

Take it and you win Chihuahua

What can bring you joy, Oh Chihuahua!

 

I’m driving in my car looking for a parking space
There it is my place, someone else wins the race
No, I give up, today is not my day

but then I take a deep breath and say

Calm down – when you’re about to go crazy,
Turn around – and feel as fresh as a daisy
Just run – because it’s time to go,
Have fun, and let the whole world know.

Chihuahua here, Chihuahua there, Everybody wants it everywhere
Sing it loud and life can be so easy.

 

Ref: What can make you move, Chihuahua

Can you feel the groove Chihuahua

What can make you dance, Oh Chihuahua!

What can make you sing Chihuahua

Take it and you win Chihuahua

What can bring you joy, Oh Chihuahua!

 

Ref: What can make you move, Chihuahua

Can you feel the groove Chihuahua

What can make you dance, Oh Chihuahua!

What can make you shout Chihuahua

What it’s all about Chihuahua

What can make you love, oh Chihuahua!

 

 

CISZA JAK TA – BUDKA SUFLERA

Capo na 2 progu

Sza, cicho sza, czas na ciszę,Już oddech jej coraz bliżej
Tego naprawdę ci brak, Ona jedna prawdziwy ma smak
Cisza jak ta, mm

 

Sza, cicho sza, zbliż się do niej Gra, ledwie drga blady płomień
Podejdź i zanurz się w nią Kryształową i czystą jej toń
Zanurz do dna, mmm…

 

Refren: Bliżej i bliżej i bliżej i bliżej masz do niej
Ciszej i ciszej i ciszej i ciszej co dnia /2x

 

Kończ, po co ten ciągły hałas sam zdwoić go, wciąż się starasz

Tak Cię uczyli od lat Tylko krzykiem zdobywa się świat

A to nie tak, nie tak

Sza, cicho sza, czas na ciszę Tę, którą w swym sercu słyszysz

Kiedyś śpiewało jak z nut Teraz gładki i zimny jak lód
Smutny to cud, oo.. smutny cud

 

Refren: Bliżej i bliżej i bliżej i bliżej masz do niej
Ciszej i ciszej i ciszej i ciszej co dnia /2x

Podejdź i zanurz się w nią Kryształową i czystą jej toń
Zanurz do dna, mmm…

 

 

CO JEJ MOGŁEŚ DAĆ – JACEK LECH

Nie wiem nawet czy pamiętasz, że był kiedyś taki czas,

że na drogę, którą biegłeś upadł słońca blask.

Kiedy ona była z Tobą miałeś zawsze dziwny fart
łatwo przyszło, łatwo poszło inny więcej szczęścia ma.

Refren: Nie miałeś nic prócz dwojga rąk no powiedz co jej mogłeś dać
chciałeś zabrać ją na inny ląd.
Nie miałeś nic prócz dwojga rąk no powiedz co jej mogłeś dać
chciałeś zabrać ją w daleki świat.
I miałeś sen, niedobry sen, że między wami wyrósł las,
że między wami mroczna dal.
I miałeś pełne pracy dni no powiedz co jej mogłeś dać
on miał czas, wolny czas.

Koło w górze, koło w dole tak się toczy każda gra
choć jej chciałeś podarować klucz do wszystkich bram.
Nieopatrznie potrącona jeszcze smuga cienia drga
łatwo przyszło, łatwo poszło inny więcej szczęścia ma.

 

COUNTRY ROAD – JOHN DENVER

 

Almost heaven, West Virginia
Blue Ridge Mountain, Shanendoah River
Life is old there, older than the trees
Younger than the mountains
Growing like a breeze

Ref:Country roads take me home
To the place I belong
West Virginia, Mountain Mama
Take me home country roads

All my memories gather ’round her
Miners Lady, stanger to blue water
Dark and dusky painted on the sky
Misty taste of moonshine
Teardrop in my eye

Ref:Country roads take me home
To the place I belong
West Virginia, Mountain Mama
Take me home country roads

I hear the voice in the morning when she calls me
The radio reminds me of my home far away

and driving down the road I get a feeling that I should have been

home yesterday, Yesterday…

Ref:Country roads take me home
To the place I belong
West Virginia, Mountain Mama
Take me home country roads

 

 

CÓRKA RYBAKA  – WAŁY JAGIELOŃSKIE

Gdy księżyc świecił na niebie dla ciebie

Poczułem miłość co przyszła jak wiatr

Me serce było w gorącej potrzebie

Córką rybaka ty byłaś ja Góral zTatr

 

Jelenie gdzieś nad jeziorem sennie ryczały

Ryby w jeziorze już poszły dawno spać

Rzekłaś wtedy do mnie Mój Mały!
Cóż ci mogę w tę parną, mazurską noc dać

 

Refren: Córko rybaka, Mazura z Mazur

Popatrz jaki na jeziorze wody glazur

Daj mi swe usta, weź mnie w ramiona

Niech się przekonam ile słodyczy jest w słowie Ilona

 

Lato minęło lecz uczucie ogniem płonie

Choć odległość dziś tak wielka dzieli nas

Ciągle czuję na mym ciele twoje dwie dłonie

W uszach moich szumi woda, szemrze las

 

Zakopane całe śniegiem zasypane

A ty piszesz: na jeziorze gruba kra

Przesyłasz całuski i dwie rybie łuski

Zima minie, lato złączy serca dwa

 

Refren: Córko rybaka, Mazura z Mazur

Popatrz jaki na jeziorze wody glazur

Daj mi swe usta, weź mnie w ramiona

Niech się przekonam ile słodyczy jest w słowie Ilona

 

CYGANECZKA (z tamtej strony Wisły) – BIESIADNA

Z tamtej strony Wisły, cyganeczka tonie,

Gdybym miał łódeczkę, popłynął bym do niej /2x

 

Nie mam ja łódeczki, ani wiosełeczka,

Utonie, utonie moja cyganeczka – 2x

 

Popłynął bym do niej, przez te wielkie fale,

Nurt wody ją porwał, nie widać jej wcale – 2x

 

Z tamtej strony Wisły, kukułeczka kuka,

Chodzi stary cygan, cyganeczki szuka – 2x

 

Dopiero com zaczął, do dziewczyny chodzić,

Już mi obiecują, ścieżeczkę zagrodzić – 2x

 

Wezmę siekiereczki, porąbie kołeczki,

Dalej będę chodził, do mej cyganeczki – 2x

 

 

 

 

CYGANECZKA ZOSIA – BIESIADNA

Znałem Cyganeczkę Zosię, Kazali mi ją poślubić.       

Lecz me serce nie pozwala, Mojej Cyganeczki lubić.  /2x     

 

Na podwórzu, na podwórzu, cztery kare konie stoją.

Lecz ty śliczna Cyganeczko, Nigdy już nie będziesz moją  /2x

 

A jak mi się znudzi wreszcie, kupię sobie konia w mieście. 

Kupię konia i aksamit,  i pojadę z Cyganami.      /2x

 

Poprzez Polskę taborami, koniom grzywy wiatr rozwiewa.

A ja jadę z Cyganami, i o Cyganeczce śpiewam. /2x

 

CYGANERIA – IRENA SANTOR

Znają nas knajpki i koty w zaułkach

Letnią nocą lubimy włóczyć się

Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać

Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk

 

Już późno a nam się wcale nie chce spać

Głęboka północ zegarów biciem wita nas

Znów dzień przeminął dał może mniej niż mógłby dać
Czerwone wino będziemy sączyć aż do dnia

 

Nasze piosenki zbierane z ulicy

Mają wszystko co nam przynosi dzień
Szczyptę radości, kropelkę goryczy

Wiele barw miłości i zawodu cień

 

Już późno cyganie-młodość wielkich miast

Głęboka północ pod nogi rzuca tyle gwiazd

Znów dzień przeminął nie wszystkim los wygrany padł
Czerwone wino będziemy sączyć aż po brzask

 

Już późno, a nam ta noc nie daje spać

Głęboka północ cygańską drogą wiedzie nas

Znów dzień przeminął nie wszystkim jutro szczęście da

Czerwone wino będziemy sączyć aż do dna

 

CYGANKA (Ach ty cyganko) – BIESIADNA

Gdy blady świt we mgle porannej świeci.

Cygańska pieśń jak ptak po niebie leci

A pośród drzew miłości śpiew
Rozpala w żyłach naszych krew.

 

Refren: Ach ty Cyganko zielone oczy twe,

ach w słodki jasyr zabrałaś serce me
Ach, ty Cyganko, na zmysłach moich grasz.

Skąd te zielone oczy masz.

 

Ty i ja, i niebo rozpalone.

Ja i ty, i czyny te szalone
Jak dobrze nam z tym sam na sam,

co wiedzie nas do szczęścia bram

Refren: Ach ty Cyganko zielone oczy twe,

ach w słodki jasyr zabrałaś serce me
Ach, ty Cyganko, na zmysłach moich grasz.

Skąd te zielone oczy masz.

A kiedy Cygan Cygankę swą porzucił,

i poszedł w świat, i więcej już nie wrócił.
Skończona jest opowieść ma,

została tylko piosnka ta.

Refren: Ach ty Cyganko zielone oczy twe,

ach w słodki jasyr zabrałaś serce me
Ach, ty Cyganko, na zmysłach moich grasz.

Skąd te zielone oczy masz.

 

CYGAŃSKA BALLADA – TURYSTYCZNA

Czy słońce na niebie, czy wieczór zapada
druje po świecie cygańska ballada.
I śpiewa wędrowcom w zielonych dąbrowach,
jak dobrze z balladą wędrować.

Laj, laj…
Jak dobrze z balladą wędrować

 

Usiądzie ballada przy ogniu wędrowca
I wrzuci do ognia gałązkę jałowca.
Kto raz się zachłysnął podobnym zapachem,
Ten nigdy nie uśnie pod dachem.

Laj, laj…
Ten nigdy nie uśnie pod dachem

 

druje ballada bez płaszcza i boso,
Zasypia z księżycem i budzi się z rosą.
I doli cygańskiej na żadną nie zmieni

Melodia szerokich przestrzeni.

Laj, laj…
Melodia szerokich przestrzeni.

 

Niejeden próbował namówic balladę,
By poszła do miasta i wzięła posadę,
Że tam ją czekają przyjęcia i bale,
A tutaj marnuje swój talent.

Laj, laj…
A tutaj marnuje swój talent.

 

Zaśmiała się lekko cygańska ballada,
Nie dla niej kariera, nie dla niej estrada,
Bo w mieście balladom jest duszno i obco
I któż by zaśpiewał wędrowcom ?

Laj, laj…
I któż by zaśpiewał wędrowcom ?

 

I poszła ballada na wieczną wółczegę
I śpiewa wędrowcom cygańską piosenkę.
Wieczorem pod jednym sypiają namiotem
I nigdy nie przyjdą z powrotem.

Laj, laj…
I nigdy nie przyjdą z powrotem.

 

A kiedy wędrowcy do miasta odjadą,
Zostawią cię w lesie, cygańska ballado.
I może po roku pod starym namiotem
Odnajdą balladę z powrotem.

Laj, laj…
Odnajdą balladę z powrotem.

 

CYGAŃSKA WRÓŻBA – JACEK LECH

Cyganka kiedyś tak rzekła mi: Napotkasz dziewczynę w życiu swym.
w jej oczach swoje wyczytasz sny i słowa zmienią się w czyn.

Refren: Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię
i że wróżby z dawnych dni nie spełni nikt – tylko Ty.

Dziewczyno, widzisz los sprawił tak, że nasze drogi spotkały się,
więc uwierz, proszę, w ten losu znak, los wszystko najlepiej wie.

Refren: Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię
i że wróżby z dawnych dni nie spełni nikt – tylko Ty.

Daj rękę, chodźmy, gdzie pachnie kwiat,

patrz, wspólnym rytmem krew tętni nam,
chcę z tobą razem iść w życie, w świat,
z Tobą nie będę już sam!

Refren: Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię
i że wróżby z dawnych dni nie spełni nikt – tylko Ty.

 

 

 

 

CYKADY NA CYKLADACH – MAANAM

Jest bardzo, bardzo cicho Słońce rozpala nagie ciała

Może i niebo ostro lśni Dobrze mi, ach dobrze mi

 

Jem słodkie ,słodkie winogrona Ty śpisz w moich, moich ramionach

Może i niebo ostro lśni Dobrze mi, ach dobrze mi

 

Refren: Cykady na cykladach Cykady na cykladach

W nocy gwiazdy spadają A dyskoteka gra

 

Przez bardzo, bardzo krótką chwilę Dookoła widzę rój motyli

Stopy mam ta-akie gorące Gorące w ustach słońce

 

Refren: Cykady na cykladach Cykady na cykladach

W nocy gwiazdy spadają A dyskoteka gra

 

CYSORZ TO MA KLAWE ŻYCIE- TADEUSZ CHYŁA

Melodia:aedcdddd AAAAAAAA

Cysorz to ma klawe życie Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie Dają mu do łóżka kawę,

A do kawy jajecznicę, A jak już podeżre zdrowo,
To przynoszą mu w lektyce Bardzo fajną cysorzową.

Posuń no się trochę, stary! Mówi Najjaśniejsza Pani.
Słychać bębny i fanfary, Prezentują broń ułani:

Potem ruch się robi w izbach, Cysorz z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zycbad, Złotą goli się żyletką

I świeżutki, ogolony, Rześko czując się i zdrowo
Wkłada ciepłe kalesony I koszulkę flanelową.

A tu przyjemności same Oraz niespodzianek wiele:
Przynoszą mu “Panoramę”, “WTK” i “Karuzelę”,

“Filipinkę” i “Sportowca” I skrapiają perfumami
I może grać w salonowca z Marszałkiem i Ministrami.

Salonowiec sport to miły, Lecz cesarska pupa – tabu!
On ich może z całej siły, A oni go muszą słabo…

Po obiedzie złota cytra Gra prześliczną melodyjkę,
Cysorz bierze z szafy litra I odbija berłem szyjkę.

Sam popije – starej niańce Da pociągnąć dla ochoty.
A kiedy już jest na bańce, To wymyśla różne psoty

Potem ciotkę otruć każe Albo cichcem zakłuć stryjca…
…dobrze, dobrze być cysorzem, Choć to świnia i krwiopijca!

 

CYT CYT – BIESIADNA

Nocka szumiała nocka wołała

Ciepła nocka go z domu wygnała

Otwórz dziewczę drzwi Matka ojciec śpi

Ojciec matka śpi Otwórz dziewczę mi!

 

Cyt… cyt… skrzypią drzwi Jasiu nie otworze ci

Cyt… cyt… ojciec śpi Obudzi się będzie zły

Cyt… cyt… szczekną psy Będą plotki w całej wsi

Jasiu nie zwlekaj Ojciec idzie uciekaj!

 

A z rana z rana pięknie ubrana

Stoi w okienku jak malowana

Stoi w okienku jak w doniczce kwiat

Oczy pełne łez zamknął jej się świat

 

Cyt… cyt… oj! jak źle Przyjdź Jasieńku weźże mnie!

Cyt… cyt… weźże mnie! Bez kochania bardzo źle

Cyt… cyt… nie bądź zły Jasiu już otworze ci

Chociaż skrzypią drzwi I szczekają we wsi psy

 

Hej ha! wezmę cię! Ojcu matce skłonie się

Hej ha! Dziewczyno Będziesz moją jedyną.

 

Hej ha! niewiele będzie we wsi wesele

Hej ha! wesele za trzy-cztery niedziele!

Hej ha! raz dwa trzy! będzie rejwach w całe wsi!

Hej ha! od ucha! weselisko ucha cha!

 

Hej ha! niewiele będzie we wsi wesele

Hej ha! wesele za trzy-cztery niedziele!

Hej ha! raz dwa trzy! będzie rejwach w całe wsi!

Hej ha! od ucha! weselisko ucha cha!

 

CZARNY CHLEB CZARNA KAWA – BIESIADNA

Refren: Czarny chleb i czarna kawa,  opętani samotnością

Myślą swą szukają szczęścia co nazywa się wolnością

 

Kiedy oczy swe otwarłem Wielki żal ogarnął mnie

Łzy po plecach mi spłynęły zrozumiałem wtedy że

Ref: Czarny chleb i czarna kawa…………

 

Jedzie pociąg towarowy do więzienia wiozą mnie

Świat ma tylko cztery strony a w tym świecie nie ma mnie 

 

Ref: Czarny chleb i czarna kawa…………

 

Młodsza siostra zapytała Mamo gdzie braciszek mój

Brat Twój w ciemniej celi siedzi Odsiaduje wyrok swój

 

Ref: Czarny chleb i czarna kawa…………

 

Wtem do celi klawisz wpada i zaczyna więźnia bić

młody więzień na twarz pada Serce mu przestaje bić…

 

Ref: Czarny chleb i czarna kawa…………

 

 

CZARNY ALIBABA – ANDRZEJ ZAUCHA

Alibaba Arab z bajki nie chce wina ani fajki

Alibaba śpi choć gra muzyczka
Alibaba chrapie w barze choć Arlekin tańczyć każe

Chociaż prosi go w tę noc księżniczka

 

Refren: Obudź się czarny Alibabo zdmuchnij z brody resztkę snu
Obudź się czarny Alibabo zatańcz ze mną Tam i tu i tam i tu

Obudź się czarny Alibabo razem dobrze będzie nam
Obudź się czarny Alibabo zatańcz ze mną Tam i tu i tam i tu

Półksiężyc już na niebie zgasł i słychać ptaków gwizd
Kto zatrzyma czas tylko twist, twist, twist /2x

 

Wtem księżniczka znika blada już skończona maskarada

Na ulicy śnieg i wicher śwista
Ali Baba w kapociku bez czterdziestu rozbójników

Idzie sobie w świat i gwiżdże twista

 

Refren: Obudź się czarny Alibabo zdmuchnij z brody resztkę snu
Obudź się czarny Alibabo zatańcz ze mną Tam i tu i tam i tu

Obudź się czarny Alibabo razem dobrze będzie nam
Obudź się czarny Alibabo zatańcz ze mną Tam i tu i tam i tu

Półksiężyc już na niebie zgasł i słychać ptaków gwizd
Kto zatrzyma czas tylko twist, twist, twist /2x

 

CZAROWNICA – FANATIC

Malowane na niebiesko okiennice

słoneczniki wyglądają na ulicę,

na podwórku kundel biały, pręży się jak bury kot

A twe oczy tak się śmiały,bo patrzyłaś mi wprost

 

I wróżyłaś z mojej ręki nie pytałaś,

Wody dałaś, chleba dałaś, miodu dałaś.

Znad wioseczki mnie wywiodłaś między drzewa,

i zaczęłaś moją rzewną piosnkę śpiewać.

 

Refren: Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem,

Wielkim lasem szedłem nocy nie przespałem,

Żeby ciebie spotkać w małym końcu świata,

Żeby z tobą zostać na calutkie lata.

 

Powiadają przyjaciele, że za górą,

Powiadają przyjaciele, że za rzeką,

Mieszka piękna bladolica co mi wróży z kart,

To nie żadna czarownica to jest tylko żart.

 

Czemu oni twoich czarów tak się bali,

Czemu oni czarownicą cię nazwali.

Czemu oni nie widzieli twej urody.

Czemu oni nie płynęli przez te wody

 

CZAS RELAKSU – ANDRZEJ I ELIZA

Kiedy świat wielki hałasem mnie nuży

A w barze ulica – ten sam nudny tłum

Mój packard mnie niesie do celu podróży

U boku dziewczyna mych snów

 

Czeka tam na nas bungalow mój mały

Ukryty dyskretnie wśród skalistych gór

Tu księżyc wschodzi jak nad Alabamą

Wystarczy przekręcić klucz

 

Refren: Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas

Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu to czas

 

Kiedy zmęczeni po długiej podróży

W ramiona padniemy znów sobie bez tchu

Wtedy pomyślę, że świat choć tak duży

Najbardziej smakuje mi tu

 

Wniosę bagaże i zaraz po chwili

W fotelu bujanym opadnę bez sił

Głowę pochylę nad szklanką martini

A ona zaśpiewa mi

 

Refren: Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas

Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu to czas

 

Teraz gdy w ciszy letniego poranka

Ptaki mnie budzą piosenką bez słów

Gdy w oknie tańczy na wietrze firanka

Jak „Kocham” powiedzieć mu

 

Oddałbym chyba pieniądze i sławę

Zapomniał, że życie gdzieś toczy swój rytm

Oddałbym chętnie i świat niemal cały

Gdy ona tak śpiewa mi

 

Refren: Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas

Tłidi tłidi tłidi di Tłidi tłidi tłidi di

Czas relaksu, relaksu to czas

 

CZEGO SIĘ BOISZ GŁUPIA –  KABARET ELITA

Była już chata, w chacie szkło I łapka w łapkę wszystko szło,
Co twoje było prawie moje I nagle szept: nie, ja się boję.
Tak prysnął nastrój bardzo łatwo,Pogasły zmysły, błysło światło,
Trzasnął policzek, potem drzwi,Nie było sprawy, koniec gry.

Refren: Czego się boisz głupia, Czemu nie chcesz iść na całość,
Czasem warto dobrze upaść, Tak niewiele brakowało.
Czego się boisz głupia, Przecież to jest takie ludzkie,
Że aż wstyd tak nagle uciec, Mała nie bądź taki głupiec.

A potem przyszedł tęskny list: Przyjedź kochany nawet dziś,
Będziemy w domu tylko dwoje, Ciekawy plan lecz ja się boję,
Znowu zasłonisz mi się mamą, Znów będą płacze i to samo,
Znów się rozmyślisz, przerwiesz grę, Zamiast obietnic wolę – nie !

Refren: Czego się boisz głupi, Czemu nie chcesz iść na całość,
Ja się mogę wstępnie upić, A to dobre jest na śmiałość.
Czego się boję głupi, Przecież to jest zwykła sprawa,
A jak uda się zabawa, Mogę ci pierścionek kupić.

Skąd ta rozterka durna, Czemu seks jest dla nas tabu,
Muszę najpierw skończyć studia,A ja zdobyć jakiś zawód
CZEKA NA NAS ŚWIAT – ANDRZEJ I ELIZA

Spróbuj złapać promień światła,

Kiedy łoowi cień,

Spróbuj wstrzymać czasu bieg,

Kiedy niesie nowy dzień.

 

Spróbuj chwycić ptaka w locie,

Gdy do gniaazda mknie,

Namalować dziecku świat,

W którym życie bajjest.

 

Refren: Czeka na nas świat, Pełen cnót i wad.

Jeśli dobrze poznasz go, To uwierzysz, że jest piękny.

Czeka na nas świat, Pełen kłamstw i prawd.

Mamy jeden świat na pół, Ty i ja, ty i ja.

 

Spróbuj schylić się nad biednym,

Rzuć mu grooszem w dłoń,

Pozwól ludziom śmiać się dziś,

Spróbuj dostrzec własny błąd.

 

Wciąż podsycaj naszą miłość,

Niech płomieeniem się tli,

Na dzień dobry całuj mnie,

W dzień i w nocy o mnie śnij.

 

Refren: Czeka na nas świat, Pełen cnót i wad.

Jeśli dobrze poznasz go, To uwierzysz, że jest piękny.

Czeka na nas świat, Pełen kłamstw i prawd.

Mamy jeden świat na pół, Ty i ja, ty i ja.

 

CZERWONA JARZĘBINA – BIESIADNA

Czerwona , jarzębina , szumiała gdy ujrzałem cię

pod czerwoną , jarzębiną stałaś ty obok mnie

 

Refren: Jak czerwona , czerwona jarzębina

stałaś obok mnie

pod czerwoną, czerwoną jarzębiną

całowałem cię

 

Pod czerwoną, jarzębiną, mile nam mijał czas

jej zielone, małe listki, czule wciąż, tuliły nas

 

Refren: Jak czerwona , czerwona jarzębina

stałaś obok mnie

pod czerwoną, czerwoną jarzębiną

całowałem cię

 

jesień , przekreśliła spędzone mile chwile te

czerwona jarzębina, zaczęła gubić listki swe

 

Refren: Jak czerwona , czerwona jarzębina

stałaś obok mnie

pod czerwoną, czerwoną jarzębiną

całowałem cię

 

Zapłakała, czerwona jarzębina,

przepraszając nas

mówiąc, że kiedy, że kiedy przyjdzie wiosna

będzie tulić nas

 

Wiosna[a F]………. , przyjdź czekamy na ciebie 

 

CZERWONA RÓŻA, BIAŁY KWIAT – HARCERSKA

Czerwona róża, biały kwiat (tra la la)

czerwona róża, biały kwiat

Wędruj harcerko, harcerko wędruj,

Wędruj harcerko ze mną w świat.

 

Zawędrowali w ciemny las (tra la la)

zawędrowali w ciemny las 

Tutaj harcerko, harcerko tutaj,

tutaj harcerko obóz nasz.

 

A kto nas tutaj obudzi? (tra la la)

A kto nas tutaj obudzi?

Kiedy daleko, daleko kiedy,

kiedy daleko od ludzi.

 

Obudzi nas tu ptaszyna (tra la la)

Obudzi nas tu ptaszyna    

kiedy wybije, wybije kiedy,

kiedy wybije godzina.

 

Godzina bije raz, dwa, trzy (tra la la)

Godzina bije raz, dwa, trzy

Wstawaj harcerko, harcerko wstawaj,

wstawaj harcerko do pracy.    

 

Harcerka wstawać nie chciała (tra la la)

Harcerka wstawać nie chciała

ale rozkazu, rozkazu ale,

ale rozkazu słuchała.

 

CZERWONE JAGODY – BIESIADNA

Czerwone jagody wpadają do wody
Powiadają ludzie, że nie mam urody

Urodo, urodo, gdybym ja cię miała
Dostałabym chłopca jakiego bym chciała  2x

 

Choć urody nie mam, o to się nie troszczę
Innym, urodziwym wcale nie zazdroszczę

Bo ta urodziwa nie jest pracowita
Czy to gospodyni, panna, czy kobita  2x

 

Raz mi matuś rzekła: “Córuś, moja droga,
Przecież masz majątek, na co ci uroda”.

Inne bez majątku, lecz mają urodę
Tam się chłopcy schodzą, jak w las po jagodę  2x

 

 

 

CZERWONE RÓŻE SĄ – eLENI

Ostatni szkolny dzień, przyszło się rozstać nam

Pamiętnik dałaś mi, w nim napisałem tak:

 

Ref. Czerwone róże są, a fioletowe bzy,

cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty.   /2x

 

Minęło parę lat, słyszałem męża masz.

Wtem list przysłałaś mi, w nim przeczytałem tak:

 

Ref. Czerwone róże są, a fioletowe bzy,

cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty.   /2x

 

Słyszę córeczkę masz, oczy jak twoje ma

I teraz chłopiec jej,  pisuje do niej tak:

 

Ref. Czerwone róże są, a fioletowe bzy,

cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty.   /2x

 

CZERWONE SŁONECZKO – DWA PLUS JEDEN

Dawna piosenko, piosneczko

Mocnaś ty jak kamień.

Już zachodzi czerwone słoneczko

A ty zawsze z nami. /2x

 

Maszerujesz z żołnierzami raz i dwa

Hej da, hej da, hej da.

Maszerujesz z żołnierzami raz i dwa,

Hej da, derum, derum da.

 

Chłopcy w tym wielkim powstaniu

W dziewiętnastym roczku

Szli za tobą jak za wielką panią

Na calutkim Śląsku  /x2

 

Chłopcy szli na całym Śląsku raz i dwa

Hej da, hej da, hej da.

Chłopcy szli na całym Śląsku raz i dwa

Hej da, derum, derum da.

 

Niczym dla ciebie kordony

I żelazne bramy,

Biły w ciebie gromy i pierony,

A my cię śpiewamy.  /x2

 

A my znowu cię śpiewamy raz i dwa

Hej da, hej da, hej da.

A my znowu cię śpiewamy raz i dwa

Hej da, derum, derum da.

 

CZERWONY JAK CEGŁA – DŻEM

Nie wiem jak mam to zrobić
Ona zawstydza mnie
Strach ma tak wielkie oczy
Wokół ciemno jest
Czuje się jak Beniamin
I udaję, że śpię
Chyba walnę kilka drinków
Może nakręcą mnie Nakręcą mnie

Nie wiem jak mam to zrobić
By mężczyzną się stać
I nie wypaść ze swej roli
Tego co pierwszy raz
Gładzę czule jej ciało
Skradam się do jej ust
Wiem, że to jeszcze za mało
Aby ciebie mieć Aby mieć

Refren: Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć

Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć
Nie, nie mogę odejść Gdy kusi mnie grzech
Muszę mieć  Muszę ją mieć

Nie wiem jak to się stało
Ona chyba już śpi
Leżę obok pełen wstydu
Krótki to był zryw
Będzie lepiej, gdy pójdę
Nie chcę patrzeć jej w twarz
Może kiedyś da mi szansę
Spróbować jeszcze raz  Jeszcze jeden, jeden raz

Refren: Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć

Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć

Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć

Czerwony jak cegła Rozgrzany jak piec
Muszę mieć Muszę ją mieć
Nie, nie mogę odejść Gdy kusi mnie grzech
Muszę mieć  Muszę ją mieć

 

CZERWONY KAPTUREK – TURYSTYCZNA

Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las

Czerwony kapturek miała, czerwony pas.

A za pasem kolta, w małej rączce „sporta”

Do babuni szła uderzyć sobie w gaz

 

Ptaszki w górze przelatują i szumi bór,

A motylki podśpiewują i nie ma chmur.

Słonka jasno świeci, w górze bocian leci

I żubrówką się obżera stary żubr.

 

Wtem zza krzaka wilk wyskoczy i krzyczy – stój!

I za chwilę krwią się broczy kudłaty zbój.

A dziewczynka mała broń repetowała,

Poprawiając zakurzony ludowy strój.

 

Z tej piosenki morał taki: gdy jesteś sam,

Nie zaczepiaj nigdy w lesie samotnych dam.

Kiedyś taka mała sama się oddała

I już teraz z naszym zdrowiem wieczny kram.

 

CZTERY RAZY PO DWA RAZY – BIESIADNA

Czy normalna, zdrowa rybka Może zgwałcić wielorybka?

Ależ owszem, czemu nie, Rybce też należy się

 

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalna, zwykła ciocia Może dawać tak jak kocia?

Ależ owszem, czemu nie, Cioci też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalny podchorąży Może być przyczyną ciąży?

Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalny facet z bródką Może zostać prostytutką?

Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalny, zdrowy byk Może z krówką cyk, cyk, cyk?

Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalnej Sopociance Można zrobić dziecko w bańce?

Ależ owszem, czemu nie I jej też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalnej, zdrowej pannie Można zrobić dziecko w wannie?

Ależ owszem, czemu nie, Pannie też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalny facet z wąsem Może zostać dziś alfonsem?

Ależ owszem, czemu nie,Jemu też należy się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

Czy normalny, zdrowy student Może raz w tygodniu z trudem?

Ależ owszem, czemu nie, On w stołówce żywi się.

Refren: Cztery razy po dwa razy,Osiem razy raz po raz,

O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. /2x

 

CZY TEN PAN I PANI – ANIA WYSZKONI

inna tonacja – Capo na 3 progu :Refren: C , E , a , F , C , E , a , a Melodia: a

Czy ten pan i pani są w sobie zakochani

Czy ta pani tego pana chce

Ona jest jak prześliczny kwiat a on ma w oczach szkiełka dwa

Czy ten pan i pani są w sobie zakochani

Czy ta pani tego pana chce /2x

Ona jest jak przepiękny ptak a on dla niej na gitarze gra

 

Czy ten pan i pani są w sobie zakochani

Czy ta pani tego pana chce
Bóg całować karze i prowadzi przed ołtarze

lecz naprawdę nie wiesz jak tam jest /3x

 

 

DAJ MI TĘ NOC – BOLTER

Nie mów nic, zabawa trwa, świat się kręci a my z nim

Zdarta płyta gra, zapomniany dawno hit

 

Daj mi tę noc, tę jedną noc, /2x

 

W ciepłych domach troski śpią utrudzone szarym dniem

A tu w dłoni druga dłoń i nadzieja w szkle

 

Daj mi tę noc, tę jedną noc, /2x

 

Tak nie wiele trzeba nam żeby bawić się do łez

Kolorowe oczy ścian, reflektorów deszcz

 

Zapomnijmy jeszcze raz o tym, że nam było źle

Na to przecież przyjdzie czas kiedy wstanie dzień

 

Daj mi tę noc, tę jedną noc, /4x


DALEJ WESOŁO – BIESIADNA

Dalej, wesoło niech popłynie gromki śpiew,

Niech stutysięcznym echem zabrzmi pośród drzew.

Niech spędzi z czoła wszelki smutek, wszelki cień,

Wszak słoneczny mamy dzień.

 

Refren: Tra la, la, la, la, la, la, la,

W sercu radość się rozpala
Trą la, la, la, la, la, la, la,

Chcemy słońca, chcemy żyć.

Harce, wycieczki, obozowych przeżyć moc,
Piosnki wesołe, mknące jak kamyki z proc

Serca tętniące bratnich uczuć cudną grą
Pozdrowienia wkoło ślą.

 

Refren: Tra la, la, la, la, la, la, la,

W sercu radość się rozpala
Trą la, la, la, la, la, la, la,

Chcemy słońca, chcemy żyć.

 

 

 

DESZCZ JESIENNY DESZCZ – ŻOŁNIERSKA

Deszcz, jesienny deszcz Smutne pieśni gra,

Mokną na nim karabiny,Hełmy kryje rdza.

 

Nieś po błocie w dal,W zapłakany świat,

Przemoczone pod plecakiem Osiemnaście lat.     /2x

 

Gdzieś daleko stąd Noc zapada znów,

Ciemna główka twej dziewczyny Chyli się do snu.

 

Może właśnie dziśPatrzy w mroczną mgłę

I modlitwą prosi Boga,By zachował cię. /2x

 

Deszcz, jesienny deszcz Bębni w hełmu stal,

Idziesz młody żołnierzyku, Gdzieś w nieznaną dal.

 

Może jednak Bóg da, że wrócisz znów,

Będziesz tulił ciemną główkę Miłej twej do snu. /2x

 

DESZCZE NIESPOKOJNE – EDMUND FETTING

Deszcze niespokojne potargały sad

A my na tej wojnie ładnych parę lat

Do domu wrócimy w piecu napalimy

Nakarmimy psa

Przed nocą zdążymy tylko zwyciężymy

A to ważna gra

 

Na niebie obłoki po wsiach pełno bzu

Gdzież ten świat daleki pełen dobrych snów?

Powrócimy wierni my czterej pancerni

Rudy i nasz pies

My czterej pancerni powrócimy wierni

Po wiosenny bez.

 

 

 

DIAMENTOWA KULA – LOMBARD

Taki mały, taki szary od poniedziałku do soboty.

Czas powoli konsumuje, życie Twoje, myśli Twoje;

Nieliczne tęsknoty.

W kartach nigdy się nie trafi strit lub kareta pełna króli.

Spod drzwi ci rąbnęli mleko pies Cię rzucił, nikt już nie jest

Dobry ani czuły.

 

Refren:   Diamentową kulą dostaniesz między oczy,

Piorun miliona Voltów nagle do gardła skoczy,.

Już płonie Twa koszula, już Twoje ciało płonie.

Na niebie złoty neon wybija imię Twoje,

Wybija imię Twoje,  /x4

 

Taki wielki, taki piękny największy hit listy przebojów.

Absolutny numer jeden tych wspaniałych sennych kobiet,

Wzdłuż i w poprzek kraju.

Cesarz lodów bakaliowych, o jak Ci dobrze w tej koronie.

Czemu co noc mi powtarzasz, że odejdzie, że zostaniesz

W kuchni z głową w dłoniach.

 

Refren:   Diamentową kulą dostaniesz między oczy,

Piorun miliona Voltów nagle do gardła skoczy,.

Już płonie Twa koszula, już Twoje ciało płonie.

Na niebie złoty neon wybija imię Twoje,

Wybija imię Twoje,  /x4

DIANA – PAUL ANKA

Komu bliski bajek świat kto u wróżek szuka rad

Temu opowiedzieć chcę o cudownym moim śnie

Chciałbym wyczarować znów piękną wróżkę z moich snów

 

Refren: O, wróć, wróć tu znów Diano

 

Kiedy miałem dziesięć lat przychodziła do mnie w snach

Wyciągała białą dłoń co noc wędrowałem z nią

W sercu moim po dziś dzień jest wyryty obraz jej  

 

Refren: O, wróć, wróć tu znów Diano

 

Gdy w młodzieńczy wszedłem wiek zakochałem się w tym śnie 

Co noc całowałem ją byłem najszczęśliwszy z nią 

W sercu moim po dziś dzień jest wyryty obraz jej 

 

Refren: O, wróć, wróć tu znów Diano

 

 

 

DŁUGOŚĆ DŹWIĘKU SAMOTNOŚCI  – MYSLOWITZ

Capo na 3 progu

Refren: I nawet kiedy będę sam nie zmienię się to nie mój świat

Przede mną droga którą znam którą ja wybrałem sam

Tak zawsze genialny idealny muszę być
I muszę chcieć super luz i już setki bzdur i już to nie ja

Refren: I nawet kiedy będę sam nie zmienię się to nie mój świat

Przede mną droga którą znam którą ja wybrałem sam

Wiesz lubię wieczory lubię się schować tak na jakiś czas
jakoś tak nienaturalnie trochę prze sadnie pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo tak zwyczajnie tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz nie mam szans być kim chcę

Refren: I nawet kiedy będę sam nie zmienię się to nie mój świat

Przede mną droga którą znam którą ja wybrałem sam

Noc a nocą gdy nie śpię wychodzę choć nie chcę Spojrzeć na

chemiczny świat pachnący szarością  Z papieru miłością gdzie ty i ja

i jeszcze ktoś Nie wiem kto chciałby tak przez kilka lat

Tak zwyczajnie i trochę przesadnie pobyć chwilę sam Chyba go znam

Refren: I nawet kiedy będę sam nie zmienię się to nie mój świat

Przede mną droga którą znam którą ja wybrałem sam

 

DMUCHAWCE, LATAWCE, WIATR – URSZULA

Obudzimy się wtuleni w południe lata.

Na końcu świata, na wielkiej łące,

ciepłej i drżącej.

 

Wszystko będzie takie nowe i takie pierwsze.

Krew taka sta, Tobie tak wdzięczna,

z Tobą bezpieczna.

 

Nad nami: Dmuchawce, latawce, wiatr.

Daleko z betonu świat.

Jak porażeni, bosko zmęczeni.

 

Posłuchaj: Muzyka na smykach gra.

Do Ciebie po niebie szłam.

Tobą oddycham, płonę i znikam.

 

Chodź ze mną. Dmuchawce, latawce, wiatr.

Daleko z betonu świat.

Jak porażeni, bosko zmęczeni.
DNI KTÓRYCH NIE ZNAMY- MAREK GRECHUTA

Tyle było dni do utraty sił

do utraty tchu, tyle było chwil

 

Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic

Jedno warto znać, jedno tylko wiedz

 

Że ważne są tylko te dni Których jeszcze nie znamy

Ważnych jest kilka tych chwil Tych na które czekamy

 

Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad

Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł

Choć majątek prysł, on nie stoczył się

Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że

 

Że ważne są tylko te dni Których jeszcze nie znamy

Ważnych jest kilka tych chwil Tych na które czekamy

 

Jak rozpoznać ludzi których już nie znamy

Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych

Jak oddzielić nagle serce od rozumu

Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu

 

Że ważne są tylko te dni Których jeszcze nie znamy

Ważnych jest kilka tych chwil Tych na które czekamy

 

Jak rozpoznać ludzi których już nie znamy

Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych

Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję

Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele

 

DO PRACY RODACY – WAŁY JABIELOŃSKIE

A przed nami większe cele

A przed nami nowy świat

Razem młodzi przyjaciele

Zbudujemy nowy ład

 

Do pracy rodacy,

Do fabryk do roli,

Już nowe się jutro wykuwa powoli

Hej młoty do roboty

Niebieskie ptaki do paki

I niech wre robota, co tam wolna sobota

 

W naszych rękach nasza sprawa,

W naszych rękach przyszłość mas.

Domy rosną z lewa, z prawa.

Tymi ręcami rośnie tysiąc wsi i miast!

 

W cegły się zamienia glina,

I myśl się zamienia w czyn.

Nieśmiertelnej myśli siła

W naszych rękach mocno tkwi.

 

A przed nami większe cele

A przed nami nowy świat

 

 

 

DO WIDZENIA MÓJ KOCHANY – ELENI

Nie zatrzymuj mnie, to nie da nic.

Na mnie czeka plaża pełna słońca barw

Trudno do jesieni mamy czas.

Teraz tylko morze i rozgrzany piach.

Twoja mina dziś nie wzruszy mnie.

Pośród obcych twarzy chcę odnależć się,

rano jeść palcami frytki,

nocą zimna colę pić

i wierzyć, że to lato spełni sny.

Refren. Do widzenia mój kochany, do widzenia.

znów do ciebie wrócę tu,

gdy przyjdą te pochmurne, szare dni.
Do widzenia mój kochany, do widzenia.

Jestes mi potrzebny na dzeszczowe dni  /2x

 

DO ZAKOCHANIA JEDEN KROK – ANDRZEJ DĄBROWSKI

Mijają dni, miesiące, mija rok

prawdziwe życie mija nas o krok
i z tym nam dobrze jest i nie jest

i niby nic nie dzieje się

Świat nam nie wadzi, lecz przez cały czas
coś się gromadzi, coś dojrzewa w nas
co było ledwie nutką rzewną

zmienia się w pewność tego że

Refren: Do zakochania jeden krok

jeden jedyny krok, nic więcej
Do zakochania jeden krok,

trzeba go zrobić jak najprędzej

Dopóki się zapala wzrok,

dopóki się splatają ręce
Dopóki kusi nocy mrok

do zakochania jeden krok
Do zakochania jeden krok

A potem znowu codzienności kurz

i zakochanie też za tobą już
I znów to jedno masz ze świata
niezmienną pewność własnych wad

A potem braku zdarzeń masz już dość
i znów się zamiast marzeń zjawia ktoś
ma imię, adres, kolor włosów,

i już nie sposób oprzeć się

 

Refren: Do zakochania jeden krok

jeden jedyny krok, nic więcej
Do zakochania jeden krok,

trzeba go zrobić jak najprędzej

Dopóki się zapala wzrok,

dopóki się splatają ręce
Dopóki kusi nocy mrok

do zakochania jeden krok
Do zakochania jeden krok

 

DOZWOLONE OD LAT 18 –  CZERWONE GITARY

Nie możemy iść dzisiaj do kina,

dozwolone od lat osiemnastu.

Mówić: „chłopiec mój”, „moja dziewczyna”,

dozwolone od lat osiemnastu.

Czy mi wolno zakochać się w tobie,

w twym uśmiechu i twym oczu blasku.

Czy ktoś głosem surowym nie powie:

„dozwolone od lat osiemnastu”.

 

Taki refren powtarza starszy brat:

„dozwolone od osiemnastu lat”.

Więc po nocach się śni, już każdy zgadł:

„dozwolone od osiemnastu lat”.

 

Lecz możemy umówić się z wiosną,

dozwolone do lat osiemnastu.

Śmiać się, śpiewać piosenki zbyt głośno,

dozwolone do lat osiemnastu.

W śnieżną bitwę zabawić się z zimą,

dozwolone do lat osiemnastu.

Mówić „serwus” do swojej dziewczyny,

dozwolone do lat osiemnastu.

 

Nowy refren powtarza wszystkim wiatr:

„dozwolone do osiemnastu lat”.

Znów po nocach się śni, już każdy zgadł:

„dozwolone do osiemnastu lat”.

 

Czas ucieka, choć nikt go nie prosi,

wkrótce drogę wybierzesz już własną.

I niedługo przestanie ci grozić

„dozwolone od lat osiemnastu”.

Ale choćbyś przekroczył czterdziestkę,

gdy pewnego dnia kiepski masz nastrój.

To rób wszystko co tylko na świecie

dozwolone do lat osiemnastu

 

DRAPIEŻNY PROTESTSONG – WAŁY JAGIELOŃSKIE

Pewien urzędnik z urzędu Nie przyszedł dzisiaj do pracy
Chciał w ten sposób zaprotestować Przeciwko niskiej płacy   /2x

 

A pewien kelner z “Cristalu” Nie wydał reszty ze stówki
Chciał w ten sposób zaprotestować Przeciw spadkowi złotówki /2x

 

Zaś pewien złodziej włamywacz Nic nie ukradł w “pedecie”
Chciał w ten sposób zaprotestować Przeciw powszechnej tandecie 2x

 

A pewien piłkarz ligowy Przyłożył w ryja sędziemu
Chciał w ten sposób zaprotestować Przeciwko Komorowoskiemu /2x

 

Zaś pewien piekarz biały Zapiekał gwoździe w kajzerkach
Chciał w ten sposób zaprotestować Przeciwko rządom Gierka /2x

 

A pewna pani spod baru Przestała się lekko prowadzić
I wcale nie w ramach solidarności Ino z powodu starości /2x

 

DUMKA NA DWA SERCA – EDYTA GÓRNIAK I MIECZYSŁAW SZCZEŚNIAK

Capo na 3 progu

Mój sokole chmurnooki

pytaj o mnie gór wysokich,

Pytaj o mnie lasów mądrych

I uwolnij mnie.

Mój sokole, mój przejrzysty

pytaj o mnie nurtów bystrych,

Pytaj o mnie kwiatów polnych

I uwolnij mnie.

 

Jak mam pytać gwiazd w niebiosach?

Są zazdrosne o twój posag,

O miłości cztery skrzynie I o dobroć twą.

Jak mam pytać innych kobiet?

Serce me odkryją w tobie

I choć wiedzą, nie powiedzą,

Nie odnajdę cię.

 

Moj sokole gromowładny

Pytaj o mnie stepów sławnych,

Pytaj tych burzanów wonnych

I uwolnij mnie.

Przez kurhany spopielałe,

Przez chutory w ogniu całe,

Snu już nie znam, step odmierzam,

By odnaleźć cię.


Jakże pytać mam księżyca?

On się kocha w twych źrenicach

Słońce zgoni, step zasłoni, Nie odnajdę cię.

Jakże pytać mam Kozaka,

Co na miłość chorą zapadł?

On by z żalu świat podpalił, Gdyby stracił mnie.


Jakże pytać mam księżyca?

On się kocha w twych źrenicach.

Słońce zgoni, step zasłoni, Nie odnajdziesz mnie.

My wpatrzeni, zasłuchani,

Tak współcześni aż do granic,

W ciemnym kinie po kryjomu Ocieramy łzę

 

DWA JABŁUSZKA – BIESIADNA

Lat szesnaście miałem wtedy ja

Gdy poszedłem z tą dziewczyną w sad

Zbierałem gruszki i jabłka też

I patrząc nań mówiłem jej

 

Refren: Pod bluzeczką dwa jabłuszka masz

Jak poproszę to mi jedno dasz

Pocałować i skosztować też

No bo z Ciebie fajne dziewczę jest  /2x

 

Jej uśmiechem zapłonęła twarz

Nie wiem co na myśli teraz masz

Mówiąc te słowa uśmiecha się

Patrząc na nią wciąż powtarzam jej

 

Refren: Pod bluzeczką dwa jabłuszka masz

Jak poproszę to mi jedno dasz

Pocałować i skosztować też

No bo z Ciebie fajne dziewczę jest  /2x

 

Teraz kiedy dzieci pójdą spać

Pytam żone czy pamięta jak

Zbierałem gruszki i jabłka też

Patrząc na nią wciąż mówiłem jej

 

Refren: Pod bluzeczką dwa jabłuszka masz

Jak poproszę to mi jedno dasz

Pocałować i skosztować też

No bo z Ciebie fajne dziewczę jest  /2x

 

DWADZIEŚCIA LAT A MOŻE MNIEJ – JACEK LECH

Nie miałem prawie nic, a chciałem jej darować świat
I czarno białe dni rozłożyć na palecie barw
Mówiłem, jeśli chcesz, zabiorę cię daleko stąd
Ze sobą tylko weź gorąceserce, dwoje rąk

Refren: Dwadzieścia lat, a może mniej wirował w oczach słońca pył

Dwadzieścia lat, a może mniej, świat brałem taki jaki był

Dwadzieścia lat, a może mniej, uczyłem się dopiero żyć

Dwadzieścia lat, a może mniej nie miałem prawie nic

Nie miałem prawie nic, a chciałem jej darować świat
Rozmienić każdą myśl na cienie nocy, światła dnia

Ściemniała listów biel, kto inny zabrał ją gdzieś stąd
To było dawno, wiem, i wiem już nawet gdzie tkwił błąd

 

Refren: Dwadzieścia lat, a może mniej wirował w oczach słońca pył

Dwadzieścia lat, a może mniej, świat brałem taki jaki był

Dwadzieścia lat, a może mniej, uczyłem się dopiero żyć

Dwadzieścia lat, a może mniej nie miałem prawie nic

 

 

DWIE BAJKI – VIRGIN

Capo na 2 progu

Nigdy nie pomyślałabym, że mnie
Spotka miłość, którą kochać chcę
Tego któremu zabroniona ja i on mi też

Mój stróż widział to inaczej
Ułożył piękną bajkę, w której już
Księciu jestem przeznaczona

Ale Ty nie jesteś nim, to nie jesteś Ty

 

Refren: Snem było życie, dopóki Ty

Nie pojawiłeś się wtedy w nim
Obudzić chcę się wreszcie, lecz
Nie jestem pewna czy też chcesz

Wiem, że Ty też masz królową
Nigdy nie znałam bólu jakim jest
Myśl, że ja nią być nie mogę
Nasze bajki różnią się, lecz serce jedno jest

 

Refren: Snem było życie, dopóki Ty

Nie pojawiłeś się wtedy w nim
Obudzić chcę się wreszcie, lecz
Nie jestem pewna czy też chcesz

 

DWIE TĘSKNOTY  ANNA JANTAR

Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie,
Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja a ta druga była moja,

Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.

Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały mi tej nocy, o czym dawno przecież wiem,
Że kocha ten, kto poznał je.

Refren: Kto umie tęsknić ma bogatsze sny,
Kto umie tęsknić tak jak ja i Ty,
Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie
Zatęsknij raz, a poznasz ją.

Dwie tęsknoty zaginęły w jasnym dniu,
Gdy następnej nocy znów je ujrzę tu,
Wtedy ja opowiem o tym, że widziałem dwie tęsknoty,
Jedną moją, drugą Twoją z mego snu.

Może słońce ich nie spłoszy chociaż raz
I na dni promienne pozostaną w nas,
Aby przypominać o tym, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.

Refren: Kto umie tęsknić ma bogatsze sny,
Kto umie tęsknić tak jak ja i Ty,
Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie
Zatęsknij raz, a poznasz ją.

Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie,
Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie,
A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja,
Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie.

Kiedyś ze mną także były po sam brzask
Nierozłączne, jakby przykład brały z nas,
Przypomniały nam tej nocy, o czym każde z nas już wie,
Że kocha ten, kto poznał je.
Że kocha ten, kto poznał je.

 

DZIECI – ELEKTRYCZNE GITARY

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły

Zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki
Chodnik zapluły, ludzi przepędziły
Siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie

Refren: Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Hej, hej, la, la, la, la, hej, hej, hej, hej |x2

 

Tony papieru, tony analiz

Genialne myśli, tłumy na sali
Godziny modlitw, lata nauki

Przysięgi, plany, podpisy, druki

Refren: Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Hej, hej, la, la, la, la, hej, hej, hej, hej |x2

Wzorce, przykłady, szlachetne zabiegi
Łańcuchy dłoni, zwarte szeregi
Warstwy tradycji, wieki kultury
Tydzień dobroci, ręce do góry

Refren: Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Hej, hej, la, la, la, la, hej, hej, hej, hej |x2

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły
Zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki
Chodnik zapluły, ludzi przepędziły
Siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie…

 

Refren: Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Hej, hej, la, la, la, la, hej, hej, hej, hej |x2

 

DZIECI PIREUSU – ELENI

I znowu się zaczyna dzień, pierwszy dzień, drugi dzień,

Trzeci dzień, znów dzień bez chmur .
Na niebie jasnym wisi ptak, jeden ptak, drugi ptak,
Trzeci ptak i śpiewa nam.

W podwórku dzieci bawią się, jedno tu drugie tam
Trzecie też i tańczą w krąg .
I zabaw sto zaczyna się, teraz Ty, teraz ja,
Teraz Ty znów inna gra.

Refren: Jak ja to lubię, ten dzień słoneczny taki,

I nieruchome ptaki i letniej ziemi żar.

Ach jak ja lubię ten tłum jaskrawych dzieci,
I słońce co im świeci i podwórkowy skwar.

W podwórku dzieci nie ma już panny są, chłopcy są

panny sobie tańczą już,

I miłość już zaczyna się, pierwszy raz, drugi raz

trzeci raz i jeszcze raz

 

Refren: Podaj mi szczęście, poranku jasny taki

daj nieruchome ptaki i letniej ziemi żar

O daj mi szczęście niech dla nich słońce świeci

Niech cieszą się jak dzieci niech im nie będzie żal

 

DZIESIĘC W SKALI BEAUFORTA – KRZYSZTOF KLENCZON

Kołysał nas zachodni wiatr, brzeg gdzieś za rufą został.

I nagle ktoś, jak papier zbladł Sztorm idzie, panie bosman !

 

Refren: A bosman tylko zapiął płaszcz

I zaklął – Ech, do czorta

Nie daję łajbie żadnych szans,

Dziesięć w skali Beauforta !

 

Z zasłony ołowianych chmur ulewa spadła nagle.

Rzucało nami w górę, w dół i fala zmyła żagle.

 

O pokład znów uderzył deszcz i padał już do rana.

Diabelnie ciężki to był rejs, szczególnie dla bosmana.

 

Refren: A bosman tylko zapiął płaszcz

I zaklął – Ech, do czorta

Nie daję łajbie żadnych szans,

Dziesięć w skali Beauforta !

 

DZIEWCZYNA O PERŁOWYCH WŁOSACH – OMEGA

Capo na 3progu

Stracone złudzenia I sny kolorowe
Nie wrócą już nigdy na wiatr porzucone
A przecież tak chciała Iść przez życie swą drogą
Lecz życie nie dało Jej żadnych szans

Refren: Do widzenia, dziewczyno ma
O perłowych włosach, jak mgła
Żegnaj, nie roń już łez
Wszystko ma swój kres (2x refren)

Już pocałunki Nie budzą jej rano,
a usta kochane nie szepczą dobranoc
A przecież tak chciała Iść przez życie swą drogą
Lecz życie nie dało Jej żadnych szans

Refren: Do widzenia, dziewczyno ma
O perłowych włosach, jak mgła
Żegnaj, nie roń już łez
Wszystko ma swój kres (2x refren)

Tak chciała swe szczęście Zatrzymać dla siebie
Tak chciała mieć słońce Na swym białym niebie
Straciła swe szczęście Nie chciała być sługą
Bo jedną miłością Nie można żyć długo

Refren: Do widzenia, dziewczyno ma
O perłowych włosach, jak mgła
Żegnaj, nie roń już łez
Wszystko ma swój kres (2x refren)

 

DZIEWCZYNA Z PRL-U – JAN PIETRZAK

Dziewczyno z PRL-u, wierz mi, proszę, na słowo

Że w żadnym KDL-u, gdzie bawiłem służbowo

Nie ma takiej jak ty, nie ma takiej na pewno

Dziewczyno z PRL-u, bądź mi wierną

 

Wiele dziewczyn zwiedziłem na wkładkę i dowód

Wiele spotkań odbyłem z szampanem, przemową

I oświadczam ci ja, stary miglanc i łobuz

Twój charakter i czar zna cały nasz obóz

 

Dziewczyno z PRL-u, wierz mi proszę, jedyna

Bez ciebie, jak bez celu, ty przy życiu mnie trzymasz

Nie ma takiej jak ty, nie ma takiej pod słońcem
Dziewczyno z PRL-u, bądź mi ojcem

 

Tyś to bowiem jest owa, zwana „laszką” przed wiekiem

Stron sarmackich królowa, syta miodem i mlekiem

W jasyr budrys cię brał, Turczyn, Tatar i Włoch

Ale teraz już ja cię nie oddam nikomu

 

Dziewczyno z PRL-u, wierz mi, proszę ja ciebie

Choć nie stać mnie na wiele, będziesz żyła jak w niebie

Nie ma takiej jak ty, nie ma takiej panienki

Dziewczyno z PRL-u, chcę mieć z tobą małe,

małe, maciupeńkie peerelki, Peerelki

 

DZIEWCZYNO NIE KOCHAJ BOGATEGO – BIESIADNA

Dziewczyno, nie kochaj bogatego /2x

Bogactwo, uroda szybko minie miłość, wzajemność nie zaginie /2x

 

Dziewczyno, nie kochaj ty skąpego /2x

Bo skąpstwo i chciwość  to rzeczy złe moja dzieweczko, nie kochaj nie /2x

 

Dziewczyno, nie frasuj i nie smuć się /2x

Bo twoja uroda wkoło słynie jak rwąca rzeczka co z gór płynie

 

Dziewczyno, nie płacz a uśmiechnij się /2x

Bo twój najmilszy i tak znajdzie się Choć miałby szukać w całym świecie /2x

 

Dziewczyno pokochaj mnie biednego /2x

Bo wspólna miłość taka będzie śliczna jak gwiazdka tam na niebie. /2x

 

 

DZIŚ PRAWDZIWYCH CYGANÓW JUŻ NIE MA – MARYLA RODOWICZ

Dziś prawdziwych cyganów już nie ma

Bo czy warto po świecie się tłuc?

Pełna miska i radio “Poemat”

Zamiast płaczu co zrywał się z płuc /2x

 

Refren: Dawne życie poszło w dal,

dziś na zimę ciepły szal,

Tylko koni, tylko koni,

tylko koni, tylko koni żal /2x

 

Dziś prawdziwych cyganów już nie ma

Cztery kąty i okna ze szkła

Egzaminy i szkoła i trema

I do taktu harmonia nam gra./2x

 

Refren: Dawne życie poszło w dal,

dziś na zimę ciepły szal,

Tylko koni, tylko koni,

tylko koni, tylko koni żal /2x

 

Dziś prawdziwych cyganów już nie ma

I do szczęścia niewiele nam brak.

Pojaśniało to życie jak scena,

Tylko w butach przechadza się ptak /2x

 

Refren: Dawne życie poszło w dal,

dziś na zimę ciepły szal,

Tylko koni, tylko koni,

tylko koni, tylko koni żal /2x

 

FAJNY CHŁOP – BIESIADNA

Fajny chłop z niego był jeno gorzałę pił.

Tero go już ni ma skryła go ziemia

 

Refren: A jo mu godołech, godołech,pieronie nie pij,

a on wciąż pił.  /2x

 

Fajny chłop z niego był jeno cygara ćmił…..

Tero go już ni ma skryła go ziemia

 

Refren: A jo mu godołech, godołech,pieronie nie ćmij,

a on wciąż ćmił.  /2x

 

Fajny chłop z niego był jeno teściowo bił

Tero go już ni ma skryła go ziemia

 

Refren: A jo mu godołech, godołech,pieronie , mocnij bij

a on słabo bił.  /2x

 

 

 

 

FRANCOIS VILLON  – BUŁAT OKUDŻAWA

Dopóki ziemia kręci się dopóki jest tak czy siak

Panie, ofiaruj każdemu z nas czego mu w życiu brak:

Mędrcowi darować głowę racz tchórzowi dać konia chciej

Sypnij grosza szczęściarzom i mnie w opiece swej miej  /2x

 

Dopóki ziemia kręci się o Panie daj nam znak

Władzy spragnionym uczyń by władza im poszła w smak

Hojnych puść między żebraków niech się poczują lżej! 

Daj Kainowi skruchę i mnie w opiece swej miej /2x  

 

Ja wiem, że Ty wszystko możesz wierzę w twą moc i gest

Jak wierzy żołnierz zabity że w siódmym niebie jest  

Jak zmysł każdy chłonie z wiarą twój ledwie słyszalny głos

Tak wszyscy wierzymy w Ciebie nie wiedząc co niesie os /2x

 

Panie zielonooki mój Boże mój Boże jedyny spraw

Dopóki ziemia toczy się zdumiona obrotem spraw

Dopóki i czasu i prochu wciąż jeszcze wystarczy jej

Daj nam, każdemu po trochu i mnie w opiece swej miej! /2x

 

GAWĘDZIARZE – BIESIADNA

Takie zwykłe, takie małe Tutaj mają wielką wagę,

Wykrzykniki kolorowe Wyglądają wciąż jak nowe.

Gawędziarze, gawędziarze Odgrzebują stare sprawy

Przy ognisku i przy kawie Nieciekawe i ciekawe.

 

Refren: O tym jak kiedyś w górach „Na pomoc” ktoś krzyczał głośno.

O tym jak na Mazurach ktoś złamał  wiosło

O tym jak patyk trzasnął gdy wiatr za mocno dmuchał.

i chyba każdy już zasnął tylko autor słuchał

 

Oczy szerzej się otworzą I przypomną i pomarzą,

Oni już nie mają czasu, Może dzieciom się przydadzą.

Opowieści, opowieści takie tanie, no bo własne.

Uśmiechają się, a jeśli przesadziłeś coś nie zasną.

 

Gawędziarze, gawędziarze Odgrzebują stare sprawy

Przy ognisku i przy kawie Nieciekawe i ciekawe.

 

Refren: O tym jak kiedyś w górach „Na pomoc” ktoś krzyczał głośno.

O tym jak na Mazurach ktoś złamał wiosło.

O tym jak patyk trzasnął gdy wiatr za mocno dmuchał.

i chyba każdy już zasnął tylko autor słuchał

 

 

GDY BYŁEM CHŁOPCEM CHCIAŁEM BYĆ ŻOŁNIERZEM – PIOTR JANCZARSKI

Gdy byłem chłopcem, chciałem być żołnierzem,

miałem szabelkę i z gazety hełm,

i kilka ołowianych żołnierzyków,

co przelewali w moich bitwach krew. /2x

 

Od rana trwała ołowiana wojna,

rozbrzmiewał komendami cały dom,

na każdy rozkaz grzmiała z armat salwa,

zmieniałem jednym gestem cały front. /2x

 

Minęły dawno dni beztroskich zabaw,

zaginął po żołnierzach moich ślad,

lecz kiedy myślę o chłopięcych latach,

inaczej patrzę na zabawę swą. /2x

 

Na pewno lepiej byłoby na świecie

bez wielkich wojen i armatnich salw,

żołnierzy mógłbyś kupić tylko w sklepie,

z ołowiu — takich, jakich miałem ja./2x..

 

GDY MNIE KOCHAĆ PRZESTANIESZ – POD BUDĄ

Gdy mnie kochać przestaniesz, to powiedz

Powiedz, kiedy mnie kochać przestaniesz   
To się człowiek wypłacze jak człowiek

W białym łóżku nad ranem

 

Nie przysyłaj mi listów ostatnich

Nie owijaj w bawełnę słów paru
Lepiej siądźmy do wspólnej kolacji

Pod okapem wieczo

 

Refren: Na talerzu świecy blask

Dymi waza pełna gwiazd
A pod stołem kot się łasi

Coś stuknęło na tarasie, może wiatr

Piętro wyżej ćwiczą Lista,

a zawiane towarzystwo
Coś pod bramą wykrzykuje

Stróż im tego nie daruje – Stróż artysta

 

Gdy mnie kochać przestaniesz, to powiedz
Powiedz o tym od razu, kochanie
Wtedy zjemy kolejną kolację

Na wieczoru dywanie

Usiądziemy tak sobie we dwoje

Pośród spraw, których nigdy nie było
Wtedy w starym, zacisznym pokoju

Znowu wyznasz mi miłość

 

Refren: Na talerzu świecy blask

Dymi waza pełna gwiazd
A pod stołem kot się łasi

Coś stuknęło na tarasie, może wiatr

Piętro wyżej ćwiczą Lista,

a zawiane towarzystwo
Coś pod bramą wykrzykuje

Stróż im tego nie daruje – Stróż artysta

 

GDY NIE MA W DOMU DZIECI – KULT

Jedna flaszka druga flaszka i też trzecia kurde bele leci
Dom stoi zupełnie pusty nocą kurzą się dookoła rupiecie
Wracamy chwiejnym krokiem po okrążeniu nad ranem
Po schodach na piechotę raczej rady nie damy

 

Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni

Gdy nie ma dzieci w domu to jesteśmy niegrzeczni /2x

Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru
Poznajcie tych albo owych i mamy troszeczkę kataru
Jeśli wiesz o czym ja mówię natomiast zupełnym rankiem
Wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę he!

 

Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni

Gdy nie ma dzieci w domu to jesteśmy niegrzeczni /2x

 

Jeszcze kilka dni i nocy i wszystko wróci do normy
dziemy zorganizowani i poważni uczesani i przezorni
Jednak jeszcze dzisiaj i jutro pojutrze i po pojutrze
Pozwól nocy kochana życiu nosa utrzeć

 

Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni

Gdy nie ma dzieci w domu to jesteśmy niegrzeczni /2x
GDY MI CIEBIE ZABRAKNIE – LUDMIŁA JAKUBCZAK
Gdybyś wiedział, o czym myślę, kochany,
Kiedy płyną łódki gwiezdnej flotylli…
Nie, nie pytaj mnie, nie pytaj oczami,
Bo nie powiem ci, że myślę o chwili,

Refren: Gdy mi ciebie zabraknie, Gdy zabraknie mi ciebie,
Jak w godzinie ostatniej Śladu słońca na niebie,
Jak snu w noce głębokie, Niby morza bez dna,
Gdy podchodzą do okien Zimny księżyc i mgła…
Gdy mi ciebie zabraknie, Jak powietrza i światła,
Co wybierze – któż zgadnie -Ma tęsknota niełatwa?
Czy się odda wspomnieniom Zasuszonym, jak kwiat,
Czy czerwoną jesienią Pójdzie sobie przez świat?

Może myśleć o tej chwili nie warto,
Przecież sam się nazywałeś moim cieniem…
Niech zostanie nie sprawdzoną już kartą,
Co by było, gdybyś odszedł ode mnie?

Refren: Gdy mi ciebie zabraknie, Gdy zabraknie mi ciebie,
Jak w godzinie ostatniej Śladu słońca na niebie,
Jak snu w noce głębokie, Niby morza bez dna,
Gdy podchodzą do okien Zimny księżyc i mgła…
Gdy mi ciebie zabraknie, Jak powietrza i światła,
Co wybierze – któż zgadnie -Ma tęsknota niełatwa?
Czy się odda wspomnieniom Zasuszonym, jak kwiat,
Czy czerwoną jesienią Pójdzie sobie przez świat?

 

GDZIE TA KEJA -JUREK PORĘBSKI – SZANTY
Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
Stary, czy masz czas?
Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz
Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy,
Rejs na całość, rok, dwa lata – to powiedziałbym:

Refren: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
Gdzie ta brama na szeroki świat?

Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
W każdej chwili płynę w taki rejs,
Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?

Gdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóż,
Stare dżinsy wystrzępione impregnuje kurz,
W kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znam,
Biorę wór na plecy i przed siebie gnam.

Refren: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
Gdzie ta brama na szeroki świat?

Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
W każdej chwili płynę w taki rejs,
Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?

Przeszły lata zapyziałe, rzęsą porósł staw,
A na przystani czółno stało – kolorowy paw.
Zaokrągliły się marzenia, wyjałowiał step,
Lecz dalej marzy o załodze ten samotny łeb.

 

Refren: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
Gdzie ta brama na szeroki świat?

Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
W każdej chwili płynę w taki rejs,
Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?

JAJKO – BIESIADNA

Gdy noc zapadła już cicha I ciemno było w kurniku,

Kura szepnęła: słuchaj, Budząc koguta po cichu.

 

Refren: [C Am F G] Ko ko ko…….

 

I głos zamierał jej w grdyce I wszystko stało się bajką.

Jak dobrze mieć tajemnice. Słuchaj, będziemy mieć jajko!

 

Gdy kura to powiedziała, Kogut z radości  aż zapiał.

Przytulił ją do siebie: Miła, nie będę już chrapał.

 

I tak tę nockę spędzili Razem na jednym patyku.

Jak to miło jest mieszkać W takim przytulnym kurniku.

 

A po miesiącu z jajka Nagle co się wykluło

I chodząc za rodzicami Dobrą opinię im psuło

 

Kwakwakwa, kwakwa, dobrą opinię im psuło…

Kokoko, miau miau, dobrą opinię im psuło…

Beee, meee… itd.

 

 

GDYBYM MIAŁ GITARĘ – BIESIADNA

Gdybym miał gitarę To bym na niej grał

Opowiedziałbym o swej miłości,

którą przeżyłem sam /2x

 

A wszystko te czarne oczy Gdybym ja je miał

Za te czarne cudne oczęta

Serce, duszę bym dał   /2x

 

Fajki ja nie palę Wódki nie pi

Ale z żalu, z żalu wielkiego

Ledwo co żyję   /2x

 

Ludzie mówią głupi Po co ty ją brał

Po coś to dziewczę czarne, figlarne

Mocno pokochał? /2x

 

GDYBYŚ KOCHAŁ, HEJ – BREAKOUT

Capo na 3 progu

Gdybyś kochał mnie choć trochę – hej

Gdybyś kochał, jak nie kochasz mnie

Gdybyś nie był, jaki jesteś

Zechciał tak, jak nie chcesz mnie

 

Byłbyś wiatrem, a ja polem – hej

Byłbyś niebem, ja topolą – hej

Byłbyś słońcem, a ja cieniem

Gdybyś tylko zmienił się

 

Gdybyś nie śnił mi się w nocy – hej

Gdybyś dał mi wreszcie spokój – hej

Może bym ci darowała

Może zapomniała – hej

 

 

 

 

GDZIE JESTEŚ MAŁY KSIĄŻĘ – KASIA SOBCZYK

Gdzie jesteś mały książę, gdzie odszedłeś z mej książeczki kart
Czy po pustyni błądzisz znów rozmawiasz z echem pośród skał

Czy tam gdzie świeci złoty wóz Oglądasz ziemię w swoich snach
Gdzie pozostała z dawnych dni Niby wspomnienie bajka ta

W maleńkiej róży kochał się Książe na jednej z wielu gwiazd
Nie widział przedtem innych róż Kiedy w daleki poszedł świat

Na Ziemi zwątpił w miłość swą Tę najpiękniejszą z wszystkich snów
Bo jak miał w jednej kochać się Gdy ujrzał park z tysiącem róż

Nie wierz swym oczom – szepnął wiatr – Jeśli kochasz sercem patrz

Zrozumiał wtedy książę to Że tylko jedna w świecie jest
Ta, którą kochał wszystkie dni I wrócił znów do róży swej

Gdzie jesteś mały książę, gdzie Odszedłeś z mej książeczki kart
W świecie gdzie nikt nie kocha róż Na zawsze ktoś pozostał sam /2x

 

GDZIE SĄ KWIATY Z TAMTYCH LAT – SŁAWA PRZYBYLSKA

Gdzie są kwiaty z tamtych lat, piękne kwiaty    

Gdzie są kwiaty z tamtych lat, czas zatarł ślad

Gdzie są kwiaty z tamtych lat, każda z dziewcząt wzięła kwiat
Kto wie, czy było tak, kto wie, czy było tak

Gdzie dziewczęta z tamtych lat, jak te kwiaty
Gdzie dziewczęta z tamtych lat Czas zatarł ślad

Gdzie dziewczęta z tamtych lat Za chłopcami poszły w świat

Kto wie, czy było tak, kto wie, czy było tak

 

Gdzie są chłopcy z tamtych lat, dzielne chwaty

Gdzie są chłopcy z tamtych lat, czas zatarł ślad

Gdzie są chłopcy z tamtych lat, na żołnierski poszli szlak

Kto wie, czy było tak, kto wie, czy było tak

 

Gdzie żołnierzy naszych kwiat, tych sprzed laty

Gdzie żołnierzy naszych kwiat, czas zatarł ślad

Gdzie żołnierzy naszych kwiat, tam, gdzie w polu krzyża znak

Kto wie, czy było tak, kto wie, czy było tak

 

Gdzie mogiły z dawnych lat, tam, gdzie kwiaty

Gdzie mogiły z tamtych lat, czas zatarł ślad

Gdzie mogiły z dawnych lat, tam, gdzie kwiaty posiał wiatr

Kto wie, czy było tak, kto wie, czy było tak
GDZIE STRUMYK PŁYNIE Z WOLNA – HARCERSKA

Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj,
Stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj.

Stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj, zielony gaj.

 

W tym gaju tak ponuro, że aż przeraża mnie,

Ptaszęta za wysoko, a mnie samotnej źle

Ptaszęta za wysoko, a mnie samotnej źle

 

Wtem harcerz idzie z wolna, stokrotko, witam cię!

Twój urok mnie zachwyca! Czy chcesz być mą, czy nie?

Twój urok mnie zachwyca! Czy chcesz być mą, czy nie?

 

Ma miłość jest głęboka,  głęboko w sercu skryta

I nikt jej nie odgadnie, i nikt jej nie odczyta.

I nikt jej nie odgadnie, i nikt jej nie odczyta

 

Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj,

Stokrotka znikła polna, z harcerzem poszła w dal.

Stokrotka znikła polna, z harcerzem poszła w dal.

 

Więc idą, idą, idą,  aż zaszli w ciemny las,

A harcerz taki gapa, że aż w pokrzywy wlazł.

A harcerz taki gapa,  że aż w pokrzywy wlazł.

 

A ona, ona, ona, cóż biedna robić ma?

Nad gapą pochylona, i śmieje się: cha, cha

Nad gapą pochylona i śmieje się: cha, cha.

 

GĘSI ZA WODĄ – BIESIADNA

Czerwone jabłuszko po ziemi się toczy,

Tę dziewczynę kocham, co ma siwe oczy.

 

Refren: Gęsi za wodą, kaczki za wodą,

Trzeba je rozegnać, bo Cię pobodą.

Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam,

Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam

 

Mazurek, mazureczek, oberek, obereczek,

Kujawiak, kujawiaczek

Chodźże Maryś, chodźże, chodź, chodź!

 

Czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż,

Czemu ty, dziewczyno, krzywo na mnie patrzysz?

 

Refren: Gęsi za wodą, kaczki za wodą,

Trzeba je rozegnać, bo Cię pobodą.

Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam,

Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam

 

Żebym ja wiedziała, żeś ty chłopak stały

To by moje oczka za tobą patrzały.

 

Refren: Gęsi za wodą, kaczki za wodą,

Trzeba je rozegnać, bo Cię pobodą.

Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam,

Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam

 

Tam, gdzie woda czysta, tam koniki piją,

Gdzie ładne dziewuchy, tam się chłopcy biją.

 

Refren: Gęsi za wodą, kaczki za wodą,

Trzeba je rozegnać, bo Cię pobodą.

Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam,

Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam

 

Nie bijta się chłopcy, na Boga Świętego,

Nie wyjdę za wszystkich, tylko za jednego.

 

Refren: Gęsi za wodą, kaczki za wodą,

Trzeba je rozegnać, bo Cię pobodą.

Ty mi buzi dasz, ja ci buzi dam,

Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam

 

GŁĘBOKA STUDZIENKA – BIESIADNA

Głęboka studzienka, głęboko kopana,

A przy niej Kasieńka jak wymalowana. /2x

 

Przy studzience stała, wodę nabierała,

O swoim Jasieńku kochanku myślała.

 

Głęboka studzienka czy mam do cię skoczyć,

Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy.

 

Gdybym cię Jasieńku, w wodzie zobaczyła,

To bym ja za todo wody skoczyła.

 

Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek,

Com tobie uwiła ze samych różyczek.

 

Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka,

Daleko jest do dna i zimna tam woda.

 

Ucałuję listek szeroki, dębowy,

Razem z pozdrowieniem wrzucę, go do wody.

 

Zanieść go studzienko do Jasieńka mego,

Pozdrów go ode mnie – ja czekam na niego.

 

 

 

 

GONIĄC KORMORANY – PIOTR SZCZEPANIK

Dzień gaśnie w szarej mgle Wiatr strąca krople z drzew

Sznur kormoranów w locie splątał się Pożegnał ciepły dzień

Ostatni dzień w mazurskich stronach

 

Zmierzch z jezior żagle zdjął Mgieł porozpinał splot

Szmer tataraku jeszcze dobiegł nas Już wracać czas

 

Noc się przybrała w czerń To smutny lata zmierzch

Już kormorany odleciały stąd Poszukać ciepłych stron

Powrócą z wiosną na jeziora

 

Nikt nas nie żegna tu Dziś tak tu pusto już

Mgły tylko ściga wśród sitowia wiatr Już wracać czas

 

GONIĆ MARZENIA – TURYSTYCZNA

Na włóczęgę już wyruszyć przyszła pora

Las nas woła śpiewem ptaków, szumem drze eeew
I wołają nas już pola i jeziora,

zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew

Ludzie mają swoje prace, ludzie lubią się bogacić

Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełny trzos

A ja gonię, a ja gonię swe marzenia

Szczęścia szukam, gdzie kaczeńce i gdzie wrzos

Tym co iść nie lubią mówię do widzenia

Za dni kilka może znów powrócę tu uuu

Idę w świat by tam dogonić swe  marzenia

Aby spełnić kilka moich złotych snów

Więc z dziewczyną swą pod rękę i z gitarą, i z piosenką

Precz mi smutki precz przykrości słońce świeci

Idę, gonić idę gonić swe marzenia

I spokoju szukać pośród starych drzew

 

Tak to proste, że i gadać szkoda czasu

Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wproooost

Szukać wiatru i zapachów szukać lasu

Jak najdalej zadymionych wielkich miast

Zrozum bracie to tak trzeba, łóżkiem trawa, dachem drzewa

Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos

Trzeba gonić, trzeba gonić swe  marzenia

A nie czekać, ile trosk przyniesie los

 

 

 

GÓRALKA HALKA – BIESIADNA

Ciemna nocka nad górami, świecił księżyc nad gwiazdami.
W jasną letnią noc majową, góral poznał Halkę swą.

Lekko wsparłszy się na sośnie, patrzył w oczy jej miłośnie.

Popłynęły w dal donośnie tęskne słowa piosnki tej.

 

Góralko Halko,  krasny leśny mój kwiecie,

Tobie jednej na świecie, powiem co to jest żal

Choć serca szlocha, jakaś dziwna tęsknota,

Moje serce omota szczęście znów umknie w dal

 

Przeszło lato hen za wody, inną poznał góral młody

W księżycową noc pogody, góral żegnał Halkę swą

 

Góralko Halko,  krasny leśny mój kwiecie,

Tobie jednej na świecie, powiem co to jest żal

Choć serca szlocha, jakaś dziwna tęsknota,

Moje serce omota szczęście znów umknie w dal
GÓRALU CZY CI NIE ŻAL – BIESIADNA

Góralu, czy ci nie żal od chodzić od stron ojczystych,

Świerkowych lasów i hal i tych potoków srebrzystych?

 

Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

 

A góral na góry spoziera i łzy rękawem ociera,

Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie dla chleba.


Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

 

ralu, wróć się do hal, W chatach zostali ojcowie

Gdy pójdziesz od nich hen w dal Cóż z nimi będzie, kto powie?

 

Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

 

A góral jak dziecko płacze: Może już ich nie zobaczę

I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba.

 

Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

ralu, żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, z kosą,

I poszedł z gór swoich w dal W guńce starganej szedł boso

 

Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

Lecz zanim liść opadł z drzew, Powraca góral do chaty,

Na ustach wesoły śpiew, Trzos w rękach niesie bogaty

 

Refren:ralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal!  /x2

 

GRAJ CYGANIE GRAJ – BIESIADNA

Ciężka jest praca górnika, niełatwa jest praca kelnera

Tak pieśń się moja zaczyna, pieśń o zachodnich bankierach

Motyl wiosenny przeleciał – już nurza się w kropli rosy, 

a tam zachodnim bankierom za wcześnie siwieją włosy

 

Refren: Graj cyganie graj, serce swoje daj

muzyka twoja nagle żalem w sercu wzbiera.

Graj cyganie graj, serce swoje daj niełatwe jest życie bankiera.

Legitymację partyjną oddał Wincenty Kalemba,
a tam zachodnim bankierom to włosy stają dęba

Chłopak pręży muskuły, dziewczyna ma swoje wdzięki,

a wśród zachodnich bankierów to lament jeno i jęki!
Refren: Graj, cyganie, graj..

 

Skrzypek żebrak samouk, kapelusz leży pod murem,

a tam się bankier zachodni to porwał na siebie ze sznurem

Jesteśmy trochę szczuplejsi i jakby bardziej roślinni,

lecz za co cierpią bankierzy? Za co? Czy oni są winni?

Refren:Graj, cyganie, graj..

 

Skowronek gwiżdże beztrosko wśród wiosennego listowia,

a tam bankierzy odchodzą ze względu na zły stan zdrowia

Płynęła rzeka zielona, płynęła kiedyś w te strony,

a teraz nie ma już rzeki  i wysechł strumyk zielony

Refren:Graj, cyganie, graj..

 

Dwadzieścia cztery miliardy, po tysiąc dolców na głowę

i co nam z tego zostało? Trudności paszportowe!

Płynęła rzeka zielona i złote miały być karpie

a teraz i naród głodny i cała klika się szarpie…   

Refren:Graj, cyganie, graj..

 

Żal mi zachodnich bankierów, choć sam już nie wiem, dlaczego?

Blady księżyc na niebie nie wróży nic dobrego

Wy wiecie, o co mi chodzi, dlaczego nad nimi dziś płaczę

a dobrze im tak! krwiopijcy,  lichwiarze, wyzyskiwacze

Refren:Graj, cyganie, graj..

 

W łazience prosię różowe beztrosko chrząka i kwiczy,

a tam zachodni bankierzy nie mogą się swego doliczyć…

Mógłbym pożyczyć bankierom, lub w formie dać zapomogi,

lecz nie chcę szafy przesuwać, nie będę zrywał podłogi

Refren:Graj, cyganie, graj..

 

GRANICA – BIESIADNA

O Tobie miła ciągle marzę o Tobie miła ciągle śnię

Chciałbym całować usta twoje i czule szeptać Kocham Cię

 

Refren: Lecz wielka dzieli nas granica boś ty bogatą przecież jest

Ja jestem tylko zwykłym grajkiem i jest mi w życiu bardzo źle

 

A gdybym ja był czarodziejem Dałbym ci miła cały świat

Lecz nim nie jestem moja miła i muszę obejść cały świat

 

Refren: Lecz wielka dzieli nas granica boś ty bogatą przecież jest

Ja jestem tylko zwykłym grajkiem i jest mi w życiu bardzo źle

 

Na niebie gwiazdy mówią mi Jak bardzo, bardzo chciałabyś

Jedną gwiazdeczkę z nieba mieć Lecz nie realne to dziś jest

 

Refren: Lecz wielka dzieli nas granica boś ty bogatą przecież jest

Ja jestem tylko zwykłym grajkiem i jest mi w życiu bardzo źle

 

 

 

HAWAJ JEST PIĘKNY – BIESIADNA

Pośród gór Hawai, jest piękny kraj jest kraj jak raj.

Tam dziewczę jak ze snu, w miłosnym śnie, szeptało mu:

 

Refren: Hawaj jest piękny, Hawaj uroczy

Hawaju powiedz mi, czy kochasz mnie

Smutku nie znali, bo się kochali,

I Hawaj kochał ja, a ona go. /2x

 

Pośród gór Hawai, jest piękny kraj, jest kraj jak raj.

Wśród tropikalnych drzew dobiega wciąż miłości śpiew:

 

Refren: Hawaj jest piękny, Hawaj uroczy

Hawaju powiedz mi, czy kochasz mnie

Smutku nie znali, bo się kochali,

I Hawaj kochał ja, a ona go. /2x

 

HAWIARSKA KOLIBA – TURYSTYCZNA

Już księżyc na niebo wychodzi,

zapłoną dookoła ogniska.

I wkrótce popłynie z Hawiarskiej Koliby

Melodia nam wszystkim tak bliska.     /2x

 

Usiadła już brać rozśpiewana

Dookoła złotego ogniska.

Wiatr niesie melodię  z Hawiarskiej Koliby

Nad pola nad lasy urwiska. /2x

 

Zaniesie wiatr naszą melodię,

do domów Wołochów i Łemków

Piosenkę rajdową  hawiarskiej Koliby,

Piosenkę krakowskich studentów[C7. /2x

 

Już księżyc blednie na niebie

i promień słońca już błyska.

Pogasły ogniska  w Hawiarskiej Kolibie,

Do snu kładzie się cała izba.    /2x

 

 

 

 

HEJ BYSTRA WODA – BIESIADNA

Hej bystra woda, bystra wodzicka, Pytało dziewce o Janicka

Hej lesie ciemny, wirsku zielony Ka mój Janicek umilony?


Hej mój Janicku, miły Janicku,

Nie chodź po orawskim chodnicku

Hej dość to ześ uz nagnał łowiecek

Ostań przy dziewczynie kolwiecek

 

Hej powiadali, hej powiadali,  Hej ze Janicka porubali.

Hej porubali go Orawiany, Hej za łowiecki, za barany.

 

Hej mówiła ci miły Janicku, Nie chodź po orawskim chodnicku

Hej bo cie te orawskie juhasy, Długie uz hań cekali casy.

 

Hej dziewce ślocha, hej dziewce płace,

Uz ze Janicka nie obace.

U orawskiego zamecku ściany,

Lezy Janicek porubany.  

 

Jej dolom, dolom od skalnych Tater hej poświstuje halny wiater

Hej po dolinach hej chłopcy idom, Hej po dolinach chłopcy idom

 

HEJ CHŁOPCY BAGNET NA BROŃ – ŻOŁNIERSKA

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka przed nami
Mocne serca, a w ręku karabin
Granaty w dłoniach i bagnet na broni

Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam w oczy
I odetchnąć da płucom i rozgorzeć da krwi
I piosenkę, jak tęczę nad ziemią roztoczy
W równym rytmie marsza – raz, dwa, trzy…

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka przed nami
Mocne serca a w ręku karabin
Granaty w dłoniach i bagnet na broni

Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami
Długie wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni
Nowa Polska, zwycięska jest w nas i przed nami
W równym rytmie marsza – raz, dwa, trzy…

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze czy dziś
Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść…
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

 

 

HEJ CZY TY WIESZ –  CLASSIC

Stoi pociąg na stacji, na drugim peronie
Za minutę odjedzie, już go nie dogonię
W tym pociągu jedziesz Ty, machasz do mnie ręką

Czuję, że zostałem sam  ze swoją piosenką

 

Refren: Hej, czy Ty wiesz, że ja się w Tobie kocham

Hej, czy Ty wiesz, że to poważna rzecz

Hej, czy Ty wiesz, że zdjęcia Twe oglądam

Hej, szkoda, że  już nie zobaczę Cię

 

Tak zostałem na stacji, na drugim peronie
Błąkam się pośród ludzi  i w marzeniach tonę
Już powoli skręca mnie, coś się ze mną dzieje
Już nie mogę dłużej tak, chyba oszaleję

 

Refren: Hej, czy Ty wiesz, że ja się w Tobie kocham

Hej, czy Ty wiesz, że to poważna rzecz

Hej, czy Ty wiesz, że zdjęcia Twe oglądam

Hej, szkoda, że  już nie zobaczę Cię

 

HEJ HOLA – HOLA, ROLNICZA DOLA – BIESIADNA

Jedzie chłop po polu, jedzie na traktorze

Bronkę wiezie z sobą , ziemie sobie orze,

Zesztywniały mu już prawie wszystkie członki,

Część z powodu pracy, część z powodu Bronki.

Refren:

Hej hola – hola, rolnicza dola  

Hej hola – hola, rolnicza dola  /2x

 

Jedzie chłop po polu, jedzie na kombajnie,

Berecik na głowie  wduszony ma fajnie

Dziewuchy z grabiami na niego kiwają

gdyby nie robota, by się nimi zajął.

Refren:

Hej hola – hola, rolnicza dola  

Hej hola – hola, rolnicza dola  /2x

 

Jedzie chłop po polu, jedzie na siewniku,

Przystanął w półdrogi, żeby zrobić siku

Sika tak i duma,  duma tak i sika

Ciężka moja dola chłopo-robotnika.

Refren:

Hej hola – hola, rolnicza dola  

Hej hola – hola, rolnicza dola  /2x

 

Bronka leży obok, tuż w jego kabinie,

Wozi ją ze sobą nikt mu jej nie zwinie,

Cóż to za gospodarz co swoje zagony

Nie przeczesze czasem za pomocą brony

Refren:

Hej hola – hola, rolnicza dola  

Hej hola – hola, rolnicza dola  /2x

 

Cóż to za gospodarz, co nie ma ogrodu,

Cóż to za dziewczyna, co ma plecy z przodu

Cóż to za gospodarz, co nie ma chałupy,

Cóż to za dziewczyna, co nie daje wina.

Refren:

Hej hola – hola, rolnicza dola  

Hej hola – hola, rolnicza dola  /2x

 

Co było to było, to było do śmichu,

Teraz by się zdało wypić po kielichu.

 

HEJ, IDĘ W LAS – BIESIADNA

Hej! idem w las – piórko mi się migoce!
Hej! idem w las – dudni ziemia, gdy krocę!
Ka wywinem ciupazecką – krew cerwonom wytocę!
Ka obyrtnem siekierecką – krew mi spod nóg bulkoce!

Ciemniuśka noc – ogień lasem prześwieca!
Ciemniuśka noc – złe się złemu zaleca!
Na polanie popod jedle – watra w lesie się pali:
cy się grzejom dziwozony – cy jom carci skrzesali?

Ty mlady brat – ty sa z nami stowarzis!
Jak padnie ci – budzies cirnom ziemie gryz,
a jak padnie – talarkami, dukotami budzies siał,
na każdy dzień freirećku – kohanećku budzies miał!”

Hej, bratowie! – ja se ku wam zwerbuje!
Nie płac-cie mi – kochanecki leluje!
Nie płac-cie mi, siostry moje – jabłonecki bielućkie!
Nie płac-ze mi, matko, ojce – gołąbecki siwućkie!

Nie płac-cie mi – jo se idę zbijać, kraść!
Za dach mi las – za posłanie mokwa, chraść!
Jak mi padnie talorami – dukotami bedem siał!
A jak padnie siubienicom – budzie se mnom wiater chwiał!

 

HEY JUDE   – THE BEATLES

Hey, Jude, don’t make it bad

Take a sad song and make it better.

Remember to let her into your heart,

Then you can start to make it better.

 

Hey, Jude, don’t be afraid,

You were made to go out and get her.

The minute you let her under your skin,

Then you begin to make it better.

 

And anytime you feel the pain, hey, Jude, refrain

Don’t carry the world upon your shoulders.

For well you know that it’s a fool who plays it cool

By making his world a little colder

 

Da da da da da da da da da.

 

Hey, Jude, don’t let me down,

You have found her, now go and get her.

Remember to let her into your heart,

Then you can start to make it better.

 

So let it out and let it in, Hey Jude, begin

Your waiting for someone to perform with

And don’t you know that its just you, hey Jude, you’ll do

The movement you need is on your shoulder.

 

Da da da da da da da da da.

 

Hey, Jude, don’t make it bad

Take a sad song and make it better.

Remember to let her into your heart,

Then you can start to make it better.

 

 

HEJ PRZYJACIELE – TURYSTYCZNA

Tam dokąd chciałem już nie dojdę szkoda zdzierać nóg.

Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres.

Wy pójdziecie inną drogą, zostawicie mnie. 

Odejdziecie, sam zostanę na rozstaju dróg.

 

Refren: Hej, przyjaciele! Zostańcie ze mną.
Przecież wszystko to co miałem oddałem wam. 
Hej, przyjaciele! Choć chwilę jedną.
Znowu w życiu mi nie  wyszło znowu jestem sam.

 

Znów spóźniłem się na pociąg i odjechał już. 

Tylko jego mglisty koniec zamajaczył mi

Stoję smutny na peronie z tą walizką jedną

Tak, jak człowiek, który zgubił od domu swego klucz

 

Refren: Hej, przyjaciele! Zostańcie ze mną.
Przecież wszystko to co miałem oddałem wam.
Hej, przyjaciele! Choć chwilę jedną.
Znowu w życiu mi nie  wyszło znowu jestem sam.

 

Tam, dokąd chciałem, już nie dojdę, szkoda zdzierać nóg. 

Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres

Wy pójdziecie inną drogą, zostawicie mnie.

Zamazanych drogowskazów nie odczytam już.

 

Refren: Hej, przyjaciele! Zostańcie ze mną.
Przecież wszystko to co miałem oddałem wam
Hej, przyjaciele! Choć chwilę jedną.
Znowu w życiu mi nie  wyszło znowu jestem sam.

 

HEJ SOKOŁY (UKRAINA) – BIESIADNA

Hej, tam gdzieś znad czarnej wody Siada na koń Kozak młody

Czule żegna się z dziewczyną Jeszcze czulej z Ukrainą

 

Refren: Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry, lasy, pola, doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy skowroneczku

Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry lasy pola doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń

 

Ładnych dziewcząt jest nie mało Lecz najwięcej w Ukrainie

Tam me serce pozostało Przy kochanej mej dziewczynie

 

Refren: Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry, lasy, pola, doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy skowroneczku

Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry lasy pola doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń

 

Ona jedna tam została Jaskółeczka moja, miła mała

A ja jeden w obcej stronie Dniem i nocą tęsknię do niej

 

Refren: Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry, lasy, pola, doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy skowroneczku

Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry lasy pola doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń

 

Żal, żal za dziewczyną Za kochaną Ukrainą

Żal, żal serce płacze Już cię więcej nie zobaczę

 

Refren: Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry, lasy, pola, doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy skowroneczku

Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry lasy pola doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń

 

Wina, wina, wina dajcie A jak umrę pochowajcie

Na zielonej Ukrainie Przy kochanej mej dziewczynie  

 

Refren: Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry, lasy, pola, doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy skowroneczku

Hej, hej, hej sokoły Omijajcie góry lasy pola doły

Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń

 

HEJ SZABLE W DŁOŃ – KABARET ELITA

Capo na 3 progu

Hej, szable w dłoń!
Łuki w juki, a łupy wziąć w troki
Hajda na koń! Hajda na koń!
Okażemy się godni epoki, ach epoki

Ruszamy w bój,
aby Baśkę uwolnić od zbója
Tatarzyn zbój, okrutny zbój,
nie zwycięży nas nigdy, tralala!

 

Rycerzy trzech:

Ketling, Wołodyjowski, Zagłoba

Gnębi nas pech,

Wszystkim nam się Basieńka podoba, ach podoba

 

Zwalczmy tę huć,

Inny cel nam historia wytycza

Musimy knuć, musimy knuć,

Jak się pozbyć Tuhajbejowicza
HEJ TAM POD LASEM
– BIESIADNA

Hej tam pod lasem coś błyszczy z dala

Banda cyganów ogień rozpala

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

Ogniska palą, strawę gotują

Jedni śpiewają, drudzy tańcują

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

Co wy za jedni i gdzie idziecie

my rozproszeni po całym świecie

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

Cygan bez roli , Cygan bez chaty

Cygan szczęśliwy, choć niebogaty

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

Cygan nie sieje, Cygan nie orze

Gdzie tylko spojrzy tam jego zboże

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

Co wy za jedni i gdzie idziecie

my rozproszeni po całym świecie

 

Refren: Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby do lasa.
Goń stare baby, goń stare baby Goń stare baby, goń   /2x

 

HEJ Z GÓRY Z GÓRY JADĄ MAZURY- BIESIADNA

Hej, z góry, z góry, jadą Mazury   /2x

Jedzie, jedzie Mazureczek Wiezie, wiezie mi wianeczek

Roz – rozmarynowy   | x2

 

Przyjechał w nocy, koło północy /2x

Stuka, puka w okieneczko Otwórz, otwórz panieneczko 

Koniom wody daj. /2x

 

Jakże ja mam wstać, koniom wody dać  /2x

Kiej mi mama zakazała  Żebym chłopców nie wpuszczała     

Trzeba jej się bać    /2x

 

Mamy się nie bój, Wsiadaj na koń mój  /2x

pojedziemy w obce kraje Tam są inne obyczaje

Malowany wóz

 

Przez wieś jechali, ludzie pytali  /2x

Co to , co to za dziewczyna Co to , co to za jedyna

jedzie z chłopcami.

 

HISTORIA JEDNEJ ZNAJOMOŚCI – CZERWONE GITARY

Sia la la la la la-a   2x

Morza szum, ptaków śpiew,

złota plaża pośród drzew

Wszystko to w letnie dni

przypomina ciebie mi,

przypomina ciebie mi

 

Sia la la la la la-a   2x
Szłaś przez skwer, z tyłu pies

Głos Wybrzeża w pysku niósł

Wtedy to pierwszy raz

uśmiechnęłaś do mnie się

uśmiechnęłaś do mnie się

 

Sia la la la la la-a   2x

 

Odtąd już, dzień po dniu

upływały razem nam

Rano skwer, plaża dom,

molo gdy zapadał zmierzch,

molo gdy zapadał zmiezerch

 

Sia la la la la la-a   2x

 

[Płynął czas, letni czas,

aż wakacji nadszedł kres

Przyszedł dzień, w którym już

Rozstać musieliśmy się

rozstać musieliśmy się

 

Sia la la la la la-a   2x

 

Morza szum, ptaków śpiew,

złota plaża pośród drzew

Wszystko to w letnie dni

przypomina ciebie mi

Przypomina ciebie mi

 

Sia la la la la la-a   2x

 

HISZPAŃSKIE DZIEWCZYNY – SZANTY

Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny
Żegnajcie nam dziś marzenia ze snów
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.

Refren. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił.

 

Niedługo ujrzymy znów w dali Cap Deadman
I głowę baranią sterczącą wśród wzgórz,
I statki stojące na redzie przy Plymouth.
Klarować kotwicę najwyższy czas już.

Refren. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

A potem znów żagle na masztach rozkwitną,
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight.
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie Fairlie Land.

 

Refren. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

 

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover.

I znów noc w kubryku, wśród legend i bajd.

Powoli i znojnie tak płynie nam życie

Na wodach i w portach South Foreland Light.

 

Refren. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił.

 

HOTLE CALIFORNIA – THE EAGLES

On a dark desert highway, cool wind in my hair
Warm smell of colitas, rising through the air
Up ahead in the distance, I saw a shimering light
My head grew heavy and my sight grew dim, I had to stop for the night

There she stood in the doorway, I heard the mission bell
And I was thinking to myself: this could be heaven or this could be hell
Then she lit up a candle and she showed me the way
There were voices down the corridor; I thought I heard them say:

Welcome to the Hotel California
Such a lovely place (such a lovely place), such a lovely face
Plenty of room at the Hotel California
Any time of year (any time of year), you can find it here”

Her mind is Tiffany twisted, she got the Mercedes Benz
She got a lot of pretty, pretty boys, that she calls friends
How they dance in the courtyard, sweet summer sweat
Some dance to remember, some dance to forget

So I called up the captain, “Please bring me my wine”, He said
“We haven’t had that spirit here since nineteen sixty-nine”
And still those voices are calling from far away
Wake you up in the middle of the night, just to hear them say:

Welcome to the Hotel California
Such a lovely place (such a lovely place), such a lovely face
They livin’ it up at the Hotel California
What a nice surprise (what a nice surprise), bring your alibis”

Mirrors on the ceiling, the pink champagne on ice, and she said
We are all just prisoners here, of our own device”
And in the master’s chambers, they gathered for the feast
They stab it with their steely knives but they just can’t kill the beast

Last thing I remember, I was running for the door
I had to find the passage back to the place I was before
Relax,” said the night man, “We are programmed to receive
You can check out any time you like, but you can never leave”

 

Welcome to the Hotel California
Such a lovely place (such a lovely place), such a lovely face
Plenty of room at the Hotel California
Any time of year (any time of year), you can find it here”

 

I CO JA ROBIĘ TU – ELEKTRYCZNE GITARY

I co ja robię tu, co ty tutaj robisz,

Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi.

Jest tyle różnych dróg, co ty tutaj robisz?

Kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi.

 

Refren: Już każdy powiedział, to co wiedział,

Trzy razy wysłuchał dobrze mnie.

Wszyscy zgadzają się ze sobą,

A będzie nadal tak jak jest.

 

I co ja robię tu, co ty tutaj robisz?

Są takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy, po co tu się głowić,

Z daleka słychać szum, co ty tutaj robisz?

Dla wielkich oraz osłów, by się rzucić z mostu no i łowić.

 

Refren: Już każdy powiedział, to co wiedział,

Trzy razy wysłuchał dobrze mnie.

Wszyscy zgadzają się ze sobą,

A będzie nadal tak jak jest.

 

I co ja robię tu, co ty tutaj robisz?

Mieć te przestrzenie na jedno skinienie, wiele wynagrodzi,

Nie trzeba tęgich głów, co ty tutaj robisz?

Takie okazje, bale i lokale są bym się narodził.

 

Refren: Już każdy powiedział, to co wiedział,

Trzy razy wysłuchał dobrze mnie.

Wszyscy zgadzają się ze sobą,

A będzie nadal tak jak jest.

 

I co ja robię tu, co ty tutaj robisz,

Dwanaście ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi.

Jest tyle różnych dróg, co ty tutaj robisz?

Kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi.

 

I JO SE TEŻ MUSIOŁ – BIESIADNA

Heca, heca, koło pieca ciele mnie pobodło,

Matula mnie smarowali, ale nie pomogło.

Jakem służył u kowala, uczyłem się dymać,

Kowol wylozł na kowolkę, a jo musioł trzymać.

 

Refren: I jo se tyż musioł, bo mi się poruszoł,

Hej mości panowie, kapelusz na głowie.

I jo se musiała, bo mi się ruszała,

Hej mości panowie, chusteczka na głowie.

 

Rano wstaje, krową daję i ubirom chodoki,

Biere koszyk i motyke, ide kopać zimnioki.

A jo za nią do pszenicy, a jo za nią do żyta.

Bo jo myśloł, że to panna, a to była kobita.

 

Refren: I jo se tyż musioł, bo mi się poruszoł,

Hej mości panowie, kapelusz na głowie.

I jo se musiała, bo mi się ruszała,

Hej mości panowie, chusteczka na głowie.

 

Już nie będę tako głupio, jak w zeszłą niedziele:

Chłopcy majtki mi ściągali, a jo stała jak ciele.

Posłuchajcie tej powieści, posłuchajcie ludzie:

Jak se chłopak nie spróbuje, do ślubu nie pójdzie.

 

 

 

IDZIE DYSC – BIESIADNA

Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica  /2x

Uleje, usiece, uleje usiece,

uleje usiece Janickowe lica /2x

 

Nie lyj dyscu, nie lyj, bo cię tu nie trzeba /2x

Łobyjdź lasy, góry, łobyjdź lasy góry

Łobyjdź lasy góry, zawróć się do nieba  /2x

Nie lij dyscu nie lij, Bom się nie spodziena. /2x 
Inną zapasickę, inną zapasickę

Inną zapasickę, za pazuchę wziena. /2x

 

 

IT’S A HEARTACHE – BONIE TAYLOR

 

Capo 2 próg

It’s a heartache nothing but a heartache
Hits you when it’s too late hits you when you’re down

It’s a fool’s game nothing but a fool’s game
Standing in the cold rain feeling like a clown.

It’s a heartache nothing but a heartache.
Love him till your arms break then he lets you down.

It ain’t right with love to share

when you find he doesn’t care for you.
It ain’t wise to need someone

as much as I depended on you.

It’s a heartache nothing but a heartache
Hits you when it’s too late hits you when you’re down
It’s a fool’s game nothing but a fool’s game
Standing in the cold rain feeling like a clown..

It ain’t right with love to share

when you find he doesn’t care for you.
It ain’t wise to need someone

as much as I depended on you.

Oh it’s a heartache nothing but a heartache.
Love him till your arms break then he lets you down

It’s a fool’s game nothing but a fool’s game
Standing in the cold rain feeling like a clown.

 

It ain’t right with love to share

when you find he doesn’t care for you.
It ain’t wise to need someone

as much as I depended on you.

 

It’s a heartache nothing but a heartache
Hits you when it’s too late hits you when you’re down

IMAGINE – JOHN LENNON

Imagine [C7+]there’s no heaven
It’s easy [C7+]if you try
No [C7+]hell below us
Above us [C7+]only sky
Imagine all the people
Living for today…

Imagine [C7+]there’s no countries
It isn’t [C7+]hard to do
Nothing to kill [C7+]or die for
And no re[C7+]ligion too
Imagine all the people
Living life in peace…

You may say I’m a dreamer
But I’m not the only one
I hope someday you’ll join us
And the world will be as one

 

Imagine [C7+]no possessions
I wonder [C7+]if you can
No need for [C7+]greed or hunger
A brother[C7+]hood of man
Imagine all the people
Sharing all the world…

You may say I’m a dreamer
But I’m not the only one
I hope someday you’ll join us
And the world will be as one

 

IŚĆ W STRONĘ SŁOŃCA  – DWA PLUS JEDEN

Iść, ciągle iść w stronę słońca,

W stronę słońca aż po horyzontu kres.

Iść, ciągle iść tak bez końca,

Witać jeden przebudzony właśnie dzień.

 

Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak,

Z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak

 

Iść, ciągle być w tej podróży,

Którą ludzie prozaicznie życiem zwą.

Iść, ciągle iść jak najdłużej,

Za plecami mieć nadciągającą noc.

 

Z najprostszych słów swój poranny składać wiersz.

W kolorach dwóch raz zobaczyć to co niewidzialne jest.

 

Iść, ciągle iść, trafiać celnie

W zawianej piaskiem prawdy ślad.

Być sobą, być niepodzielnie,

Oczami dziecka mierzyć świat.

 

Iść, ciągle iść w stronę słońca,

W stronę słońca aż po horyzontu kres.

 

JADĄ WOZY KOLOROWE – MARYLA RODOWICZ

Jadą wozy kolorowe taborami

jadą wozy kolorowe wieczorami

może z liści spadających im powróży

wiatr cygański wierny kompan ich podróży

zanim ślady wasze mgła mi pozasnuwa

odpowiedzcie mi Cyganie jak tam u was jest

 

Refren: U nas wiele i niewiele bo w sam raz

u nas czerwień, u nas zieleń cieni blask
u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole

ale zawsze kolorowo jest wśród nas   /2x

 

Jada wozy kolorowe taborami

ej, Cyganie, tak bym chciała jechać z wami

będę sobie mieszkać kątem przy muzyce

będę słuchać opowieści starych skrzypiec

ciepłym wiatrem wam podszyję stare płótno

co mi dacie, żeby smutno już nie było mi

 

Refren: Damy wiele i niewiele bo w sam raz

damy czerwień, damy zieleń cieni blask
damy błękit, damy fiolet, damy dole i niedole

ale będzie kolorowo pośród nas   /2x

 

No i pojechałam z nimi na kraj świata

wiatr warkocze mi rozplatał i zaplatał

i zbierałam dzikie trefle, leśne piki

i bywałam gdzie rodziły  się muzyki

i odwiedzam z Cyganami chmurne kraje

i kolory szarym ludziom darmo daję dziś

 

Refren: Weźcie wiele i niewiele bo w sam raz

komu czerwień, komu zieleń cieni blask
komu fiolet, komu błękit, komu echo tej piosenki

nim odjedzie z Cyganami w czarny las   /2x

 

JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY – TURYSTYCZNA

Jak dobrze nam zdobywać góry

I młodą piersią chłonąć wiatr.
Prężnymi stopy deptać chmury

I palce ranić ostrzem Tatr.

 

Refren: Mieć w uszach szum, strumieni śpiew

A w żyłach roztętnioną krew.

Hejże hej, hejże ha

Żyjmy więc póki czas,
Bo kto wie, bo kto wie,

Kiedy znowu ujrzę Was.

 

Jak dobrze nam głęboką nocą

Wędrować jasną wstęgą szos,
Patrzeć jak gwiazdy niebo złocą

I czekać, co przyniesie los.

Refren: Mieć w uszach szum, strumieni śpiew

A w żyłach roztętnioną krew.

Hejże hej, hejże ha

Żyjmy więc póki czas,
Bo kto wie, bo kto wie,

Kiedy znowu ujrzę Was.

 

JAK DŁUGO NA WAWELU – BIESIADNA

Jak długo w sercach naszych Choć kropla polskiej krwi,
Jak długo w sercach naszych Ojczysta miłość tkwi,

Refren: Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.

Jak długo na Wawelu Brzmi Zygmuntowski dzwon,
Jak długo z gór karpackich Rozbrzmiewa polski ton,

Refren: Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.

Jak długo Wisła wody Na Bałtyk będzie słać,
Jak długo polskie grody Nad Wisłą będą stać,

Refren: Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.

 

JAK KAPITALIZM TO KAPITALIZM – POD BUDĄ

Moi koledzy poszli w biznesy bo przestał słuchać ich naród
moim kolegom pęcznieją kiesy, moim kolegom pęcznieją kiesy

a ja zostałem sam z gitarą

Mają hurtownie pełne towaru i sekretarki jak łanie
stałą przepustkę do wszystkich barów, stałą przepustkę do wszystkich barów
nie muszą chodzić tam gdzie taniej

Refren: Jak kapitalizm to kapitalizm jesteśmy wielcy byliśmy mali
pierwszą brygadę w radiu nadali jakąś ulicę przemianowali
Jak kapitalizm to kapitalizm Żyda z Ubekiem w lesie złapali
kościół podobno chcieli podpalić aż strach pomyśleć co będzie dalej

Moi koledzy poszli w biznesy bo przestał słuchać ich naród
nawet gdzieś w niebie mają adresy, nawet gdzieś w niebie mają adresy
a ja zostałem sam z gitarą

Każdy zbuduje willę i basen normalna przecież to sprawa
i tylko jakoś smutno mi czasem, i tylko jakoś smutno mi czasem
że nie mam z nimi o czym gadać

Refren: Jak kapitalizm to kapitalizm jesteśmy wielcy byliśmy mali
pierwszą brygadę w radiu nadali, jakąś ulicę przemianowali

Jak kapitalizm to kapitalizm szablą weźmiemy co nam zabrali
jesteśmy mali byliśmy mali żebyśmy tylko się doczekali

 

 

JAK SIĘ MASZ KOCHANIE – HAPPY END

Capo na 3 progu

Piszę list. Na niebie północ. Miasto śpi. Już bardzo późno

Cicho tu i słyszę tylko bicie swego serca

Piszę list a to niełatwe. Ale ty, ty umiesz zawsze

Z paru słów wyczytać więcej, to co tylko zechcesz

 

Refren: Jak się masz kochanie, jak się masz?

Powiedz mi: kiedy znowu cię zobaczę?

Jak się masz kochanie, jak się masz?

Powiedz mi: co zostało z naszych marzeń?

Jak się masz kochanie, jak się masz?

Życzę ci: abyśmy byli razem już

 

Piszę list. Na niebie jasno. Blady świt, już gwiazdy gasną

Cicho tu i słyszę tylko bicie swego serca

Blady świt jak twoje ręce. Uwierz mi, napiszę więcej

Kiedy znów do ciebie wrócą wszystkie moje myśli

 

Refren: Jak się masz kochanie, jak się masz?

Powiedz mi: kiedy znowu cię zobaczę?

Jak się masz kochanie, jak się masz?

Powiedz mi: co zostało z naszych marzeń?

Jak się masz kochanie, jak się masz?

Życzę ci: abyśmy byli razem już

 

JARZĘBINA CZERWONA – BIESIADNA

Zapadł cichy wieczór już ucichł wiatru wiew
Gdzieś w oddali słychać harmonii tęskny śpiew
Biegnę wąską dróżką co pośród gór się pnie
Bo pod jarzębiną dwóch chłopców czeka mnie

Refren: Jarzębino czerwona któremu serce dać
Jarzębino czerwona biednemu sercu radź /2x

Jeden dzielny tokarz a drugi kowal zuch
Co mam biedna robić podoba mi się dwóch
[Obaj tacy mili a każdy dzielny druh
Droga jarzębino którego wybrać mów

Refren: Jarzębino czerwona któremu serce dać
Jarzębino czerwona biednemu sercu radź /2x

Tylko jarzębina poradzić może mi
Ja nie mogę wybrać choć myślę tyle dni
Przeszła wiosna lato już jesień złotem lśni
Już się ze mnie śmieją dziewczęta z mojej wsi

Refren: Jarzębino czerwona któremu serce dać
Jarzębino czerwona biednemu sercu radź /2x

 

 

 

JEDZIE POCIĄG Z DALEKA – RYSZARD RYNKOWSKI

Nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić,

Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być.

Nic nie robić, mieć nałogi, bumelować gdzie się da,  

Medytować, świat całować dobry Panie pozwól nam. 

 

Refren: Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka

Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy /2x

 

Nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić,

Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być.

A prywatnie być blondynem, mieć na głowie włosów las   

I na łóżku z baldachimem robić coś niejeden raz.     

 

Być ponadto co nas boli, co ośmiesza tylko nas,

Wypić z wrogiem beczkę soli – dobry Panie pozwól nam

Nie oglądać wiadomości, pani gościom krzyknąć „pas!”,

Złotej rybce ogryźć kości, za to co przyniosła nam   

 

Refren: Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka

Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy /2x

 

JESIENNA ZADUMA –  ELŻBIETA ADAMIAK

Nic nie mam

Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem

Nawet nie wiem

Jak tam sprawy za lasem

Rano wstaję, poemat chwalę

Biorę się za słowo jak za chleb.

 

Refren: Rzeczywiście tak jak księżyc

Ludzie znają mnie tylko z jednej

Jesiennej strony. /2x

 

Nic nie mam

Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet

Nie zważam

Na mody byle jakie

Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie

Uczuć starym drapakiem.

 

Refren: Rzeczywiście tak jak księżyc

Ludzie znają mnie tylko z jednej

Jesiennej strony. /2x

 

JEST TAKI SAMOTNY DOM – BUDKA SUFLERA

Capo na 3 progu

Uderzył deszcz, wybuchła noc, przy drodze pusty dwór.

W katedrach drzew, w przyłbicach gór wagnerowski ton.

Za witraża dziwnym szkłem pustych komnat chłód.

W szary pył rozbity czas, martwy, pusty dwór.

 

Dorzucam drew, bo ogień zgasł, ciągle burza trwa.

Nagle seria barw i mnóstwo świec, ktoś na skrzypcach gra.

Gotyckie odrzwia chylą się i skrzypiąc suną w bok,

I biała pani płynie, z nich, w brylantowej mgle.

 

Zawirował z nami dwór, rudych włosów płomień.

Nad górami lecę, lecę z nią, różę trzymam w dłoni,

 

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.

Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.  x2

 

Znowu  szary, pusty dom, gdzie schroniłem się,

I najmilsza z wszystkich, wszystkich mi, na witraża szkle.

Znowu w drogę, drogę trzeba iść, w życie się zanurzyć.

Chociaż w ręce jeszcze tkwi lekko zwiędła róża.

 

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.

Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.  x2

 

JESTEM Z MIASTA – ELEKTRYCZNE GITARY

Refren: Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać[G

Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć

 

jeszcze raz:

Refren: Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać

Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć

 

W cieniu sufitów, w świetle przewodów
W objęciach biurek, w krokach obchodów
Rodzą się rzeczy jasne i ciemne
Ja nie rozróżniam ich, nie ufam, wiec

Refren: Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać

Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć

 

W rytmie zachodów, w słowach kamieni
W spojrzeniu ptaków, w mowie przestrzeni
Rodzi się spokój – mówią, po jednym roku
Leczą się myśli, mnie to nie bierze

Refren: Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać

Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć

 

W świetle przewodów, w cieniu sufitów
W wietrze oddechów, w błocie napisów
Rodzą się szajby małe i biedne
Karmię się nimi i karmić się bedę

 

Refren: Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać

Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć

 

JESTEŚ SZALONA – BOYS

Miłość odchodzi, słyszę znów z Twoich ust.
Zawsze prawda miała jakiś sens.
Te dni jak bajka, piękne jak tysiąc róż.
Gdy się śmiałaś zawsze no i cześć.


Refren:
Jesteś szalona mówię Ci,

zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić.
Nie jesteś aniołem, mówię ci. Jesteś szalona.
Jesteś szalona mówię Ci,

zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić.
Nie jesteś aniołem, mówię ci. Jesteś szalona.

Na pożegnanie dajesz mi uśmiech swój.
Gdy odchodzisz wszystko burzy się.
Kochałem Cię i twe szaleństwa mocno tak.
Gdy się śmiałaś zawsze no i cześć.

Refren: Jesteś szalona mówię Ci,

zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić.
Nie jesteś aniołem, mówię ci. Jesteś szalona.
Jesteś szalona mówię Ci,

zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić.
Nie jesteś aniołem, mówię ci. Jesteś szalona.

 

JESTEŚMY NA WCZASACH – WOJCIECH MŁYNARSKI

Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko.
Czort jedyny wie, Co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
Na parkiecie szum,Wczasowiczów tłum spleciony gęsto.
Siedzę tutaj sam, A przed sobą mam orkiestrę męską.

Typ, co szarpie bas, Wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
Czuła struna drgnie I rozpoczną się góralskie tańce.
Jest “górala” wart Taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
Z basem typ to wie,Więc uśmiecha sięI już po chwili:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
Od przystojnego pana Waldka — “Pucio-Pucio”.,

Refren: Jesteśmy na wczasach,W tych góralskich lasach,
W promieniach słonecznych Opalamy się.
Orkiestra przygrywa Skocznego begina,
To nie twoja wina, Że podrywam cię…

Ta panna Krysia, panna Krysia

Królowała na turnusach nie od dzisiaj ,
A każdego roku, właśnie o tej porze

Przyjeżdżała tu do pensjonatu “Orzeł”.
Kuracjuszy rozmarzony wzrok

Śledził wciąż jej każdy gest i krok…

Za oknami noc,W górach śniegu moc na drzewach wisi.
Czort jedyny wie, Że basista też się kocha w Krysi.
Wie jedyny czort, Co kosztuje to, by wciąż od nowa
Brać kontrabas i,Tłumiąc poszum krwi, Tak anonsować:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
Od sympatycznego, oczywiście, niewątpliwie, pana Waldka -“Mucho — Mucho”…

Refren: Jesteśmy na wczasach,W tych góralskich lasach,
W promieniach słonecznych Opalamy się.
Orkiestra przygrywa Skocznego begina,
To nie twoja wina, Że podrywam cię…

A panna Krysia, panna Krysia Z panem Mietkiem, co się tu przed chwilą przysiadł,
Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,Ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
Skąd basisty rozmarzony wzrok
Śledził wciąż jej każdy gest i krok…

Za oknami noc, W górach śniegu moc okrywa wszystko.
Cały turnus śpi, A wśród innych śni i nasz basista…
Że dokoła tłum,Na parkiecie szum, przy czołach czoła,
A on rzuca bas I ma w oczach blask, i głośno woła:

Spokój, orkiestra! Teraz …
Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego ode mnie
Panno Krysiu… Kocham panią… Wszystko…

Refren: Jesteśmy na wczasach,W tych góralskich lasach,
W promieniach słonecznych Opalamy się.
Orkiestra przygrywa Skocznego begina,
To nie twoja wina, Że podrywam cię…

 

 

 

JEST TAKI DZIEŃ – Czerwone Gitary

Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy

Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.

Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich,

Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski

 

Refren: Niebo ziemi, niebu ziemia

Wszyscy wszystkim ślą życzenia,

Drzewa ptakom, ptaki drzewom,

Tchnienie wiatru płatkom śniegu.

 

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku,

Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku.

Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem

Dzień piękny dzień, dziś nam rok go niesie w darze

 

Refren: Niebo ziemi, niebu ziemia

Wszyscy wszystkim ślą życzenia,

Drzewa ptakom, ptaki drzewom,

Tchnienie wiatru płatkom śniegu.

 

JOLKA JOLKA – BUDKA SUFLERA

Jolka, Jolka pamiętasz lato ze snów.

gdy pisałaś: tak mi źle

Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,

nie zostawiaj tu samej no nie

 

Żebrząc wciąż o benzynę gnałem przez noc

silnik rzęził ostatkiem sił

Aby być znowu w tobie, śmiać się i kląć

wszystko było tak proste w te dni

 

Dziecko spało za ścianą czujne jak ptak,

niechaj Bóg wyprostuje mu sny

Powiedziałaś, że nigdy, że nigdy aż tak,

słodkie były jak krew twoje łzy

 

Refren: Emigrowałem z objęć twych nad ranem

Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem

Dane nam było słońca zaćmienie

Następne będzie może za sto lat

 

Plażą szły zakonnice, a słońce w dół

wciąż spadało nie mogąc spaść

Mąż twój w świecie za funtem odkładał funt

na Toyotę przepiękną aż strach

 

Mąż twój wielbił porządek i pełne szkło,

narzeczoną miał kiedyś jak sen

Z autobusem Arabów zdradziła go,

nigdy nie był już sobą, o nie

 

Refren: Emigrowałem z objęć twych nad ranem..

W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak

wypełzaliśmy na suchy ląd

Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas,

meta była o dwa kroki stąd

 

Nie wiem ciągle, dlaczego zaczęło się tak,

czemu zgasło też nie wie nikt

Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam,

ale nic nie jest proste w te dni

 

JULIA I JA – ZDZISŁAWA SOŚNICKA

Gdy odjechał Wielki Wóz, zrobiło mi się żal
Wszyscy pojechali już na Mleczną Drogę, na bal,
a Julia i ja przez całą noc szykujemy cudów moc
i jutro, skoro świt, te cuda będą służyć ci…

Słoneczne skry, w których śmiech śpi,
co kluczem jest do wszystkich ludzi,
i słowa dwa, a kto je zna,
ten w każdym sercu miłość wzbudzi
i innych rzeczy sto, więc przyjdź i wybierz coś

Choć oczy czasem kleją się, nie można dać im spać,
jaki byłby jutro świat, gdyby nie Julia i ja,
a Julia i ja przez całą noc szykujemy cudów moc
i jutro, skoro świt, te cuda będą służyć ci…

Klamka ze szkła, co sama gra,
kiedy samotność drzwi uchyla…
Zegar, co raz zatrzyma czas,
gdy twoja wielka szansa mija
i innych rzeczy sto, więc przyjdź i wybierz coś.

 

 

 

KACARABA – WAWELE

Trzynastego maja w piątek, urodziła pięć kociątek

Trzeba kupić pięć kołysek, pięć par butów i pięć misek /2x

 

Refren. Kacaraba, ola, ola la la, Kacaraba ola la la la la la la la la la /2x

 

Żadnej straty by nie było, gdyby synów urodziła

Każdy dostał by gitarę i na drogę groszy parę /2x

 

Refren. Kacaraba, ola, ola la la, Kacaraba ola la la la la la la la la la /2x

 

Ojców chrzestnych trzeba pięciu a w przyszłości pięciu zięciów

pięć posagów trzeba zebrać, coś ze złota, coś ze srebra. /2x

 

Refren. Kacaraba, ola, ola la la, Kacaraba ola la la la la la la la la la /2x

 

KALIFORNIA –  TURYSTYCZNA

Długa droga tam prowadzi, długa droga

I nie przejdziesz jej do kresu swoich dni.

Ale każdy w życiu musi, musi raz spróbować

Jak iść, jak tam iść.

 

Refren: Nigdy deszcz nie pada ponoć w Kalifornii

To banany lecą z nieba jak deszcz.

Ludzie złote mają serca, rzeki mlekiem płyną,

Tak jest, gdzieś tak jest.

 

Gdyby ktoś powiedział ci, że jej nie ma

I że nigdy nie odnajdziesz drogi tej,

Ty nie pozwól, żeby ktoś tam odebrał ci marzenia,

Ty w to wierz, ty w to wierz.

 

Refren: Nigdy deszcz nie pada ponoć w Kalifornii

To banany lecą z nieba jak deszcz.

Ludzie złote mają serca, rzeki mlekiem płyną,

Tak jest, gdzieś tak jest.

 

 

 

KAPITAŃSKIE TANGO  – ALIBABKI

Wszystkie morza, oceany, opływają wszerz i wzdłuż
Porty świata ich witają, twardych ludzi słonych wód
Ech, fantazjo marynarska, co w zadymce mew
W słonej mgle i pełnym szkwale bierzesz morski chrzest

Refren: Kapitańskie tango, z torsem w paski, miną hardą
Z fajką w zębach, długą brodą, przesiąknięte morską wodą
Kapitańskie tango, niespokojne przed wyprawą
Znów tęsknota zaćmi oczy, długich, morskich, smutnych nocy

Czy to dzień, czy noc sztormowa, pod sklepieniem obcych gwiazd
Bagatelka mórz otchłanie, monotonia ciągłych wacht
Marynarze, lwom podobni, gdy ich wita dom
Trącą zwykłą swą zuchwałość,  skąd ta zmiana, skąd

Refren: Kapitańskie tango, z torsem w paski, miną hardą
Z fajką w zębach, długą brodą, przesiąknięte morską wodą
Kapitańskie tango, niespokojne przed wyprawą
Znów tęsknota zaćmi oczy, długich, morskich, smutnych nocy

 

KAROLINA – HOMO HOMINI

Tobie Karolino i tej drugiej pani Słodkiej jak sułtański krem
Od tych słodkich minek Gdy spoglądam na nie Wybacz robi mi się żle
Daruj Karolino, że Ci wypominam Skłonność do lirycznych scen
Nie płacz Karolino, nie tyś jedna winna Inne zawiniły też

Refren: Sam ze sobą na sam

Najlepiej się mam Gdy znajdę się sam
Mam wrażenie, że wiem

Skąd wziął się ten stan Zawdzięczam go Wam

Słodycz Karolino jest potrzebna także I nie dobrze gdy jej brak
Gdy ją masz w nadmiarze szkodzić Ci zaczyna I zabija wszelki smak
Życie Karolino to nie legumina Przesłodzone nudzi się
Nie płacz Karolino nie tyś jedna winna Inne przesłodziły też

Refren: Sam ze sobą na sam

Najlepiej się mam Gdy znajdę się sam
Mam wrażenie, że wiem

Skąd wziął się ten stan Zawdzięczam go Wam
KASZTANY – NATASZA ZYLSKA

Mówiłeś – włosy masz jak kasztany

I kasztanowy masz oczu blask

I tak nam było dobrze kochany

Wśród złotych liści, wiatru i gwiazd

 

Gdy wiatr kasztany otrząsał gradem

Szepnąłeś nagle zniżając głos

Odjeżdżam dzisiaj, lecz tam gdzie jadę

Zabiorę z sobą tę złotą noc

 

Refren: Kochany, kochany Lecą z drzewa jak dawniej kasztany

Wprost pod stopy par roześmianych Jak rudy lecą grad

Jak w noc, gdy w alejce Rudy kasztan Ci dałam i serce

A Tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej że kochasz mnie i wiatr

Już trzecia jesień park nasz wyzłaca

Kasztany lecą z drzew trzeci raz
A Twoja miłość do mnie nie wraca

Choć tyle błyszczy liści i gwiazd

 

I tylko złoty kasztan mi został

Mały talizman szczęśliwych dni /
I ta jesienna piosenka prosta,

którą wiatr, może zaniesie Ci …

 

Refren: Kochany, kochany Lecą z drzewa jak dawniej kasztany

Wprost pod stopy par roześmianych Jak rudy lecą grad

Jak w noc, gdy w alejce Rudy kasztan Ci dałam i serce

A Tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej że kochasz mnie i wiatr

 

KAWIARENKI – IRENA JAROCKA

Capo na 1 progu

A kiedy już przyjdzie czas,

pełne po brzegi są kawiarenki

Pod okna ich, pełne gwiazd,

gdzieś w zakamarki wielkich miast ciągnie nas.

Kawiarenki, na, na, na, kawiarenki na, na, na
Małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept.
Mimochodem, kamien w wodę,
wpadnie coś z bardzo wielkich spraw
w czarną toń małych kaw.

 

Kawiarenki na, na, na, kawiarenki na, na, na
Z cienia w pół i ze światła w pół  ty i ja, i nasz stół
Za witrażem szklanych marzeń

ledwo świat poznajemy już,

choć jest tuż.

Miejsc wkoło nas coraz mniej,
już dymi z okien złotym obłokiem
I barman już woła: ”Hej !

Już kawiarenka rusza w rejs, wielki rejs”

Kawiarenki na, na, na kawiarenki na, na, na
Stolik nasz w nieważkości lamp

krąży tu, krąży tam.
Filiżanki – białe ptaki –

lecą wprost w kolorowy dym, płyną w nim, giną w nim.
Pan i pani zaszeptani, któż to wie, gdzie naprawdę są,
ona z nim i on z nią.

Kawiarenki, kawiarenki,
porwą gdzieś w siódme niebo aż stolik nasz.


KIEDY BYŁEM MAŁYM CHŁOPCEM – TADEUSZ NALEPA

Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem hej

Wziął mnie ojciec, wziął mnie ojciec i tak do mnie rzekł

Najważniejsze co się czuje, słuchaj zawsze głosu serca hej

 

Kiedy byłem kiedy byłem dużym chłopcem hej

Wziął mnie ojciec wziął mnie ojciec i tak do mnie rzekł

Głosem serca się nie kieruj, tylko forsa w życiu ważna jest

 

Wicher wieje Wicher słabe drzewa łamie hej

Wicher wieje Wicher silne drzewa głaszcze hej

Najważniejsze to być silnym, wicher silne drzewa głaszcze hej

 

 

 

KILER – ELEKTRYCZNE GITARY

Capo na 3

To co się dzieje naprawdę nie istnieje

Więc nie warto mieć niczego, tylko karmić zmysły

Będzie, co ma być, już wiem że stąd nie zwieję

Poczekam i popatrzę nie cofnę kijem Wisły

 

Refren: Już tylko Kiler o sobie tylko tyle

wiem co za ile nie muszę dbać o bilet

mam wszystko w tyle są czasem takie chwile

że się nie mylę choć wcale nie wiem ile

Nie kiwnąłem nawet palcem by się znaleźć w takiej walce

teraz w pace swe ostatnie resztki imidżu tracę

 

Co się ze mną dzieje, naprawdę nie istnieję

Więc nie warto już się bronić, tylko lecieć razem z wiatrem

Poczekam, popatrzę, zrozumiem więcej

I wtedy wreszcie sam też włączę się do akcji

 

Refren: Już tylko Kiler o sobie tylko tyle

wiem co za ile nie muszę dbać o bilet

mam wszystko w tyle są czasem takie chwile

że się nie mylę choć wcale nie wiem ile

Nie kiwnąłem nawet palcem by się znaleźć w takiej walce

teraz w pace swe ostatnie resztki imidżu tracę /3x


KLUB WESOŁEGO SZAMPANA – FORMACJA NIEZYWYCH SCHABUF

A gdybym miał cię zjeść to co byś powiedziała

A ugryźć gdybym chciał czy coś byś przeciw miała


Chciałabym, chciała, chciała, chciała/x2

 

A gdybym był krogulcem to co byś powiedziała

I gdybym przyszedł z teczką do łóżka i twego ciała

 

A gdybym był młotkowym W fabryce z młotkiem szalał

To co byś powiedziała Czy coś byś przeciw miała

 

 

Drżałabym, drżała, drżała, drżała  |x2

 

A gdybym musiał odejść Z teczką od twego ciała

Uciekać do robala To co byś powiedziała

 

Żałowałabym,